
30 grudnia 2025 roku w Częstochowie przy ul. Lourdyjskiej doszło do tragicznego wypadku drogowego, w wyniku którego ranne zostały cztery osoby. Najcięższych obrażeń doznała 17-letnia dziewczyna. O jej życie walczą lekarze. – Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ prowadzącemu pojazd 18-letniemu Antoniemu O. przedstawiła zarzut jego spowodowania – informuje rzecznik Prokuratury w Częstochowie Tomasz Ozimek.
W toku śledztwa ustalono, że Antoni O. jechał samochodem marki Volkswagen Passat ulicą Warszawską w Częstochowie. Pasażerkami były trzy dziewczyny w wieku od 15 do 17 lat. Zjeżdżając z ronda kierujący nie włączył kierunkowskazu, co skutkowało próbą zatrzymania pojazdu do kontroli przez policyjny patrol. Antoni O. zlekceważył jednak sygnały do zatrzymania, wyłączył światła i pojechał w kierunku ulicy Lourdyjskiej. Tam nie dostosowując prędkości do warunków drogowych zjechał z jezdni i uderzył w rury ciepłownicze. W wyniku tego 17-letnia pasażerka odniosła ciężkie obrażenia w postaci urazu głowy i klatki piersiowej. Antoni O. nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Prokurator przedstawił Antoniemu O. zarzut spowodowania wypadku drogowego na skutek naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Początkowo, z uwagi na stan zdrowia i brak zgody lekarzy odstąpiono od ogłoszenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów i przesłuchania sprawcy.
Dzisiaj, 9 stycznia, Antoni O. podczas przesłuchania przyznał się do spowodowania wypadku, ale nie do tego, że nie wyłączył kierunkowskazu. Przeprowadzono także badania toksykologiczne, które nie potwierdziły obecności zawartości środków narkotycznych w organizmie sprawcy.
Wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania
Celem zabezpieczenia prawidłowego toku śledztwa prokurator wystąpił do sądu
o zastosowanie wobec Antoniego O. tymczasowego aresztowania. Prokurator motywował swój wniosek surową karą grożącą podejrzanemu i uzasadnioną obawą matactwa z jego strony. Sąd Rejonowy w Częstochowie nie uwzględnił wniosku i zastosował wobec Antoniego O. środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji, zakazu opuszczenia kraju, poręczenia majątkowego w wysokości 20.000 zł i zakazu kontaktowania się ze świadkami. Prokurator ocenił postanowienie sądu jako niesłuszne i złoży na nie zażalenie do sądu odwoławczego.
Zarzucane podejrzanemu przestępstwo spowodowania wypadku drogowego jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Źródło PR w Częstochowie
