WIERZCHOWISKO / Instytut Pileckiego uhonoruje rodzinę Sowów zamordowanych za pomoc Żydom


Franciszka i Józef Sowowie, zamordowani za pomoc okazaną Żydom w czasie okupacji niemieckiej, zostaną uhonorowani przez Instytut Pileckiego we wtorek 16 czerwca w Wierzchowisku k. Częstochowy. To już jedenasty kamień z pamiątkową tablicą odsłonięty w ramach instytutowego projektu ,,Zawołani po imieniu”, rozpoczętego w marcu 2019 roku. Uroczystość w Wierzchowisku upamiętni rodzinę Sowów, która pomogła uciec grupie Żydów z częstochowskiego getta i przez rok ukrywała ich na terenie swojego gospodarstwa. Po odnalezieniu kryjówki Niemcy zamordowali zarówno ratowanych jak i ratujących. Franciszka i Józef Sowowie osierocili pięcioro dzieci.

 

 

 Upamiętnienie mieszkańców Wierzchowiska w ramach projektu Zawołani po imieniu rozpocznie o godz. 12:00 uroczysta Msza Święta w kościele pw. Jezusa Chrystusa Dobrego Pasterza, ul. Długa 90.Po Eucharystii nastąpi odsłonięcie tablicy upamiętniającej Franciszkę i Józefa Sowów, w Wierzchowisku, na terenie polnym przy ul. Pogodnej (dojazd od ul. Szkolnej).

Ratowała cała rodzina

Józef i Franciszka Sowowie byli gospodarzami we wsi Wierzchowisko k. Częstochowy. Mieli pięcioro dzieci: Eugeniusza, Irenę, Józefa, Janinę i Piotra. Latem 1942 r. Józef razem z synem Eugeniuszem wybudowali w oborze podziemną kryjówkę, wejście do niej znajdowało się pod żłobem dla konia. Schronienie znalazły tam osoby, którym Józef pomógł wydostać się z częstochowskiego getta: cukiernik Henryk (Hersz) Cukrowski z żoną, złotnik Marian Cukrowski, nieznany z nazwiska krawiec Leon oraz nauczycielka Pola. Możliwe że ukrywało się tam nawet siedem osób żydowskiego pochodzenia. Wykarmienie tak dużej grupy wymagało wielkiego wysiłku całej rodziny, nawet dzieci pomagały, przemycając żywność przez pobliską granicę ziem włączonych do Rzeszy. Dwukrotnie zostały złapane i pobite przez niemieckich żołnierzy. Przez około rok udawało się chronić ukrywanych.

 

Przed świtem 1 września 1943 r. do Sowów przyjechali niemieccy żołnierze. Uderzali w okna, aż je rozbili. Z domu wyszedł Józef, od razu dostał w głowę kolbą karabinu i stracił przytomność. Niemcy wyciągali z łóżek kolejnych członków rodziny. Zaczęli bić ciężarną Franciszkę, która co chwilę mdlała. Nie doczekali się jednak odpowiedzi na pytanie, gdzie są Żydzi i partyzanci mówi Agnieszka Dąbek, koordynatorka naukowa projektu z Instytutu Pileckiego Rozpoczęli  więc przeszukiwania zabudowań. Grozili, że jeśli Sowowie nie wyjawią, w którym miejscu ukryli się zbiedzy, wszyscy zostaną rozstrzelani. Wykorzystując chwilę nieuwagi, Franciszka z dwuletnim Piotrem na rękach zawołała córki i zaczęła uciekać. Dziewczynki zdołały się ukryć w lesie, a matka schroniła się u sąsiada Józefa Kalisza w piwnicy na ziemniaki. Żandarmi natychmiast pobiegli za nią, i targając za włosy, przyprowadzili z powrotemdodaje Agnieszka Dąbek.

Znalezionych w schronie ludzi wraz z Franciszką i Józefem ustawiono pod drzewami. Eugeniusz z małym Piotrem i syn Józef byli w tym czasie zakuci w kajdanki i siedzieli w niemieckim samochodzie. Przez okno widzieli egzekucję: naprzeciwko stojących w szeregu stanęli żandarmi, którzy na znak oddali strzały. Jeszcze żyjących dobili. Zabudowania gospodarcze Sowów zostały ograbione i spalone.

Osierocone dzieci zostały rozdzielone. Zaopiekował się nimi stryj Stanisław Sowa, ale ośmioletnią Janinę mimo sprzeciwu krewnych zabrała rodzina niemiecka, która wychowała ją jako swoją córkę. Rodzeństwo nie miało z Janiną kontaktu aż do 1963 roku, kiedy odnaleziono ją w Hanowerze. Żyła pod zmienionym imieniem i nazwiskiem, była zgermanizowana. Nie pamiętała, skąd pochodzi.

Instytut Pileckiego Zawoła po imieniu

Nazwa projektu Zawołani po imieniu nawiązuje do wiersza Zbigniewa Herberta Pan Cogito o potrzebie ścisłości, wzywającego do precyzyjnego policzenia ofiar „walki z władzą nieludzką”. Instytut Pileckiego rozpoczął projekt 24 marca 2019 roku w Sadownem. W Narodowy dzień pamięci Polaków ratujących Żydów w czasie okupacji niemieckiej kamień z pamiątkową tablicą został odsłonięty przez premiera Mateusza Morawieckiego przed domem Leona, Marianny i Stefana Lubkiewiczów – rodziny piekarzy zastrzelonej przez Niemców 13 stycznia 1943 roku.

Projekt Zawołani po imieniu poświęcony jest tym, którzy oddali życie za pomoc żydowskim bliźnim w czasach nieludzkiego terroru narzuconego przez niemieckiego okupanta. Odkrywane przez naukowców w archiwach, zapomniane historie przywracane są lokalnym społecznościom i – za pośrednictwem mediów – całemu krajowi, a ich bohaterowie upamiętniani są kamieniami z tablicami, odsłanianymi w miejscach zdarzeń. W centrum zainteresowania są zamordowani bohaterowie, ale także ich osierocone rodziny, bowiem to one do dziś ponoszą konsekwencje okrucieństwa niemieckiego okupanta i to one przechowały pamięć o heroizmie swoich matek, ojców, braci, dziadków…

Instytut Pileckiego

Instytut Pileckiego jest instytucją badawczą, powołaną by prowadzić międzynarodowe badania nad historią XX. wieku, a także tworzyć archiwum cyfrowe gromadzące dokumenty z Polski i archiwów zagranicznych. Instytut służy upamiętnianiu, dokumentowaniu i badaniu historii XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem polskiego doświadczenia i losów obywateli polskich. To miejsce stworzone na potrzeby interdyscyplinarnej i międzynarodowej refleksji nad kluczowymi zagadnieniami XX-wiecznych totalitaryzmów.

Projekt Zawołani po imieniu został nominowany do nagrody Wydarzenie Historyczne Roku 2019 w kategorii „Wydarzenie”. Nominacje ogłoszono w poniedziałek 1 czerwca. Do końca miesiąca trwa internetowe głosowanie, które wyłoni zwycięzców w trzech kategoriach.

Plebiscyt Wydarzenie Historyczne Roku organizowany jest przez Muzeum Historii Polski już po raz 13. Obecna edycja przygotowana została we współpracy z portalem historia.org.pl oraz Muzeum Łazienki Królewskie. Przez cały czerwiec na stronie http://whr.muzhp.pl/#vote można głosować na nominowane projekty. Zwycięzców poznamy we wrześniu.

 

 

fot: Józef i Franciszka Sowowie z córką Ireną

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code