GÓRA OSONA – WZGÓRZE LOTNIKÓW


Wakacje to czas relaksu i wędrówek. Korzystając z okazji zaprezentujemy dzisiaj naszym czytelnikom miejsce tyleż malownicze, co zapomniane. Znają je głównie amatorzy pieszych i rowerowych wypraw, uczestnicy organizowanych już od wielu sezonów zawodów w biegach terenowych „Ossona Cup” oraz częstochowscy pasjonaci szybownictwa i aeronautyki. Spróbujemy dziś pokrótce nakreślić historię najwyższego wzniesienia leżącego w administracyjnych granicach miasta i człowieka który związał z nim swoje losy.

Warunki naturalne

Rozległe wzgórze zwane Górą Osona (bardzo często spotyka się również alternatywną formę pisowni: „Ossona”) jest najwyższym punktem w granicach Częstochowy (316 m n.p.m.). Znajduje się na wschodnich rubieżach miasta na terenie dzielnicy Mirów. Góra Osona składa się z dwóch części. Naturalnej formacji jurajskiej w postaci wapiennego ostańca (od wschodu) i sztucznego ziemnego nasypu, który powstał z myślą o potrzebach pobliskiej huty o czym będzie jeszcze mowa. Na przyrodniczy krajobraz wokół wzgórza składają się zbiorowiska łąkowe, murawy kserotermiczne i psammofilne. Do występujących tu gatunków roślin szczególnie chronionych i unikatowych zaliczyć należy dziewięćsił bezłodygowy oraz ożankę pierzastosieczną. Znajdziemy tu również skupiska pajęcznicy gałęzistej. Jeśli chodzi o faunę zaobserwowano tu niegdyś zagrożone wyginięciem motyle takie jak kraśnik rzęśniowiec czy postojak wiesiołkowiec. Możemy natknąć się także na jaszczurkę zwinkę, zająca szaraka, a po zmroku całkiem możliwe, że nad głową załopocze nam żerujący nietoperz gacek. Spotykane tu gatunki ptaków to chociażby kuropatwa, gąsiorek (gatunek ptaka wędrownego), kląskawka, kos, skowronek polny, pliszka żółta czy też wilga. Jeśli chodzi o warunki glebowe to wokół Góry Osona dominują bardzo słabe grunty orne, piaski i nieużytki. Wiadomo, że okolice wokół wzniesienia bywają użytkowane jako pastwisko.

Nestor częstochowskiego szybownictwa

W okresie niemieckiej okupacji znajdował się tutaj wojskowy poligon szkolny dla pilotów szybowcowych. Gdy zbliżała się sowiecka armia, urządzenia i sprzęt zostały porzucone przez wycofujących się Niemców. Z inicjatywy pilota i instruktora Henryka Sięgi i dzięki ofiarnej pracy częstochowskiej młodzieży zbudowano tam szybowisko, zaś pozostawiona przez okupanta infrastruktura została zaadoptowana na potrzeby nowo powstającego obiektu. Od 1945 do 1949 roku funkcjonował tam najmłodszy w Polsce Ośrodek Szkolny Szybownictwa Ministerstwa Komunikacji. Szybowisko położone było 800 m w kierunku południowym od Mirowa. Jego długość liczyła 2200 m. W obrębie obiektu oprócz wzgórza Osona, które stanowiło jego główną część, znajdowała się również góra Prędziszów oraz Kamyk. Obiekt posiadał warunki umożliwiające prowadzenie kursów szkoleniowych kategorii „A”, „B” i „C”. Start szybowców odbywał się z samej góry Osona za pomocą lin gumowych (dwie pierwsze kategorie) lub wyciągarki z całego terenu lotniska. W tym miejscu poświęćmy kilka zdań wybitnej postaci, bez której żaden szybowiec nie wzbiłby się po wojnie nad tą okolicą, a historia częstochowskiej aeronautyki nie byłaby tak fascynująca. Bogaty biogram oraz historię Szkoły Szybowcowej zawdzięczamy książce Andrzeja Tajchmana „Diamentowy Jubileusz Aeroklubu Częstochowskiego 1945-2005”oraz informacjom uzyskanym od p. Romana Antonowicza, prezesa Zarządu Częstochowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa (CzKSL). Henryk Sięga (ps. „Osoński”), Syn Antoniego i Marii (z domu Nabiałek) przyszedł na świat 17 stycznia 1922 r. w Częstochowie. Jego ojciec trudnił się szczotkarstwem. O najmłodszych latach Henryka niewiele wiadomo. Lotnictwem najprawdopodobniej zainteresował się już w latach nauki szkolnej w Częstochowie podczas zajęć modelarskich Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej (LOPP). W 1938 r. jej częstochowski oddział skierował Henryka na kurs do Szkoły Szybowcowej Polichno-Pińczów. Tam do września 1939 r. zdobywa kwalifikacje kategorii „A”, „B” i „C” oraz uprawnienia pilota wyczynowego. Ponadto w chwili wybuchu wojny ma za sobą praktykę instruktora pilota szybowcowego, a także kurs lotów holowanych za samolotem odbyty w Masłowie. Jako pierwszy częstochowianin zdobywa srebrną odznakę szybowcową. W okresie okupacji zaangażował się w działalność konspiracyjną w szeregach AK. Zajmował się wywiadem lotniczym. Jeszcze nad Berlinem na dobre nie umilkły sowieckie działa, a już w Częstochowie jak grzyby po deszczu równolegle powstawały inicjatywy zapalonych miłośników awiacji jak Akademickie Koło Szybowcowe czy Klub Szybowcowy, który to właśnie postawił sobie za cel zbudowanie szkoły szybowcowej na Górze Osona. W lipcu 1945 r. po ukończeniu centralnego kursu przeszkolenia instruktorów szybowcowych w Bydgoszczy Henryk Sięga powrócił do Częstochowy. Wraz z nim przybywają tu instruktorzy skierowani przez Ministerstwo Komunikacji – Zdzisław Klonowski i Mieczysław Minor. Trójka przywiozła ze sobą zaczątek tutejszej aero-floty. Są to cztery poniemieckie szkolne szybowce typu „SG-38” oraz dwa przejściowo-treningowe „Grunau-Baby II” wraz z wyposażeniem pomocniczym. To właśnie Sięga otrzymał upoważnienie od Departamentu Lotnictwa Cywilnego na utworzenie szkoły szybowcowej. 30 sierpnia tego samego roku Sięga odbywa nad terenem przyszłego szybowiska kilka dziewiczych lotów na SG-38, startującym z lin gumowych. W listopadzie 1945 r. roku na pierwszym, założycielskim zebraniu organizacyjnym Aeroklubu Częstochowskiego (ACz) Henryka Sięgę obrano członkiem Zarządu i kierownikiem organizacyjnym ACz. Z początkiem 1946 r. Szkoła Szybowcowa rusza z pierwszymi kursami. Wśród instruktorów i wykładowców oprócz H. Sięgi była również Irena Kempówna, Józef Zieleziński, Tadeusz Pindych i Mieczysław Minor. W dniu 1 lipca 1946 r. zarządzeniem Ministerstwa Komunikacji oficjalnie powołano do życia Ośrodek Szkolny Szybownictwa Ministerstwa Komunikacji na Górze Osona, którego komendantem mianowano Henryka Sięgę. OSS w 1948 r. zmienił nazwę na Szkołę Szybowcową Ministerstwa Komunikacji. W wyniku prowadzonej reorganizacji lotnictwa sportowego w Polsce ośrodek ostatecznie rozwiązano w 1949 r. Do tego czasu na górze Osona bezawaryjnie wyszkolono 350 pilotów szybowcowych w kategorii „A” i „B”. Co ciekawe, były w tym także dwie grupy żeńskie (40 uczennic), z których wyróżniały się późniejsze rekordzistki świata: Wanda Szemplińska i Lucyna Bajewska. Kursanci pochodzili z wielu rejonów Polski, co świadczy o renomie Ośrodka. Jego uczniem był znany w okresie PRL-u prezenter telewizyjny, Jan Suzin. Likwidacja Ośrodka miała też podtekst polityczny. W wynku tzw. „weryfikacji” Henryk Sięga i kilku innych instruktorów zostało ocenionych negatywnie m. in. ze względu na swój udział w konspiracji. Henryk Sięga w okresie późniejszym nie zniechęcił się i nadal bardzo aktywnie działał w Lotniczej Komisji Historycznej Aeroklubu Rzeczypospolitej Polskiej, której lokalną filię w 1956 r. powołał do życia podczas zebrania w Częstochowie na nieczynnym już szybowisku góry Osona. Angażował się również w prace samego Aeroklubu Częstochowskiego, który otrzymał nowe lotnisko w Rudnikach. Pomimo odwilży, Henryk Sięga nadal był inwigilowany, a Służba Bezpieczeństwa coraz bardziej dawała mu się we znaki. Za pozwoleniem władz w 1965 r. wraz z rodziną wyemigrował do Szwecji, utrzymując jednak kontakt z ACz. Okresowo przyjeżdżał do rodzinnego kraju. Współorganizował pierwsze w Polsce mistrzostwa świata modeli latających na uwięzi oraz udzielał się w CzKSL. Podczas jednego ze swoich pobytów w Polsce, w trakcie jazdy samochodem zmarł nagle na serce w dniu 8 lipca 1986 roku.

Zmiana przeznaczenia

We wnętrzu Góry Osona znajdują się również pozostałości po przepompowni wodnej. Na początku lat 50-tych, a więc niedługo po likwidacji szybowiska, wybudowano tu dwa zbiorniki. Huta im. B. Bieruta potrzebowała bowiem dodatkowego rezerwuaru chłodziwa dla swoich wielkich pieców. Wodę doprowadzały specjalne rurociągi. Teren samego lotniska zagospodarowano zaś pod walcownię blach grubych. Instalacja straciła rację bytu pod koniec lat 90-tych i w 2006 r. system rur został zdemontowany.
Na początku lat 70 -tych budynki nieczynnej szkoły szybowcowej zaczął użytkować Akademicki Klub Jeździecki (AKJ) „Argo”, który przeniósł się tutaj z Grabówki. Jego członkami byli studenci i wykładowcy WSP i Politechniki Częstochowskiej, którzy włożyli niemało wysiłku w odrestaurowanie zabudowań i zaadoptowanie ich pod stajnie. Organizowano tam letnie obozy jeździeckie, a wodę dla koni czerpano z kanalizacji doprowadzającej wodę do zbiorników. Niestety z nieznanych przyczyn wybuchł tam pożar, a na domiar złego stan wojenny zupełnie przekreślił dalsze funkcjonowanie stadniny.

Bliżej Nieba

O szkole szybowcowej przypomina pamiątkowa tablica wmurowana w skałę. Nad nią na skalnej półce umieszczona została figura Matki Bożej z Lourdes, którą chętnie odwiedzają pielgrzymi z częstochowskich parafii. Ufundowana została w grudniu 1946 r. przez Henryka Sięgę, który opiece Najświętszej Panienki powierzył swoje przedsięwzięcie. Cudownym zrządzeniem Opatrzności przetrwała ona dziejowe perturbacje i okres stalinowskiego ucisku. Na Górze Osona od 2006 r. dzięki inicjatywie księży i członków ACz i CzKSL co roku odbywają się różańcowe nabożeństwa majowe i spotkania modlitewne. W tym celu zbudowano tam skalny podest i prowadzące doń schodki. Od 2012 r. nabożeństwom przewodniczy Metropolita Częstochowski abp Wacław Depo.
Kontrowersje co do nazwy

W internecine można znaleźć częstokroć powielaną, błędną informację, że lotnisko dla szybowców założył niejaki Edward Osson (sic!). Jest to oczywiście nieprawda, niemniej pod znakiem zapytania pozostaje nie tylko owo nazwisko, gdyż po rzekomym Edwardzie Ossonie nie ma żadnego śladu, jak też samo pochodzenie nazwy owego wzniesienia. Może ktoś z czytelników pomoże autorowi rozwikłać ową zagadkę?

MICHAŁ KULIG

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code