Szpiczak plazmocytowy w XXI wieku – nowe terapie, nowe możliwości


Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Iwoną Hus, kierownikiem Kliniki Hematologii Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie

 

Czym jest szpiczak plazmocytowy?

Nowotworem złośliwym układu chłonnego,najczęściej zlokalizowanym w szpiku kostnym. Możliwe jest jednak występowanie ognisk pozaszpikowych. Wywodzi się z komórek plazmatycznych odpowiedzialnych za wytwarzanie przeciwciał.Choroba dotyczy zwykle osób po 60. roku życia. Zdarzają się jednak pacjenci młodsi, nawet około trzydziestki. Częściej chorują mężczyźni. Szpiczak nie jest dziedziczny. Mutacje prowadzące do jego rozwoju są nabyte, a nie przekazywane genetycznie.

 

Jakie są konsekwencje nieleczonego lub późno wykrytego szpiczaka?

Choroba może zrujnować organizm. Po pierwsze, niszczy kości, prowadząc do patologicznych złamań, porażeń nerwów i deformacji. Po drugie, upośledza odporność, co naraża na ciężkie infekcje. Po trzecie, może doprowadzić do niewydolności nerek, czasem wymagającej dializoterapii.Dlatego leczenie wymaga współpracy hematologów, nefrologów, radioterapeutów, ortopedów i specjalistów leczenia bólu.

 

Co powinnonas zaniepokoić i skłonić do diagnostyki?

Sprawa nie jest prosta, bou około 30% chorych szpiczak przebiega bezobjawowo. Często pierwszym sygnałem jest niedokrwistość wykryta w rutynowej morfologii. Pacjent trafia do lekarza z anemią, wyklucza się niedobory żelaza czy witaminy B12, a diagnoza pojawia się dopiero po badaniu szpiku.Najczęstsze objawy wynikają z uszkodzenia kości – 70% pacjentów zgłasza bóle kostne i kostno-stawowe. W efekcie chorzy latami są rehabilitowani lub przyjmują leki przeciwbólowe, zanim wykonane zostaną badania obrazowe ujawniające „dziury w kościach” (ogniska osteolizy).

 

Jakie jeszcze sygnały mogą się pojawiać?

Narastające osłabienie związane z anemią, nawracające infekcje z powodu spadku odporności oraz niewydolność nerek.Dlatego osoby po 50.-60.roku życia powinny raz w roku wykonywać podstawowe badania, przede wszystkim morfologię krwi, analizę funkcji nerek, a także stężenie elektrolitów w surowicy krwi.

 

Czy szpiczak ma stadium przednowotworowe?

Tak, jest to tzw. gammapatia monoklonalna o nieokreślonym znaczeniu (MGUS). Polega na pojawieniu się w organizmie klonu komórek wytwarzających jedno patologiczne białko, tzw. białko monoklonalne. Zanim rozwiną się objawy choroby, jego stężenie stopniowo rośnie, a prawidłowych przeciwciał jest coraz mniej, co zwiększa podatność na infekcje.

Jest także bezobjawowa forma szpiczaka. Leczenie rozpoczynamy wtedy, gdy dochodzi do niedokrwistości, istotnego pogorszenia funkcji nerek, choroby kostnej, podwyższenia stężenia wapnia lub gdy odsetek nowotworowych plazmocytów w szpiku jest bardzo duży.

 

 

Postawienie diagnozy „szpiczak” budzi ogromny lęk. Czy cokolwiek daje nadzieję?

Zdecydowanie tak. Postęp w leczeniu tej choroby jest spektakularny – większy niż w jakiejkolwiek innej jednostce hematologicznej. Kiedy zaczynałam pracę, mediany przeżycia wynosiły około 3 lat, a jakość życia pacjentów była fatalna.Obecnie wielu chorych żyje 7–10 lat i dłużej, a szpiczak zaczyna przypominać chorobę przewlekłą, którą można u większości chorych długoterminowo kontrolować.

 

Co się zmieniło, że choroba nie jest już taka straszna?

Obecnie największą rewolucję stanowi immunoterapia. Mamy do dyspozycji:przeciwciała monoklonalne,przeciwciała bispecyficzne,przeciwciała monoklonalne sprzężone z lekiem cytostatycznym, terapie CAR-T (genetycznie modyfikowane limfocyty T)oraz stosowane wcześniej inhibitory proteasomów i leki immunomodulujące.Każdy z tych leków ma inny mechanizm działania, co umożliwia stosowanie leków w schematach skojarzonych,  terapię wieloetapowąi wydłużanie życia pacjenta.

 

Jakie są najnowsze osiągnięcia w leczeniu szpiczaka?

Jedną z ostatnio wprowadzonych, bardzo skutecznych metod immunoterapii,jest przeciwciało monoklonalne sprzężone z lekiem cytostatycznym(belantamabmafodotin). Ten swoisty „pocisk sterowany” rozpoznaje komórkę szpiczakową i dostarcza do niej cytostatyk, który niszczy ją od środka.Lek zarejestrowanyjest w krajach Unii Europejskiej już od drugiej linii leczenia. W Polsceaktualnie jest w procesie refundacyjnym.

 

Jak ważne jest indywidualizowanie terapii?

Jest kluczowe! Pacjent 20–30-letni z chorobą onko-hematologiczną zwykle nie ma chorób towarzyszących i można zastosować u niego standardowe procedury. Natomiast chory w wieku 60+ często cierpi na nadciśnienie czy choroby serca, czasem nierozpoznane. Te współistniejące problemy ograniczają możliwość stosowania niektórych terapii.Lekarz musi analizować każdy przypadek jak złożoną łamigłówkę – dobierać leki o różnym profilu toksyczności i mechanizmach działania. Większość terapii działa w schematach skojarzonych, trzeba więc unikać powtórzenia leków, na które choroba zdążyła się uodpornić.

 

Co oznacza pojęcie „sekwencjonowanie leczenia”?

Planowanie kolejnych linii terapii. Ponieważ szpiczak jest chorobą przewlekłą i nieuleczalną, ważne jest, aby mieć dostęp do leków o różnych mechanizmach działania. Jeśli w pierwszej linii użyto leku immunomodulującego, a pojawiła się na niego oporność, to kolejny schemat nie może się na nim opierać.Na szczęście wachlarz terapii dostępnych w Polsce jest duży i w praktyce rzadko dochodzimy do momentu, w którym nie ma już możliwości leczenia.

 

Nawrót choroby jest nieuchronny?

Niestety, tak. Jednak okresy remisji mogą trwać wiele lat. Część terapii jest ciągła, co dodatkowo kontroluje rozrost komórek nowotworowych.Pacjent pozostający w programie lekowym ma zazwyczaj ocenę stanu zdrowia co 2–3 cykle leczenia, co oznacza kontrolę co 1–3  miesiące. Dzięki temu możemy szybko reagować na jakiekolwiek sygnały progresji.

 

 Czy osoba z rozpoznanym szpiczakiem może się szczepić?

Nie tylko może, ale powinna. Szczepienia to najważniejsza forma ochrony przed infekcjami, które są jednym z głównych zagrożeń dla chorych.Zaleca się szczepienia:przeciw grypie (co roku),COVID-19,RSV (jednorazowo, bezpłatnie po 65. roku życia, po 60. refundowane w 50%),półpaścowi (2 dawki),pneumokokom. Najlepiej wykonać je przed rozpoczęciem leczenia lub – jeśli to niemożliwe – w okresie remisji.

 

Jak ocenia Pani możliwości leczenia hematologicznego w Polsce?

Dostęp do innowacyjnych leków jest dobry. Programy lekowe i refundacja są na wysokim poziomie, a polscy pacjenci mogą korzystać z większości nowoczesnych terapii stosowanych na świecie. Jest to ogromnie ważne, bo w szpiczaku liczba dostępnych opcji terapeutycznych przekłada się bezpośrednio na długość życia.

Dziękujemy za rozmowę.

 

 

Autoryzowany wywiad prasowy opracowany przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia w związku z prelekcją prof. Iwony Huspodczas XXIV edycji Ogólnopolskiej Konferencji „Polka w Europie” pt. „Profilaktyka, diagnostyka, leczenie – medycyna wobec wyzwań przyszłości”.Zima 2025.

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *