
Stowarzyszenie na Rzecz Likwidacji Szarej Strefy Gier i Zakładów Wzajemnych „Graj Legalnie” z zadowoleniem odnotowuje fakt podjęcia przez ustawodawcę prac nad kolejną nowelizacją ustawy o grach hazardowych, w szczególności w zakresie regulacji nowych form aktywności cyfrowej, w tym tzw. gier z wykorzystaniem wirtualnych dóbr oraz mechanizmów losowych występujących w środowisku gier komputerowych. Kierunek ten należy uznać za potrzebny i co do zasady słuszny.
Jednocześnie pragniemy jednoznacznie podkreślić, że proponowane zmiany mają charakter punktowy i nie rozwiązują fundamentalnego problemu polskiego rynku hazardu online – czyli systemowej nieskuteczności obecnego modelu regulacyjnego w walce z szarą strefą.
Skala problemu pozostaje poza zakresem projektowanych zmian
Od momentu wejścia w życie obecnych przepisów w 2017 r. z polskiej gospodarki wypłynęły setki miliardów złotych, a budżet państwa utracił ponad 8 mld zł możliwych wpływów podatkowych. Projektowana nowelizacja nie odnosi się w żadnym stopniu do tej kluczowej luki systemowej. Nie podejmuje również próby ograniczenia szkód po stronie graczy, którzy w praktyce pozostają zostawieni samym sobie w starciu z agresywnymi praktykami operatorów szarej strefy
Monopol nie zapewnia ani bezpieczeństwa graczy, ani skutecznej kanalizacji rynku
W systemach licencyjnych funkcjonujących w większości państw Unii Europejskiej poziom tzw. kanalizacji rynku – czyli udziału graczy korzystających z legalnej oferty – sięga 85–95 proc. W Polsce, w segmencie kasyn online objętych monopolem, kanalizacja oscyluje wokół 50 proc., co oznacza, że miliony graczy korzystają z oferty całkowicie poza kontrolą państwa.
Projekt nie odnosi się do:
– masowego omijania rejestru domen,
– nieskuteczności blokad DNS,
– braku realnej kontroli nad płatnościami,
– funkcjonowania nielegalnych reklam w internecie i mediach społecznościowych,
Nie zmienia także faktu, że odpowiedzialność karna i skarbowa w praktyce obciąża przede wszystkim graczy, podczas gdy organizatorzy nielegalnych kasyn pozostają poza realnym zasięgiem polskiego prawa.
Wschodni kapitał, pranie pieniędzy i bezpieczeństwo państwa
Z raportów analitycznych wynika, że istotna część nielegalnego rynku kasyn online w Polsce powiązana jest z kapitałem ze wschodu, funkcjonując przez struktury w rajach podatkowych. Mechanizm ten sprzyja praniu pieniędzy, omijaniu sankcji oraz potencjalnemu finansowaniu działalności przestępczej i destabilizacyjnej. Projekt nowelizacji w żaden sposób nie wzmacnia instrumentów państwa w tym obszarze.
W tym kontekście ochrona graczy przed nielegalnym hazardem jest nie tylko kwestią konsumencką, ale również elementem szerszego bezpieczeństwa państwa.
Finansowanie sportu – argument pozorny
W debacie publicznej często podnoszony jest argument finansowania sportu przez Totalizator Sportowy. Należy jednak jasno wskazać, że fundusze celowe dla sportu pochodzą z gier liczbowych, a nie z działalności kasyna online. Jednocześnie gigantyczna szara strefa, funkcjonująca dzięki obecnej konstrukcji monopolu, pozbawia sport setek milionów złotych potencjalnego wsparcia, które w modelu licencyjnym zasilałoby zarówno budżet państwa, jak i kluby oraz związki sportowe.
Równolegle tracą sami kibice i gracze, którzy zamiast bezpiecznej, licencjonowanej oferty otrzymują nieprzejrzysty produkt nielegalnych kasyn, pozbawiony jakichkolwiek gwarancji uczciwości i ochrony.
Konieczność całościowej reformy, a nie korekt cząstkowych
Proponowana nowelizacja – mimo że potrzebna w swoim wąskim zakresie – nie odpowiada na zasadnicze wyzwania rynku hazardu online w Polsce. Stowarzyszenie „Graj Legalnie” konsekwentnie postuluje:
– odejście od anachronicznego, jedynego w UE monopolu w segmencie kasyn online,
– wprowadzenie nowoczesnego systemu licencyjnego,
– objęcie wszystkich operatorów tymi samymi obowiązkami podatkowymi i regulacyjnymi,
– realne uderzenie w reklamę, płatności i zaplecze technologiczne nielegalnego hazardu,
– wzmocnienie ochrony graczy poprzez narzędzia znane z rynków regulowanych (AI, monitoring zachowań, limity, centralne rejestry wykluczeń),
– odbudowę wpływów budżetowych i bezpieczeństwa finansowego państwa.
Apelujemy do projektodawców i parlamentarzystów, aby nie ograniczać reformy ustawy hazardowej.
Zdzisław Kostrubała,
prezes Stowarzyszenia Graj Legalnie
