Zdrowa opalenizna


Lato to najtrudniejsza pora roku dla naszej skóry. Suche powietrze, częste kąpiele w słonej lub chlorowanej wodzie, wielogodzinne opalanie się, to czynniki sprzyjające wysuszeniu, oparzeniom, a nawet rozwojowi nowotworów skóry

Dlatego ważne jest dbanie i odpowiednia pielęgnacja skóry latem, zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz. Pierwszy kontakt ze słońcem musi być ostrożny – wręcz wskazane jest użycie kremów z wysokim filtrem, im wyższym, tym lepiej. Na kolejne “spotkania” ze słońcem możemy stopniowo zmniejszać porcje ochronne i używać kremów z niższymi filtrami. Organizm i skórę dobrze jest też wspomóc od środka. Na rynku dostępne są różne preparaty witaminowe, które chronią skórę “od wewnątrz”. Nowym, i co ważne, nie drogim (16 zł, 50 tabletek) preparatem jest Dermorutin Firmy Polfarmex, który zawiera ß-karoten, witaminę C, witaminę E oraz rutynę.
Przez całe stulecia opalenizna oznaczała przynależność do niższej klasy społecznej. W cenie była bladość. Biała, nieopalona skóra uważana była za wytworną i arystokratyczną. Kobiety chroniły się przed promieniami słonecznymi nosząc długie rękawiczki, ramiona okrywały szalami, a twarz ukrywały pod parasolką. Od kiedy jednak Coco Chanel w 1914 roku pokazała na plaży pierwszy, odkrywający ciało, kostium kąpielowy, trwa moda na opaleniznę. Obecnie naturalna opalenizna jest oznaką aktywności fizycznej, atrakcyjności i zdrowia. Jednak od kilku lat lekarze ostrzegają przed nadmiernym opalaniem, zniszczona została bowiem powłoka ozonowa, będąca naturalną ochroną przed szkodliwymi promieniami UV, a co za tym idzie, zbyt łapczywe “chwytanie” promieni słonecznych może przysporzyć nam wielu zmartwień.
Ale umiejętne korzystanie ze słońca jest tylko źródłem przyjemności, dodaje nam również sił i zdrowia. Promieniowanie słoneczne jest bowiem niezbędne do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Słońce ma korzystny wpływ na samopoczucie, aktywność fizyczną, pobudza wydzielanie wielu hormonów, przyczynia się do produkcji witamin z grupy D. Pamiętać należy jednak o tym, że oprócz jego dobroczynnego działania, promienie UV mogą wywoływać też wiele objawów niepożądanych, niekiedy tragicznych dla organizmu. – Słońce pomaga w leczeniu wielu chorób: depresji, bulimii, krzywicy, również nowotworów piersi czy prostaty, ale promieniowanie UV może również powodować poważne oparzenia oraz przyczyniać się do rozwoju nowotworów skóry. Opalajmy się więc z umiarem, a przede wszystkim rozsądnie – mówi dr Agata Kusiba-Charaziak z Przychodni Specjalistycznej “A-Derm-Serwis” w Częstochowie.
Aby uniknąć oparzeń i innych powikłań towarzyszących opalaniu, np. nowotworów skóry, należy ją chronić zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz. Dobrze jest więc w okresie letnim przyjmować doustne preparaty, chroniące skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV, można je stosować nawet przez cały rok. Należy bowiem pamiętać, że promienie słoneczne UV-A i UV-B docierają na powierzchnię ziemi także jesienią i zimą. Szczególnie w okresie zimowym narażeni jesteśmy na wzmożoną ekspozycję słońca. Jego promienie doskonale odbijają się bowiem od śniegu, wywołując opaleniznę.

Jak dbać o skórę?
* Jesień – to pora roku, w której powinniśmy zadbać o skórę dwutorowo. Z jednej strony, po lecie, sugeruje się wykonywać zabiegi nawilżające i regenerujące skórę, np. usunąć przebarwienia powstałe po długiej ekspozycji w promieniach słonecznych, z drugiej strony, to czas na przygotowanie skóry do ostrego powietrza zimy, a więc to również odpowiednia pora na rozpoczęcie stosowania kremów ochronnych.
* Zimą, ze względu na ostre i zimne powietrze, należy stosować kremy ochronne, półtłuste i tłuste.
* Wiosenne zabiegi pielęgnacyjne są bardzo podobne do zabiegów towarzyszących jesieni. Po zimie, podobnie jak po lecie, skóra często jest przesuszona. Warto zastosować kuracje odświeżające i złuszczające.
* Każdej pory roku warto ochraniać skórę przed promieniowaniem UV nie tylko zewnętrznymi preparatami, ale również od wewnątrz organizmu.

Karnacja i opalanie
Kolor naszych włosów, skóry, tęczówki oka zależy od ilości melaniny, naturalnego pigmentu, powstającego w naskórku. U osób o jasnej karnacji melanina występuje tylko w warstwie podstawowej naskórka, czyli tej najgłębiej położonej, graniczącej ze skórą właściwą. Natomiast osoby o ciemnej karnacji mają melaninę we wszystkich pięciu warstwach naskórka, stąd ciemniejszy jest ich odcień skóry. Gdy się opalamy, pod wpływem promieni UV malanosomy, czyli zbiorniczki z melaniną, pękają, barwnik wycieka do komórek naskórka i przyciemnia. Gdy naskórek stopniowo złuszcza się, opalenizna jaśnieje.

UG

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *