W środę (4 marca) w Przystanku Historia Centrum Edukacyjnego IPN im. gen. Janusza Gąsiorowskiego w Częstochowie (przy al. Najświętszej Maryi Panny 52) miał miejsce wykład historyka dr. Adama Kurusa „Bitwa pod Janowem 1939”. Spotkanie odbyło się w ramach cyklu „II wojna światowa w regionie częstochowskim. Nowe fakty, nieznani bohaterowie, zapomniane epizody”. Był to już 35 referat, dotyczący historii naszego regionu w okresie II wojny.

Podczas spotkania Adam Kurus przedstawił genezę bitwy, układ sił po stronach polskiej i niemieckiej oraz przebieg działań bojowych. Widzom zaprezentowano także nieznane wcześniej epizody, związane z walkami w okolicach Janowa (3-4 września 1939) oraz wybrane sylwetki polskich bohaterskich żołnierzy, należących do 7. Dywizji Piechoty, walczącej z oddziałami niemieckimi. Wśród nich znaleźli się m.in. podpułkownik dyplomowany dr Stanisław Wilimowski, major Jan Wrzosek czy porucznik Kazimierz Paszczuk. Wykład uatrakcyjniono licznymi fotografiami (również tymi jeszcze niepublikowanymi), dokumentami i mapami.
7. Dywizja Piechoty, stacjonująca w okresie II Rzeczpospolitej Polski w Częstochowie, od samego początku II wojny stawiała poważny opór nieprzyjacielowi. Po skutecznych bojach (1-2 września), w rejonie naszego miasta, z oddziałami niemieckiej 10 Armii, która poniosła poważne straty, 7. DP zaczęła kierować się na południowy wschód od Częstochowy. W okolicach Janowa doszło do zaciętej i krwawej walki z wrogiem.
3 września od świtu do późnego popołudnia wojska dywizji biły się z niemiecką 4. Dywizją Piechoty i 3. Dywizją Lekką, pod Dębowcem, Zrębicami, Piaskiem, a także Śmiertnym Dębem. Najkrwawsze potyczki miały miejsce pod Janowem, Złotym Potokiem oraz Siedlcem. Na terenie drugiej z wymienionych miejscowości dowództwo 7. Dywizji (m.in. w osobach gen. Janusza Gąsiorowskiego i płk. dypl. Kazimierza Janickiego), wspierane przez artylerię pułku odwodowego, starało się przełamać atak sił niemieckim, które polskie jednostki otoczyły ze wszystkich stron.
Choć natarcie w kierunku południowo wschodnim było prowadzone z sukcesem, w związku z coraz większymi stratami oraz aktywnymi działaniami oddziałów zmotoryzowanych i pancernych 3. Dywizji Lekkiej, polskie siły musiały wycofać się w rejon doliny janowskiej (późniejsza „dolina śmierci”). Tam od wieczora odpierano kolejne manewry nieprzyjaciela.
W nocy z 3 na 4 września niektóre oddziały 7. Dywizji Piechoty podjęły następne ataki, przedzierając się tzw. „pierścień okrężny” wroga. 4 września w godzinach porannych polskie siły stoczyły potyczkę pod Lelowem, zadając straty pododdziałom niemieckiej 2. Dywizji Lekkiej, w tym jej sztabowi.
Ostatecznie w wyniku całej bitwy pod Janowem rozbitych zostało część oddziałów 7. Dywizji Piechoty oraz wzięto do niewoli jej dowództwo, w tym gen. Gąsiorowskiego oraz płk Janickiego. Jednakże według najnowszych badań postawa i działania tej jednostki oceniane są pozytywnie. Mimo przewagi przeciwnika 7. DP wypełniła swoje zadanie, opóźniając znacząco marsz sił niemieckich w stronę Warszawy.
Norbert Giżyński
Foto.: Norbert Giżyński
