Wiersze Anny Purskiej


 

 

Drugi upadek Jezusa dźwigającego belkę krzyża

 

Przypadł do ziemi wychodząc z miasta,

które Go odrzuciło

(wybierając Barabasza i wołając do Piłata

o Jego ukrzyżowanie).

Tam, gdzie kończyło się już miasto.

W bramie miejskiej.

 

 

***

 

Został ukrzyżowany w piątek,

7 dnia miesiąca Nisan (kwiecień).

 

Szymon z Cyreny wracał z pola.

Sklepy były otwarte.

Józef z Arymatei mógł kupić całun,

a kobiety nabyć wonności.

 

 

***

 

Na krzyżu.

 

Poniżej szydzący, kpiący.

Ironiczne twarze Boscha.

 

 

***

 

Jeden z nich, Szczepan, rodem z Aleksandrii,

w żarliwym przemówieniu przed Sanhedrynem

ukazał, jak proroctwa Starego Testamentu

ziściły się w osobie Jezusa Chrystusa.

 

Była zima 36r.

Wywlekli go poza miasto

i (w trybie doraźnym) ukamienowali.

 

Wtedy ulegli rozproszeniu.

Przenosili się z miejsca na miejsce,

jedni do Fenicji,

drudzy na Cypr,

jeszcze inni do Antiochii.

 

I mocna stawała się ich wiara

zrodzona z prześladowań.

 

 

***

 

Muzeum Watykańskie.

Pełno tu ludzi.

Ale gdy wychodzą stąd wszyscy –

mówi pracownik Watykanu –

zapada cisza.

Idę wtedy oglądać Sąd Ostateczny.

 

 

***

 

W tym śnie przystąpił do mnie jakiś wysoki człowiek

i ująwszy mnie mocno pod ramię

przystawił mi do ust kielich: „Do wypicia.”

To było gorzkie jak piołun.

Na dnie zostało jeszcze trochę gęstego płynu.

Puścił mnie na chwilę, dolał wody

i znów chwyciwszy, rozkazał: „Wszystko.”

 

 

***

 

Po zgiełku aglomeracji

ta równina, jak objawienie.

Rozległa.

Wielki obraz świata,

niemal symboliczny.

Blade barwy równiny,

puste pola.

Drzewa idące linią widnokręgu.

 

Na niebie zwarty obłok,

długa, smukła ryba

przesuwa się powoli

wraz z ruchem pociągu.

 

A oto powstaje

lutowy zachód słońca,

czerwony feniks z popiołów,

słodycz wieczystej radości.

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *