Szczepienie przeciwko HPV to inwestycja, która się zwróci


Rak szyjki macicy (RSM) to nowotwór, który m.in. dzięki profilaktyce pierwotnej jest możliwy
do wyeliminowania. W krajach, gdzie od kilkunastu lat prowadzone są szczepienia przeciwko HPV – wirusowi odpowiedzialnemu za powstawanie raka szyjki macicy – znacznie zredukowano zachorowalność na RSM i nowotwory HPV-zależne. Kluczowe jest więc szczepienie dziewczynek
i chłopców, ale powinno być ono poprzedzone akcją edukacyjną. Narodowa Strategia Onkologiczna zakłada, że w Polsce wyszczepialność przeciwko HPV osiągnie poziom 60% populacji do 2028 roku.
O tym, jak zrealizować to założenie dyskutowali eksperci w trakcie panelu „Eliminacja nowotworów zależnych od zakażenia HPV. Jak zrealizować zaplanowane szczepienia profilaktyczne?” podczas kongresu „Priorytety w ochronie zdrowia 2021”.

 

 

Wirus HPV wywołuje raka szyjki macicy, raka sromu, raka pochwy u kobiet, ale także raka prącia
i nowotwory głowy i szyi u mężczyzn. Wywołuje on również choroby nienowotworowe – kłykciny kończyste. Profilaktyka pierwotna, czyli szczepienia przeciwko HPV, pozwoliła zredukować zachorowalność na wszystkie choroby zależne od HPV, ale tylko tam, gdzie prowadzone są szczepienia populacyjne oparte o szkoły, bądź placówki POZ i lekarzy pediatrów. W Polsce podjęto pierwszy krok w walce z rakiem szyjki macicy, wpisując szczepienia przeciwko HPV w Narodową Strategię Onkologiczną. Szczepienia dziewczynek mają rozpocząć się w 2021 roku, szczepienia chłopców w 2026 roku, a do 2028 roku powinno być zaszczepione 60% populacji dziewcząt i chłopców w wieku dojrzewania.

Ustawa określa, że szczepienia w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej (NSO) przeciwko HPV mają być finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej z budżetu NFZ mogą być finansowane tylko programy zdrowotne, nie mogą być finansowane programy polityki zdrowotnej. Dziś funkcjonuje Program Profilaktyki Raka Szyjki Macicy, do którego można byłoby dołożyć drugie, oprócz profilaktyki wtórnej, świadczenie, które służyłoby realizacji NSO. Wydaje mi się, że jest to najprostsze i najszybsze rozwiązanie – powiedziała mec. Katarzyna Bondaryk, specjalista w doradztwie prawnym w zakresie finansowania świadczeń zdrowotnych, refundacji i obrotu produktami medycznymi.

Innym rozwiązaniem umożliwiającym realizację NSO byłaby refundacja szczepień przeciwko HPV, ale według ekspertów nie zapewni ona realizacji celu, jakim jest wyszczepialność na poziomie 60% populacji. Aleksandra Rudnicka z Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych przytoczyła przykłady państw, w których szczepienia przeciwko HPV są realizowane na podstawie ustawy refundacyjnej –
w Bułgarii wyszczepialność jest na poziomie 3%, we Francji i Grecji na poziomie ok. 30%. Tylko
w państwach, gdzie dystrybucja szczepionki odbywa się poprzez szkoły lub placówki POZ wyszczepialność jest na pożądanym poziomie – na Węgrzech 90%, w Belgii 93%. Jak podkreśliła prof. Teresa Jackowska, krajowy konsultant w dziedzinie pediatrii tylko osiągnięcie zakładanego w NSO poziomu wyszczepialności może przynieść sukces.

Jeżeli chcemy osiągnąć cele zapisane w Narodowej Strategii Onkologicznej powinniśmy dążyć do tego, aby szczepienia były dostępne w programie profilaktyki. Najlepszą drogą dystrybucji są placówki POZ lub stacje Sanepid-u, gdzie jest zachowany tzw. „zimny łańcuch”. Mam nadzieję, że dojdziemy do etapu, gdzie będą to powszechne szczepienia populacyjne – powiedział prof. Andrzej Nowakowski, kierownik Poradni Profilaktyki Raka Szyjki Macicy w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie.

Prof. Andrzej Nowakowski podkreślił, że pieniądze przeznaczone na szczepienia przeciwko HPV zwrócą się, bo zmniejszą się wydatki związane z hospitalizacją pacjentów z nowotworami HPV-zależnymi,
a także leczeniem stanów przednowotworowych i kłykcin kończystych, które również są wywoływane przez wirusa HPV.

Minister Maciej Miłkowski zwrócił uwagę, że wiele dobrego już się wydarzyło w związku z profilaktyką u najmniejszych dzieci. Dzieci urodzone od 1 stycznia 2021 roku zostaną objęte obowiązkowym, bezpłatnym szczepieniem przeciwko rotawirusom. – Zdaję sobie sprawę, że prowadzenie powszechnych populacyjnych szczepień przeciwko HPV jest potrzebne, ale konieczne jest zagwarantowanie przez producentów dostępności tych szczepionek, a z tym były w ubiegłym roku problemy – dodaje minister Maciej Miłkowski.

Problem z dostępnością do danej szczepionki może być wtedy, gdy jest ona wykorzystywana tylko
na rynku prywatnym, a nie gwarantowana przez państwo. Gdy są podpisane umowy miedzy dostawcami szczepionek a rządem, to dostawcy muszą się z nich wywiązać. Jak podkreśliła Aleksandra Rudnicka, programy samorządowe dotyczące szczepienia przeciwko HPV są w Polsce realizowane bez opóźnień. Aby zapobiec temu, że szczepionka nie będzie dostępna dla pacjentów ani na rynku prywatnym, ani na rynku publicznym, trzeba jak najszybciej zacząć finansować szczepienie przeciwko HPV ze środków publicznych.

Bez względu na to, w jaki sposób zostanie zorganizowane finansowanie szczepienia przeciwko HPV, powinno być ono poprzedzone kampanią edukacyjną dotyczącą wirusa HPV, chorób, które wywołuje
i możliwości zapobiegania tym chorobom. Jedną metodą zapobiegania RSM jest profilaktyka pierwotna – szczepienia ochronne, drugą profilaktyka wtórna – badania cytologiczne. Ważne jest również to, aby profilaktyka pierwotna była realizowana z zastosowaniem szczepionki, która ma największe pokrycie jeżeli chodzi o podtypy wirusa, przed którymi chroni. W Polsce dostępne są w tej chwili 3 szczepionki – 2-walentna, która zabezpiecza przed dwoma najpopularniejszymi podtypami wirusa, 4-walenta, która zabezpiecza przed 4 podtypami wirusa i 9-walentna, która zabezpiecza aż przed 9 podtypami wirusa.

Prof. Teresa Jackowska zwróciła uwagę na jeszcze jedną rzecz – szczepienie przeciwko HPV obejmuje nastolatków w wieku 10-12 lat. To osoby, które właściwie nie pojawiają się w przychodniach zdrowia. Szczepienie przeciwko HPV mogłoby być realizowane przy okazji bilansów, które powinny być realizowane w tym wieku. – Dla mnie jedynym rozwiązaniem, które może zagwarantować sukces jest takie, w którym szczepionka czeka na pacjenta w poradni. Wtedy lekarze pediatrzy i lekarze medycyny rodzinnej będą zmotywowani do tego, aby dziecko 11-12-letnie zaprosić na wizytę – dodała prof. Teresa Jackowska.

Czeka nas wielka misja do spełnienia. Ważne, aby nie zrobić tego byle jak, ale przyjąć taki model, który sprawdził się w innych krajach i będzie mógł skończyć się powodzeniem. Należy dobrze wydać pieniądze przeznaczone na ten cel i przygotować dobry program profilaktyki, który będzie prowadzony przez placówki POZ. W tej chwili jesteśmy jedynym krajem w Europie, który takiego programu nie ma. Wzorujmy się na tych państwach, którym się udało. Przed nami wiele pracy, ale jesteśmy gotowi
do pomocy
– powiedziała Aleksandra Rudnicka z Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.

Fundacja Zdrowie i Edukacja Ad Meritum od 1,5 roku zabiegała o wprowadzenie szczepień przeciwko rotawirusom do Programu Szczepień Ochronnych. Jak wynika z badań przeprowadzonych wśród matek jest to najbardziej oczekiwane przez nie szczepienie w kalendarzu szczepień obowiązkowych.
To w zasadniczy sposób ograniczy liczbę hospitalizacji z powodu zakażeń rotawirusem i zmniejszy cierpienie dzieci i ich rodziców. Nadszedł czas, by również szczepienia przeciwko HPV zostanie sfinansowane w taki sposób, który zapewni wysoką wyszczepialność w populacji dziewcząt i chłopców, co pozwoli zmniejszyć w przyszłości liczbę zachorowań na raka szyjki macicy oraz inne nowotwory
i choroby HPV-zależne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *