Mistrz Polski za mocny dla Włókniarza


Po efektownym zwycięstwem nad Betard Spartą Wrocław, 29 kwietnia, 49:41, pod Jasną Górą rosły nadzieję, że częstochowski forBET Włókniarz o korzystny rezultat powalczy również w niedzielę, 6 maja, w Lesznie z tamtejszą Fogo Unią. Niestety, aktualni mistrzowie Polski wyraźnie pokonali ekipę „Lwów” 53:37.

Zespół gospodarzy dominował na swoim obiekcie już od pierwszego wyścigu, w którym Jarosław Hampel wespół z Januszem Kołodziejem podwójnie ograli Tobiasza Musielaka i Leona Madsena 5:1. Częstochowianie nie zamierzali się jednak poddawać. Już w drugiej gonitwie, po znakomitym starcie, Michał Gruchalski pokonał leszczyńską juniorską parę Dominik Kubera-Bartosz Smektała. Do mety z powodu defektu motocykla nie dojechał Bartosz Świącik. W kolejnym biegu również padł rezultat 3:3. Leszczynianie dopiero wygranymi w wyścigach czwartym (5:1) i piątym (4:2) powiększyli swoją przewagę do dziesięciu „oczek” (20:10). Goście odpowiedzieli zwycięstwem 5:1 w szóstym starciu. Skutecznie jadący parą Fredrik Lindgren i Adrian Miedziński nie dali najmniejszych szans Emilowi Sajfutdinowowi oraz Bartoszowi Smektale. Szansę na kolejną podwójną biegową wygraną „biało-zieloni” mieli w ósmej gonitwie. Świetnie spod taśmy wyszli Madsen z Musielakiem. W pogoń za nimi ruszył jednak Sajfutdinow, który dwoił się i troił, aby przynajmniej rozdzielić częstochowską parę. Rosjaninowi udało się to mijając po szerokiej Musielaka. Tym samym „Lwy” musiały się zadowolić jedynie zwycięstwem 4:2. Na tablicy wyników widniał wówczas rezultat 28:20. Niestety później podopieczni Marka Cieślaka nie zdołali już wystarczająco się postawić „Bykom”. Żużlowcy pod wodzą Piotra Barona zaś zapewnili sobie dwa duże meczowe punkty już po trzynastym biegu, w którym zwyciężyli 4:2, a w całym spotkaniu prowadzili 48:30. Mimo iż losy pojedynku były już rozstrzygnięte, zawodnicy forBET Włókniarza próbowali podjąć jeszcze walkę. Tobiasz Musielak z Adrianem Miedzińskim stali przed szansą wygrania czternastego biegu w stosunku 5:1. Za upadek popularnego „Toffika” w pierwszym podejściu tej gonitwy wykluczony został bowiem Emil Sajfutdinow. W powtórce Musielak prowadził od startu do mety. Z kolei Miedziński, po słabym wyjściu spod taśmy, nie zdołał dogonić Smektały. W ostatnim wyścigu dnia swoją niesamowitą dyspozycję potwierdził Piotr Pawlicki, który odniósł swoje piąte indywidualne zwycięstwo. Za plecami „Peter Pana” dojechał duet drużyny z Częstochowy Lindgren-Madsen. Ostatni na mecie zameldował się z kolei Jarosław Hampel.

Leszczyński tor, mimo swojej przyczepnej nawierzchni, nie sprzyjał walce w niedzielny wieczór. Dochodziło do groźnie wyglądających wypadków, jak choćby w wspomnianym czternastym biegu czy w wyścigu piątym z udziałem Tobiasza Musielaka i Piotra Pawlickiego. Przeważnie o kolejności na mecie decydował natomiast start i odpowiednie rozegranie pierwszego łuku. Na dystansie z kolei mijanek było jak na lekarstwo. Podobne zdanie wyrażał po potyczce w Wielkopolsce, prezes forBET Włókniarza Częstochowa, Michał Świącik. – My przede wszystkim spodziewaliśmy się dobrego meczu, który rozegrany zostanie na torze, nadającym się do ścigania. Tor powinien być przyczepny na całej swojej szerokości. Momentami dawało się zauważyć, że nawet gospodarze popełniali na nim błędy. Nie było praktycznie walki na trasie, a wyprzedzenia miały miejsce głównie na wejściu w pierwszy łuk – mówi szef częstochowskiego klubu, który potem dodaje – Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę, że nie będzie to łatwy mecz, że możemy go nawet przegrać. Tym bardziej, że wszyscy wiemy jak silna jest drużyna Unii Leszno. Jeszcze w okresie zimowym była wymieniana jako główny pretendent do tytułu mistrzowskiego. Chcieliśmy po prostu kibicom sprawić większą radość, powalczyć o jak najlepszy rezultat. Jednakże ciężkie było to do zrealizowania przy warunkach torowych panujących w niedzielę w Lesznie.

Fogo Unia Leszno:
9. Jarosław Hampel 11 (3,3,2,3,0)
10. Janusz Kołodziej 8+2 (2*,2*,1,3)
11. Piotr Pawlicki 15 (3,3,3,3,3)
12. Brady Kurtz 1 (0,1,0,-,-)
13. Emil Sajfutdinow 8+1 (3,1,2,2*,w)
14. Bartosz Smektała 5+1 (1,0,2*,2)
15. Dominik Kubera 5+1 (2,2*,0,1)
16. Szymon Szlauderbach NS

forBET Włókniarz Częstochowa:
1. Leon Madsen 7+1 (0,2,3,1,1*)
2. Tobiasz Musielak 6 (1,w,1,1,3)
3. Adrian Miedziński 4+2 (1*,2*,w,0,1)
4. Fredrik Lindgren 14 (2,3,3,2,2,2)
5. Matej Zagar 2 (1,1,-,-)
6. Michał Gruchalski 4+1 (3,0,1*,d)
7. Bartosz Świącik 0 (d,d,-)
8. Andreas Lyager 0 (0)

Bieg po biegu:
1. (59,28) Hampel, Kołodziej, Musielak, Madsen 5:1
2. (59,47) Gruchalski, Kubera, Smektała, Świącik (d) 3:3 (8:4)
3. (58,88) Pawlicki, Lindgren, Miedziński, Kurtz 3:3 (11:7)
4. (59,08) Sajfutdinow, Kubera, Zagar, Świącik (d) 5:1 (16:8)
5. (59,34) Pawlicki, Madsen, Kurtz, Musielak (w) 4:2 (20:10)
6. (58,84) Lindgren, Miedziński, Sajfutdinow, Smektała 1:5 (21:15)
7. (58,94) Hampel, Kołodziej, Zagar, Gruchalski 5:1 (26:16)
8. (60,06) Madsen, Sajfutdinow, Musielak, Kubera 2:4 (28:20)
9. (59,34) Lindgren, Hampel, Kołodziej, Miedziński (w) 3:3 (31:23)
10. (59,28) Pawlicki, Lindgren, Gruchalski, Kurtz 3:3 (34:26)
11. (59,91) Kołodziej, Sajfutdinow, Musielak, Miedziński 5:1 (39:27)
12. (60,53) Pawlicki, Smektała, Madsen, Gruchalski (d) 5:1 (44:28)
13. (59,59) Hampel, Lindgren, Kubera, Lyager 4:2 (48:30)
14. (60,78) Musielak, Smektała, Miedziński, Sajfutdinow (w) 2:4 (50:34)
15. (59,56) Pawlicki, Lindgren, Madsen, Hampel 3:3 (53:37)

Sędziował: Paweł Słupski
Widzów: ok. 10000
NCD:uzyskał Fredrik Lindgren w biegu VI (58,84)

Pomimo porażki forBET Włókniarz Częstochowa z 7 punktami na koncie nadal zajmuje pozycję wicelidera tabeli. Najbliższy pojedynek, w ramach 6. kolejki PGE Ekstraligi, waleczne „Lwy” rozegrają dopiero 20 maja. Wówczas zmierzą się na wyjeździe z gorzowską Stalą.

NORG

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *