JAZDA INFORMACYJNĄ AUTOSTRADĄ


Swego czasu komentowaliśmy zgryźliwie decyzje administracji prezydenta Clintona, który podpisał szereg rozporządzeń, niezbędnych dla uruchomienia nowych usług
telekomunikacyjnych w USA. Sądziliśmy, że ten poziom rozwoju techniki i oprogramowania długo nie będzie dostępny w naszym kraju, borykającym się z problemem założenia zwykłego telefonu – w mieście, a zwłaszcza na wsi.
Na przełomie lat dziewięćdziesiątych wyodrębniona właśnie ze struktury Poczty Polskiej Telekomunikacja musiała korzystać z kapitałowego wsparcia swych przyszłych abonentów, którzy za obietnicę dzwoniącego w domu wynalazku Aleksandra Grahama Bella gotowi byli udzielić nieoprocentowanego kredytu. Rezultat tych wysiłków jest dziś widoczny gołym okiem, gdyż rocznie przybywa około 10 tysięcy numerów i praktycznie wszyscy potrzebujący łączności telefonicznej już ją mają. Pojawiły się za to inne, nieznane wcześniej problemy, jak choćby gigantyczne rachunki za dzwonienie na numery operatorów komercyjnych Audiotele i pokusy pogadania z kimś zza oceanu.

Swego czasu komentowaliśmy zgryźliwie decyzje administracji prezydenta Clintona, który podpisał szereg rozporządzeń, niezbędnych dla uruchomienia nowych usług
telekomunikacyjnych w USA. Sądziliśmy, że ten poziom rozwoju techniki i oprogramowania długo nie będzie dostępny w naszym kraju, borykającym się z problemem założenia zwykłego telefonu – w mieście, a zwłaszcza na wsi.
Na przełomie lat dziewięćdziesiątych wyodrębniona właśnie ze struktury Poczty Polskiej Telekomunikacja musiała korzystać z kapitałowego wsparcia swych przyszłych abonentów, którzy za obietnicę dzwoniącego w domu wynalazku Aleksandra Grahama Bella gotowi byli udzielić nieoprocentowanego kredytu. Rezultat tych wysiłków jest dziś widoczny gołym okiem, gdyż rocznie przybywa około 10 tysięcy numerów i praktycznie wszyscy potrzebujący łączności telefonicznej już ją mają. Pojawiły się za to inne, nieznane wcześniej problemy, jak choćby gigantyczne rachunki za dzwonienie na numery operatorów komercyjnych Audiotele i pokusy pogadania z kimś zza oceanu.
Od pewnego czasu zaczynamy też zbierać owoce wielkich inwestycji własnych, jakie Telekomunikacja poczyniła w zamiarze budowy polskich „odcinków” informacyjnej autostrady. Jest to ciągły proces, w którego rezultacie otwierają się nowe możliwości funkcjonowania w globalnej wiosce. Najbardziej znanym rezultatem wzmocnienia bazy sprzętowej TP S.A. jest coraz łatwiejszy dostęp do Internetu. Tysiące surferów wciąż korzystają z klasycznej i powolnej metody transmisji za pomocą modemu zainstalowanego na zwykłej linii telefonicznej. Coraz popularniejszy jest jednak rozszerzony system Stałego Dostępu do Internetu (SDI) i jeszcze szybszy system ISDN, oferujący firmom osiem gniazdek do sieci pod wdzięczną nazwą Octopus (ośmiornica). Ten pierwszy jest dziś dostępny na Obszarze Telekomunikacji Częstochowa za sumę 1000 zł (specjalny terminal) i miesięczną opłatę 160 zł – bez ograniczania czasu buszowania w cybersieci. Nie jest to być może tanio, jednak należy pamiętać o wciąż niskiej liczbie korzystających z zaawansowanych technicznie usług, którzy muszą utrzymać kosztowną infrastrukturę systemu – cała technologia i know-how pochodzi z Zachodu! Gdy przypomnieć sobie początki sieci komórkowych a zwłaszcza ceny połączeń, to wówczas również nie wierzyliśmy w upowszechnienie telefonu w kieszeni.
Podczas Telestrady zaprezentowano niemal wszystkie nowinki istniejące bądź przewidywane w niedalekiej przyszłości. Z ciekawszych prezentacji warto wymienić urządzenia do telekonferencji, które przynoszą oszczędność na wyjazdach służbowych oraz tzw. inteligentny dom, wyposażony w kamery, czujniki i linie transmisyjne, pozwalające zdalnie zapobiegać wszelkim zagrożeniom. Na co dzień Telekomunikacja oferuje bardzo przydatną (i bezpłatną) usługę poczty głosowej, doskonale zastępującą automatyczną sekretarkę, gdyż nagrywa głos rozmówcy nawet podczas zajętości linii. Inne możliwości kontroli stwarza znana z „komórek” identyfikacja numeru dzwoniącego, lecz do tego potrzebny jest nowy aparat albo przystawka, dostępne w sklepach TP S.A. Niebawem będzie też możliwe przekierowanie rozmów na inny numer, pod którym właśnie jesteśmy uchwytni. A jeśli nie mamy telefonu, to zawsze możemy skorzystać z ulicznego automatu, których ustawiono setki, nawet w jurajskich Kroczycach, z których podczas wakacji bez problemu łączyliśmy się z Niemcami. Tak minęła bezpowrotnie era czarnego aparatu z korbką, zaś efektownie, ale bez zbędnych fajerwerków rozpoczęto konstruowanie telestrady.

RYSZARD BARANOWSKI

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *