Galeria u okulisty


Zazwyczaj wybieramy się do niego w celu zbadania oczu. Doktor Krzysztof Muskalski postanowił w dodatkowy sposób zadziałać na oczy pacjentów. W swoim nowym gabinecie przy ul. Piłsudskiego 19 (pon.-ptk 10.00-19.00, sob. 10.00-14.00) zorganizował autorską galerię fotografii „Czas Podróży”.

– Od zawsze pragnąłem zaprezentować w gabinecie część zdjęć, które zrobiłem. Obecny lokal jest na tyle duży, że udało się wygenerować odpowiednie pomieszczenie. Opinie pacjentów wskazują, że pomysł był udany. Uznałem, że jest to odpowiedni moment na uruchomienie autorskiej galerii, ponieważ ponad rok temu zostałem przyjęty do Związku Polskich Artystów Fotografików – wyznaje Krzysztof Muskalski.
Dzięki temu przedsięwzięciu okulista połączył pracę zawodową ze swoją pasją, którą jest fotografowanie i podróżowanie. I dalekie, i bliskie. – Dużo jeżdżę po świecie, ale piękne widoki mamy także w Polsce. Często to, co jest pod ręką, doceniamy dopiero wtedy, gdy spojrzymy na krajobrazy innych krajów – komentuje.
Zmiany ekspozycji w galerii okulista-artysta przewiduje co około trzy miesiące. Zapowiada, że będą zarówno pokazywane już wcześniej w innych miejscach, jak i zupełnie premierowe. Na inaugurację przygotował premierową prezentację „Kanion antylopy”.
Obecnie na ścianach galerii wisi wystawa pt. „Vanuatu – raj nietknięty”. Jej debiut przypadł w październiku 2003 r. w Galerii Ermitaż w Łazienkach Królewskich w Warszawie. Zorganizowało ją stołeczne Muzeum Azji i Pacyfiku. Tytułowe państwo leży w Oceanii i rozciąga się na 83 wyspach. Fotografie przedstawiają jego krajobrazy, a także mieszkańców podczas ludowych obrządków i codziennych zajęć.
Kolejną ekspozycją, która zawiśnie w galerii około grudnia, będzie „Przenikanie”. – Jest to mój zestaw dyplomowy z egzaminu na członka ZPAF-u. Poruszyłem w nim motyw wzajemnego przenikania się elementów przyrody – mówi autor.
Doktor Krzysztof Muskalski fotografią zajął się na poważnie kilkanaście lat temu. Wziął udział w kilkudziesięciu wystawach indywidualnych i zbiorowych. Za 2007 r. został wybrany fotografem roku Oddziału Jurajskiego Fotoklubu RP. Zaprezentował się ze swoimi pracami, m.in. na Międzynarodowym Salonie Fotografii Al-Thani w Doha w Katarze. Twierdzi, że okulistyka i robienie zdjęć mają ze sobą wiele wspólnego, ponieważ w oku i aparacie jest wiele analogii w ich budowie i funkcjonowaniu. Aktualnie realizuje cykl „Chińska odyseja”, a kolejna wystawa z tego cyklu zostanie zaprezentowana w najbliższych dniach w warszawskim „Traffic Club”.

DeKa

Vanuatu odkryte zostało dla reszty świata przez kapitana Jamesa Cooka w roku 1774. Zwabił go tu rozświetlający niebo południowego Pacyfiku żar buchający z gardzieli wulkanu Yassur na wyspie Tanna. Od tej chwili dla świata zewnętrznego otwiera stopniowo swoje podwoje świat tajemnych obrzędów, ceremonii i zwyczajów, świat nieujarzmionej natury, świat zamknięty na 83 wyspach.
Vanuatu jest najbardziej zróżnicowanym kulturowo krajem na świecie. Posiadając niespełna 190 tys. mieszkańców szczyci się 113 językami i niezliczonymi dialektami. Ta zadziwiająca różnorodność jest rezultatem 3000 lat migracji ludności z wielu wysp Pacyfiku, która złożyła się na niezwykłą mozaikę kulturową archipelagu. Przywiązanie ni-Vanuatu, jak nazywają siebie mieszkańcy archipelagu, do tradycji było na tyle silne, że oparto się burzliwym czasom kolonialnym i przetrwało po dziś dzień. Na większych wyspach możemy wciąż podziwiać wiele tradycyjnych ceremonii i obrzędów. Sztuka, w jej wielu formach, od dekorowania ciała i tatuaży do dopracowanych masek, nakryć głowy i rzeźb, stanowi żywotną część uroczystości rytualnych i życia społeczności w wioskach. Atmosfera ta ma również wpływ na sztukę współczesną. To tutaj tworzą od kilkudziesięciu lat światowej sławy artyści Nicolai Michoutouchkine i Aloi Pilioko.

Z tekstu autorstwa Andrzeja Wawrzyniaka, dyrektora Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie, do katalogu z wystawy „Vanuatu – raj nietknięty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *