„CZYTAJMY, BO CZYTANIE JEST ŻYCIEM DRUGIM”


A to miej na pilnej pieczy,
abyś czytał, kiedy tylko możesz.

Mikołaj Rej

Mimo, iż książka przestała pełnić rolę głównego nośnika informacji i wiedzy o otaczającym świecie, to jednak nadal jest mocno wrośnięta w naszą codzienność, w nasze życie. Towarzyszy nam od lat najmłodszych po późną starość. Dzięki książkom dane jest nam poczucie pełnego dziedzictwa ludzkich myśli. Księgi, książki ofiarowują nam to, co w nich najpiękniejsze
i najcenniejsze. Akt lektury jest intelektualnym i emocjonalnym przeżyciem. Z kontaktu z książką rodzi się energia zdolna poruszyć umysł. Słowo jest przecież wszystkim: obrazem, dźwiękiem, zachwytem, wzruszeniem, żartem, także i niepokojem. Książka pełni również wiele ważnych funkcji: poznawczą, edukacyjną, psychoterapeutyczną, rozwija słownictwo. Jednak dużym problemem naszych czasów jest fakt, że przeżywamy swoisty kryzys czytelniczy. Społeczeństwo współczesne jest podzielone na ludzi czytających dużo i nie czytających w ogóle.
Z badań przeprowadzonych przez Bibliotekę Narodową wynika, iż 37 procent Polaków przeczytało w ubiegłym roku tylko jedną książkę. Dla wielu z nas wskaźnik ten jest bolesny i mocno zawstydzający. Przyczyną takiego stanu rzeczy są: nowoczesne style i sposoby życia, rosnąca popularyzacja rozrywki cyfrowej oraz wszechobecna ekspansja internetu.
Aby czytanie książek stało się potrzebą, pięknym nawykiem, przyjemnością, należy już od najmłodszych lat w domach rodzinnych rozbudzać i wpajać zaciekawienie książką. Domowa biblioteczka przeznaczona dla malucha, to ważna sprawa w tworzeniu zamiłowania dziecka do czytania. Najwartościowsze chwile, to te, kiedy przed młodym czytelnikiem rozchylają się barwne okładki, odsłaniające tekst drukowany. Już przed wiekami wielki filozof, pisarz i prawnik, Marek Tulliusz Cycero, powiedział: czytanie rozwija rozum młodzieży. Z kolei w opinii profesora Uniwersytetu Warszawskiego, Grzegorza Leszczyńskiego:
„Przez całe życie budujemy wewnętrzną bibliotekę, przez całe życie szukamy też abstrakcyjnej, idealnej książki – takiej, która otwiera drzwi świata, porządkuje nasze o nim wyobrażenie, nasze człowieczeństwo, nasz światopogląd, która w końcu decyduje o naszych czytelniczych poszukiwaniach(…)”.
Jak już wcześniej wspomniałam, w dobie, gdy spada zainteresowanie książką wszelkie formy jej ambasadorowania w różnym kształcie i wymiarze ( książka tradycyjna, elektroniczna, audiobook) nabierają wyjątkowego znaczenia. Dróg prowadzących na spotkanie z książką jest wiele. Jedną z ważniejszych jest kontakt z biblioteką, która „zawsze stanowiła jądro cywilizacji”.
Biblioteki to miejsca spotkań z nauką, wiedzą i kulturą, a ludzie książki poprzez swoją działalność oraz pracę, w dużym stopniu kształtują świadomość czytelniczą oraz preferencje czytelnicze.
Już za kilka dni przypada wielkie święto książek, czytelników, bibliotek, wydawców i ilustratorów. 23 kwietnia obchodzić będziemy Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Obchody te odbywają się w ponad stu krajach na całym świecie. Święto zostało ustanowione w 1995 roku przez UNESCO, a pomysł jego organizacji zrodził się w Katalonii w 1926 roku. Zgodnie z tradycją tego dnia kobiety otrzymywały czerwoną różę, oznaczającą krew smoka, którego według legendy pokonał św. Jerzy. Natomiast mężczyźni byli obdarowywani książkami.
Z okazji Światowego Dnia Książki organizowane są liczne spotkania z pisarzami, poetami. Odbywają się kiermasze książkowe, a także wykłady literackie i dyskusje. Przedsięwzięcia te mają na celu przede wszystkim zachęcić do sięgania po książkę.
W dzisiejszych czasach rola słowa drukowanego wiele straciła na uprzednim znaczeniu. Jednak żywię najskrytszą wiarę w to, że moda na czytanie powróci, a książka stanie się rzeczą wielce pożądaną i szanowaną.

Przedłożony fragment pochodzi z: Leszczyński G. Wielkie małe książki:Lektury dzieci. I nie tylko.
Poznań, Media Rodzina 2015, s.24

Barbara Szymańska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code