AZS gra o nic z Olsztynem?


Teoretycznie mecze o dziewiąte miejsce pomiędzy Indykpolem Olsztyn a częstochowskim Wkręt-metem nie mają znaczenia większego niż statystyczne i szkoleniowe, ponieważ PlusLiga jest ligą zamkniętą, z której nikt nie spada. Teoretycznie, ale wiceprezes PZPS, Jan Zaremba podkreśla, że „ostatni zespół zawsze jest brany pod lupę”.

Pierwsze starcie AZS-ów na swoją korzyść rozstrzygnęli podopieczni trenera Marka Kardosa. W minioną sobotę nasi siatkarze dość pewnie wygrali w Olsztynie 3-1, czym sprawili pewną niespodziankę, ponieważ w rundzie zasadniczej nie wygrali ani razu za trzy punkty (ogólnie odnieśli tylko dwa zwycięstwa po tie-breakach na 18 spotkań). Gra o dziewiąte miejsce toczy się do trzech zwycięstw i ma to swój smaczek, ponieważ
właśnie owych trzech zwycięstw brakuje częstochowianom do wypełnienia regulaminowego przepisu mówiącego o konieczności wygrania w sezonie minimum pięciu meczów. Drużyna, która tego zapisu z pewnością będzie mieć dodatkowe trudności z otrzymaniem licencji na kolejny sezon rozgrywek. Warto w tym miejscu także wspomnieć, że cztery pierwszoligowe zespoły (BBTS Bielsko-Biała, Cuprum Lubin, Camper Wyszków, Czarni Radom)
zgłosiły chęć gry wśród najlepszych już od sezonu 2013/2014.

Skupiając się na czysto sportowych aspektach starcia w Olsztynie trzeba stwierdzić, że nasza drużyna wygrała w pełni zasłużenie dobrze grając w większości elementów siatkarskiego rzemiosła. W trzecim secie gospodarze zostali rozbici do 14 i to był chyba kluczowy moment tego spotkania. – Jestem zadowolony z tego co pokazali moi zawodnicy.
Oczywiście pewne mankamenty jeszcze były, ale w końcu zagrali tak, jak bym od nich oczekiwał we wcześniejszej fazie sezonu – powiedział po meczu trener Marek Kardos.

Teraz rywalizacja przenosi się do Częstochowy, spotkanie numer dwa rozegrane zostanie w hali na Zawodziu w piątek, 8 marca, o godzinie 18:30. Z racji, że będzie to Dzień Kobiet zarząd klubu przygotował dla wszystkich pań niespodziankę: będą mogły obejrzeć one mecz za jedyne 5 zł, a ponadto przy wejściu do hali każda z pań otrzyma drobny upominek.

Indykpol AZS Olsztyn – Wkręt-met AZS Częstochowa 1:3 (23:25, 25:23, 14:25, 23:25)
Indykpol: Krzysiek, Hernan, Gruszka, Gunia, Ferens, Hain, Żurek (L) oraz Szarek, Sobala, Łukasik, Mariański
Wkręt-met: Stelmach, Bociek, Murek, Hunek, Hebda, Lisinac, Piechocki (L) oraz Marcyniak, Kaczyński, Janusz, Bik (L)

Mariusz Rajek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *