Raków Częstochowa zremisował w czwartek, 9 kwietnia br., na zondacrypto Arenie z GKS-em Katowice: (4:4 0:2, 3:3, 3:3), w drugim półfinale STS Pucharu Polski. „Gieksa” prowadziła do przerwy po bramkach Erika Jirki i Arkadiusza Jędrycha, ale gospodarze zdołali w drugiej połowie odmienić losy meczu – gole zdobyli Jonatan Braut Brunes (47′), Bogdan Racovițan (49′) i Mohamed Lamine Diaby-Fadiga (67′). W doliczonym czasie Adam Zreľák (90+4′) doprowadził do dogrywki, w niej gola na 4:3 zdobył Leonardo Miramar Rocha w 112 minucie meczu (z dogrywką), a kilka minut później ponownie remis Katowiczanom dał Eman Markovic (116′). W rzutach karnych lepsi byli gospodarze (4:2) i to oni 2 maja w finale zmierzą się z Górnikiem Zabrze. Częstochowianie w Finale Piłkarskiego Pucharu Polski wystąpią po raz piąty.

W pierwszej części spotkania znacznie lepiej od gospodarzy prezentowała się drużyna Rafała Góraka. Goście pierwszego gola zdobyli w 21. minucie, kiedy to były zawodnik Rakowa – Bartosz Nowak idealnie „obsłużył” Erika Jirkę i wychowanek FC Spartaka Trnava z bliskiej odległości pokonał Oliwiera Zycha. Po 20 minutach błąd popełnił Oskar Repka. Najpierw stracił piłkę, a potem sfaulował Bartosza Nowaka w polu karnym. „Jedenastkę” pewnie wykorzystał kapitan GKS-u Katowice, Arkadiusz Jędrych. Przyjezdni już w pierwszej połowie mogli „zamknąć” to spotkanie. Jednak świetną sytuację zawalił Bartosz Nowak, który zmarnował “setkę”. Na przerwę obydwa zespoły schodziły przy zasłużonym prowadzeniu drużyny ze stolicy Górnego Śląska.
Tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Najpierw w 47. minucie strzałem z dystansu Jonatan Braut Brunes pokonał Dawida Kudłę, a w 49. minucie Bogdan Racovitan strzałem głową doprowadził do wyrównania. Druga połowa to odrodzenie Rakowa. Gospodarze poszli za ciosem i objęli prowadzenie po niespełna 20. minutach, choć nie obyło się bez kontrowersji. Jonatan Braut Brunes nie wykorzystał rzutu karnego za zagranie ręką Martena Kuuska, ale dobitka Mohameda Lamine’a Diaby-Fadigi okazała się skuteczna. Arbiter główny Karol Arys ze Szczecina wraz z asystentami długo analizował, czy strzelec gola nie wbiegł w „szesnastkę” zbyt szybko. Ostatecznie gol został uznany i to Raków na dwadzieścia trzy minuty przed zakończeniem spotkania był bliżej PGE Stadionu Narodowego.
Do regulaminowego czasu gry drugiej części meczu zostało doliczonych aż osiem minut. W czwartej z nich, Franowi Tudorowi „urwał się” Adam Zreľák, który strzałem z bliskiej odległości wyrównał stan czwartkowej rywalizacji. Do zakończenia spotkania żadnej ze stron nie udało się już przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i do wyłonienia drugiego finalisty STS Piłkarskiego Pucharu Polski potrzebna była dogrywka. Na siedem minut przed zakończeniem dodatkowego czasu gry częstochowianie ponownie wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Karola Struskiego z lewej strony boiska w polu karnym piłkę zdołał strącić Leonardo Miramar Rocha, który zdobył gola na 4:3. Gdy wydawało się, że to piłkarze Rakowa Częstochowa zwyciężą w dogrywce, to w 116 minucie na strzał z za pola karnego zdecydował się Eman Markovic. Wychowanek norweskiego Lyngdal IL strzałem jak z armaty pokonał Oliwiera Zycha. Druga część dogrywki zakończyła się remisem i do wyłonienia drugiego Finalisty STS Piłkarskiego Pucharu Polski konieczny był konkurs rzutów karnych!
W drużynie GKS-u Katowice wystąpiło trzech byłych zawodników Rakowa Częstochowa: Mateusz Wdowiak grał do 63. minuty, kiedy został zmieniony przez Emana Markovicia, Bartosz Nowak rozegrał całe spotkanie wraz z dogrywką i rzutami karnymi, natomiast Ilya Siarhiejewicz Shkurin rozegrał 63. minuty i został zmieniony przez Adama Zreľáka. Natomiast czwarty z byłych zawodników Rakowa – Grzegorz Rogala znalazł się poza kadrą meczową drużyny GKS-u Katowice na to spotkanie.
Pierwsze dwie serie „jedenastek” były bezbłędne, natomiast w trzeciej i czwartej bramkarz Rakowa Częstochowa wyczuł intencje Erika Jirki i Sebastiana Milewskiego. Oba strzały, oddane w kierunku prawego słupka, zostały obronione. Ostatecznie to „Czerwono-Niebiescy” zwyciężyli w konkursie rzutów karnych 4:2 i po raz piąty w historii wystąpią w Finale Piłkarskiego Pucharu Polski. Częstochowianie dwukrotnie triumfowali w sezonach 2020/2021 i 2021/2022. Natomiast w sezonie 2022/2023 dopiero po rzutach karnych ulegli Legii Warszawa. Po raz pierwszy w Finale Piłkarskiego Pucharu Polski drużyna Rakowa Częstochowa wystąpiła w sezonie 1966/1967 kiedy to na Stadionie Błękitnych Kielce uległa po dogrywce Wiśle Kraków.
Finał tegorocznej edycji STS Piłkarskiego Pucharu Polski zostanie rozegrany 2 maja br. o godzinie 16:00 na PGE Stadionie Narodowym. Transmisja meczu w TVP.
rypto Arena):
RKS Raków Częstochowa – GKS Katowice 4:4, pd. k. 4:2
Bramki:
0:1: Jirka 21′
0:2: Jędrych 41′ (k)
1:2: Braut Brunes 47′
2:2: Racovitan 49′
3:2: Lamine Diaby-Fadiga 67′
3:3: Zreľák 90+4′
4:3: Rocha 112′
4:4: Markovic 116′
Rzuty karne: 1:0 Leonardo Rocha, 1:1 Arkadiusz Jędrych, 2-1 Mohamed Lamine Diaby-Fadiga, 2:2 Bartosz Nowak, 3:2 Karol Struski, (3:2 Erik Jirka – obroniony), 4:2 Bogdan Racovițan, (4:2 Sebastian Milewski – słupek). Sędziował: Karol Arys (Szczecin). Widzów: 5500.
RKS Raków Częstochowa: 48.Oliwier Zych – 27.Paweł Dawidowicz (87′ 24.Zoran Arsenić), 25.Bogdan Racovitan, 4.Strátos Svárnas, 19.Michael Ameyaw (87′ 7.Fran Tudor), 23.Karol Struski, 6.Oskar Repka, 20.Jean Carlos Silva Rocha, 9.Patryk Makuch (76′ 39.Isak Oliver Brusberg), 10.Ivi López (kpt) (46′ 80.Mohamed Lamine Diaby – Fadiga), 18.Jonatan Braut Brunes (87′ 17.Leonardo Miramar Rocha “Leonardo Rocha”).
Rezerwowi: 29.Wiktor Żołneczko – 2.Ariel Mosór, 5.Marko Bulat, 35.Mitja Ilenić.
Trener: Łukasz Ocimek.
GKS Katowice: 1.Dawid Kudła – 4.Arkadiusz Jędrych (kpt), 6.Lukas Rafael Klemenz (57′ 2.Märten Kuusk), 22.Sebastian Milewski, 23.Marcin Wasielewski (80′ 8.Borja Galán González), 26.Damian Rasak (63′ 19.Kacper Łukasiak), 27.Bartosz Nowak, 30.Alan Czerwiński, 70.Mateusz Wdowiak (63′ 15.Eman Markovic), 80. Ilya Siarhiejewicz Shkurin (63′ 99. Adam Zreľák).
Rezerwowi: 34.Wojciech Pańkowski – 10.Marcel Wędrychowski, 11.Adrian Błąd, 14.Marius Berntsen Olsen.
Trener: Rafał Górak.









Autor: Przemysław Pindor
Foto: Grzegorz Przygodziński
