„Myszkowscy Łowcy Burz” / W pogoni za burzą


Wiedza o trasie przechodzenia burz, ich sile i stwarzanych zagrożeniach, w dobie nasilonych anomalii pogodowych staje się sposobem na zminimalizowanie tragicznych skutków nawałnic i wyładowań atmosferycznych. Dlatego również w Polsce pojawiają się grupy, które przewidują, gdzie i kiedy uderzy piorun.

Jedną z takich załóg są „Myszkowscy Łowcy Burz” (MŁB – dop. autor). Pasje i zainteresowania meteorologią tych społecznych działaczy stały się asumptem do pracy na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców regionu północnego województwa śląskiego. Damian Różycki, rzecznik prasowy „Myszkowskich Łowców Burz”, podkreśla, że koncepcja utworzenia takiej grupy narodziła się w 2017 r. Motywacją do takiego ruchu stały się ówczesne tragiczne wydarzenia w miejscowości Suszek (w nocy z 11 na 12 sierpnia – dop. autor), gdzie w skutek gwałtownych burz z ulewnym deszczem i bardzo silnym wiatrem zginęły dwie osoby. – Wstrząśnięty tym faktem i jednocześnie zmotywowany do działania Sebastian Burzyński, jako pasjonat zjawisk meteorologicznych, postanowił założyć ekipę lokalną pod nazwą „Myszkowscy Łowcy Burz”. Jej celem było przede wszystkim obserwowanie na bieżąco warunków pogodowych, a także informowanie ludzi o niebezpiecznych zjawiskach meteo. Najważniejsze bowiem było i jest dla nas bezpieczeństwo mieszkańców naszych okolic. Co prawda, sam pomysł pojawił się nagle, a jego powodzenie stało pod znakiem zapytania, lecz z każdą chwilą coraz bardziej nas zaskakiwał pozytywny odzew lokalnego społeczeństwa – mówi Damian Różycki.
Jak sama nazwa zespołu wskazuje, zajmuje się on przede wszystkim tzw. „łowieniem burz”. Polega to m.in. na prognozowaniu poziomu burz w danym miejscu i czasie. Takie zadania należą do specjalnie wyznaczonej grupy pościgowej. – Obserwujemy burze na radarach meteorologicznych, detektorach burzowych. Filmujemy, nagrywamy. I jeżeli uznamy, że jest taka konieczność, w pościgu samochodowym gonimy burzę – kontynuuje Damian Różycki.

Obserwacje, w zależności od sytuacji synoptycznych, przeprowadzane są zarówno w jedno, jak i kilkuosobowej grupie. – Jeśli mamy pewne informacje, że zbliża się duży front burzowy na większy obszar, wtedy zbieramy się i jedziemy na akcję całą naszą ekipą. Z kolei, w przypadku występowania burz z mniejszą siłą i na mniejszą skalę, np. w miejscowości i okolicach, gdzie mieszka któryś z naszych członków zespołu, burze ścigamy indywidualnie – stwierdza Sebastian Burzyński, szef i założyciel „Myszkowskich Łowców Burz”.

Ściganie czy śledzenie burz nie są jedynymi pracami, które wykonują członkowie tego typu zespołów. W zakres obowiązków wchodzi również codzienne prognozowanie pogody. – W związku z tym, wydajemy ostrzeżenia meteorologiczne przed niebezpiecznymi zjawiskami pogodowymi poprzez nasz, dostępny dla wszystkich chętnych, system ostrzeżeń SMS. Przekazujemy je m.in. jednostkom lokalnych Ochotniczych Straży Pożarnych. Z kolei na łamach naszego własnego profilu na facebooku publikujemy wszelkie raporty czy fotografie nie tylko tworzone przez nas, ale również naszych czytelników, z którymi stale korespondujemy – dodaje Sebastian Burzyński.

Początkowo działalność „MŁB” była ograniczona wyłącznie do obszaru powiatu myszkowskiego. Później została rozszerzona do takich miast jak Częstochowa, Koniecpol, Szczekociny, Lubliniec, Zawiercie czy nawet Katowice. – Z biegiem czasu poznawało nas coraz więcej osób z różnych miast. Społeczeństwo doceniało to, co robimy. Proszono nas o powiększenie obszaru naszych prognoz i działań. Dlatego zdecydowaliśmy rozszerzyć naszą działalność o kolejne miasta subregionów północnego i centralnego województwa śląskiego. Dzisiaj jesteśmy rozpoznawalni na terenie północnym oraz centralnym naszego województwa i na tym się skupiamy. Ludzie doceniają to, że wydajemy prognozy stricte dla kilku konkretnych miejscowości. Jeśli siły na to pozwolą, w przyszłości może uda się rozszerzyć naszą działalność także na południową część województwa – stwierdza Sebastian Burzyński.

„Myszkowscy Łowcy Burz” chętnie współpracują z różnymi organizacjami pozarządowymi. Obok OSP, dla których utworzono specjalny system ostrzeżeń, w gronie partnerów „MŁB” znajdują także inne grupy, składające się z miłośników tematyki prognozy pogody, jak „Sieć Obserwatorów Burz” czy „MeteoŚląsk – Alerty i komunikaty pogodowe”.

Działalność bohaterów naszego reportażu została parokrotnie zauważona w ubiegłym roku. W okresie letnim, przy współudziale mieszkańców, a także radnych powiatu myszkowskiego, jak również miasta Myszków, zorganizowano, zbiórkę pieniężną, przeznaczoną na zakup dla miejscowych „obserwatorów burz” nowej stacji meteorologicznej. Mało tego, na początku 2020 r. zespół nagrodzono statuetką „Promotor Roku w Myszkowie”. – Była to dla nas wielka chwila. Czuliśmy wówczas ogromny zaszczyt, że tak mocno doceniono naszą pasję i zaangażowanie. To był znak do tego, aby jeszcze z większym zapałem zabrać się do dalszej pracy – podkreśla Damian Różycki.

Członkowie „Myszkowskich Łowców Burz” zapraszani są na spotkania edukacyjne do szkół podstawowych, gdzie dzielą się z przedstawicielami najmłodszego pokolenia swoją nabytą wiedzą oraz doświadczeniem. – Tak naprawdę dopiero na miejscu dowiadujemy się na ile dzieci są zainteresowane naszą pasją oraz tym, co chcemy im przekazać. Są takie spotkania, w czasie których dzieci w ciszy i skupieniu słuchają naszych opowiadań oraz aktywnie biorą udział, zgłaszając się do pytania. To super uczucie. Tym chętniej realizujemy edukację, dotyczącą bezpieczeństwa w czasie nawałnic czy burz. Wiele osób nie wie jak się w takich sytuacjach zachować. A może to spowodować  tragedię. Mamy pewne doświadczenie z Myszkowa, kiedy obserwowaliśmy burzę z aparatem w ręku. Nagle zauważyliśmy, że pod drzewem w czasie burzy znajdowało się kilka osób, w tym małe dzieci. Podjęliśmy stosowne kroki i zawołaliśmy ówczesnych ludzi, by natychmiastowo stamtąd uciekali – opowiadają członkowie zespołu.

W marcu 2020 r. wybuchła pandemia, spowodowana licznymi zakażeniami wirusem SARS COV-2, która nie zniechęciła „łowców burz” do obserwacji  pogodowych. Jednakże, w związku z zaistniałymi okolicznościami, byli zmuszeni do rezygnacji z paru dodatkowych zajęć. – Uważamy, że wybuch pandemii nie spowodował utrudnień związanych z naszą działalnością. W dalszym ciągu robimy to samo, co przed pojawieniem się koronawirusa. Wstrzymaliśmy jedynie prowadzenia szkoleń czy prezentacji w placówkach edukacyjnych. Dzisiaj w dobie rozwiniętych mediów społecznościowych i nowoczesnych sprzętów możemy pracować także na odległość – mówi Magda Gorzant z „MŁB”.

Aktualnie ekipę „MŁB” stanowi pięć osób, z czego cztery prognozują pogodę bądź wydają alarmujące ostrzeżenia, informujące o warunkach atmosferycznych, wymagających zachowania szczególnej ostrożności (np. burze i nawałnice). Dokonują tego m.in. za pośrednictwem profilu zespołu na facebooku. Skład uzupełnia informatyk odpowiedzialny za kwestie techniczne. A kto może zostać członkiem grupy, tropiącej burze? – Oczywiście do nas może dołączyć każdy kto tylko chce. Wymagana jest jednak przynajmniej minimalna wiedza odnośnie meteorologii i synoptyki. Trzeba mieć pojęcie co się robi, by rzetelnie wykonywać swoją pasję i poświęcić swój wolny czas na działanie z nami dla dobra innych osób. I najprościej tłumacząc: fajnie, gdy łowca burz po prostu interesuje się pogodą, obserwowaniem burz i ich ściganiem – informują członkowie zespołu.

„Myszkowscy Łowcy Burz” za pośrednictwem Tygodnika Regionalnego „Gazeta Częstochowska” serdecznie zapraszają mieszkańców regionu częstochowskiego oraz fanatyków zjawisk meteorologicznych do owocnej współpracy. – Pragniemy podziękować za zaufanie ponad ośmiu tysiącom ludzi, którzy obserwują nas na facebooku. Gorąco zachęcamy wszystkich do zapoznania się z naszą działalnością. Każdy może się do nas zgłosić i spróbować swoich sił. Oferujemy naukę i poszerzenie wiedzy na tematy meteorologiczne. Zapraszamy wszystkich chętnych do działania razem z nami! Pokażemy na czym polega nasza pasja i zainteresowanie. Robimy to non-profit, w wolnym czasie. Zapraszamy również czytelników „Gazety Częstochowskiej” z Częstochowy, Myszkowa (i nie tylko) do polubienia naszego fanpage’a na facebooku! – kończą „łowcy burz”.

Norbert Giżyński

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *