Dzieląc się szczęściem mnożymy je


Rozmowa z Anną Ogłazą prezes częstochowskiego Stowarzyszenia Hospicjum „Dar Serca”.

Gratuluję, bo ponownie została wybrana Pani na prezesa Stowarzyszenia.
Tak, to będzie moja druga kadencja. Ponowny wybór to dla mnie zaszczyt i zobowiązanie. Bardzo dziękuję moim koleżankom za zaufanie. Ponownie zostały wybrane Marzena Bula-Podhorska i Lucyna Kozieł, które są wiceprezesami Stowarzyszenia. Czyli mamy stary nowy zarząd.

Bo po cóż zmieniać to, co się sprawdza…
Cieszy nas, że praca, którą wykonujemy spełnia oczekiwania naszych członków. Funkcjonujemy, rozwijamy. Jak ktoś kiedyś powiedział: „z bieda stowarzyszenia zrobiłyśmy markę”.

A początki były zapewne ciężkie?
Pierwsza nasza siedziba przy ul. Kopernika była bardzo skromna. Potem przygarnął nas proboszcz parafii pw. Narodzenia Pańskiego, ksiądz Tadeusz Zawierucha. W budynku przy kościele najpierw zajmowaliśmy niewielkie pomieszczenie na samej górze, dzisiaj do dyspozycji mamy całe pierwsze piętro, a jest nam coraz ciaśniej. Dzięki uprzejmości Księdza na spotkania integracyjne wypożyczamy dodatkowa salę. .

Komu pomagacie konkretnie?
Celem Stowarzyszenia jest wsparcie osób chorych na nowotwory?
Wśród naszych stu członków (czterdziestu jest na liście rezerwowej) przeważa grupa kobiet po mastektomii, ale są z nami także panie i mężczyźni z rozpoznaniem innych nowotworów. Oferujemy im różnoraką pomoc, a przede wszystkim rehabilitację. Realizujemy projekt „Mistrz intelektu”, który pozwala pacjentom uczyć się pewności siebie i stawiania na priorytety, czyli zdrowie i wypoczynek. Ale uczy też ostrożności w życiu codziennym oraz umiejętności wejrzenia w głąb siebie.
Częścią medyczną zajmuje się NZOZ przy ul. Kopernika, tam jest domowe hospicjum-opieki paliatywnej. My natomiast prowadzimy hospicjum dzienne. Genealogia słowa hospicjum ma bardzo pozytywny wydźwięk, to były miejsca odpoczynku dla pielgrzymów. Tam mógł się umyć, opatrzyć rany, przespać się, zjeść. W bardziej współczesnych latach tym słowem określono miejsca dla osób ciężko chorych.

Jakie inne działania Państwo podejmujecie?
Mamy kilka grup wsparcia. Zajęcia te pozwalają na oderwanie swoich myśli od choroby, ćwiczą umysł i rozwijają talenty. Podnoszą samoocenę, co jest bardzo ważne w chorobie. Bardzo aktywną, prężną i utalentowaną grupę malarską, którą prowadzi pani Danuta Żak. Obraz jednej naszej pacjentki zdobi merostwo w Lourdes. Kolejną grupą artystyczna są twórcy decoupage, który również wykonują wspaniałe dzieła. Stworzyliśmy ponadto zespół francuski, jego członkowie uczą się języka francuskiego pod okiem pana Pawła Klimka, który pracuje charytatywnie. Dzięki tej grupie mamy kontakty z Lourdes we Francji, pacjentów z tamtejszego Hospicjum gościłyśmy w tym roku podczas konferencji międzynarodowej, którą przygotowały władze miasta z naszym Stowarzyszeniem. Świetnie funkcjonuje grupa teatralna, prowadzona, również wolontaryjnie, przez częstochowską aktorkę Sylwię Oksiutę-Warmus. Jesienią będziemy ponownie wystawiać spektakl, który przygotowała z naszymi pacjentkami. Pani Sylwia jest też twarzą naszego Stowarzyszenia, to kolejny anioł w naszej galerii. Mamy ponadto relaksację z prof. Januszem Szopą i panią Joanną Górną. Śmieję się, że mamy dwa obozy pań: jeden kocha prof. Janusza Szopę, drugi Pawła Klimka, a ja nie mam szans.

Wspólne spędzanie czasu zapewne buduje mocne więzi?
Tak, jesteśmy razem, jak domowa rodzina. W lodówce zawsze jest coś do jedzenia. Razem celebrujemy ważne wydarzenia w życiu naszych pacjentów. Obserwujemy zbawienny wpływ naszej troski, każda nowa osoba, która do nas przychodzi zaczyna rozkwitać. Z szarej myszki – jak to mówię rozwija się kolorowy kwiat. Życie z chorobą jest bardzo trudne, ale czasem niektórzy nas zaskakują. Jedna z pań stwierdziła, że warto było zachorować, aby odkryć swoje talenty i być w naszej rodzinie.
W ubiegłym roku zaczęłyśmy też projekt aktywności zawodowej pacjentów z chorobą nowotworową – „Rozwinąć skrzydła”. Byliśmy pełni obaw, czy uda się go dobrze przeprowadzić, ale okazał się strzałem w dziesiątkę. Na tyle się spodobał, że zabiegamy o jego kontynuację. Panie nauczyły się obsługi komputera, założyły grupę na Facebooku. Świetnie odnalazły się na stażach, a wiele zyskało dodatkowe zatrudnienie. Nasza prawie70-letnia pacjentka znalazła pracę w księgowości. Projekt ten zapobiega wykluczeniu ze społeczeństwa, do czego bardzo często prowadzi choroba. Niestety, nadal takie osoby nie są chętnie zatrudniane przez pracodawców, ba, nie są akceptowane przez zwykłych ludzi. Realizowaliśmy też projekt z bezpłatnym wypożyczaniem sprzętu rehabilitacyjnego. Mamy czterech psychologów, którzy zajmują się pacjentami, dietetyczkę, która pomaga nam wolontaryjnie.
Opiekujemy się dziećmi naszych pacjentów, organizujmy im wyjazdy integracyjne – były już w „Zaczarowanym lesie”, w tym roku w Krasiejowie i McDonaldsie.

Co Panią zmotywowało o podjęciu wyzwania przewodzeniu Stowarzyszeniu?
¬ Zadecydował przypadek. Była konieczność, a chętnych nie było. Bałam się, że nie podołam, ale jak się ma wokół siebie ludzi dobrej energii, to udaje się realizować wiele ważnych idei. Obecne zadanie daje mi poczucie dobrze wypełnianego życia. Jestem człowiekiem pełnym energii, nie potrafię siedzieć na jednym miejscu, przed telewizorem.
Pomagamy prawnie,doradzamy gdzie i co mogą pacjenci uzyskać np. w ZUSie i MOPsie. Dofinansowujemy pacjentom w trudnej sytuacji leki

Takie miejsca jak Stowarzyszenie Hospicjum „Dar Serca” są potrzebne chyba coraz bardziej w tym skomercjonalizowanym i rozpędzonym świecie…
… tu nie ma konkurencji, bo to nie jest produkcja gwoździ. Potrzeba takiej pomocy jest w naszym mieście ogromna. Choroba nie ma przynależności, ani religijnej, ani politycznej. My swoim podopiecznym tworzymy drugi dom, miejsce, gdzie ich się wysłucha, pomoże, pocieszy. My mamy jedną przewagę nad osobami zdrowymi: cieszymy się każdym dniem, każdą, kolejną wiosną. Dzieląc się szczęściem mnożymy je.

Co przed Państwem
Realizujemy nowy projekt trzyletni, który daje nam stabilizację. I codzienność: pomoc, oparcie. Jesienią spektakl na deskach częstochowskiego Teatru. Już przygotowujemy się do organizacji św. Mikołaj dla naszych dzieci. Czeka nas tez duży remont – rewitalizacja całego budynku, który wykona parafia.

Kto pomaga?
Ludzi z dobrymi sercami jest mnóstwo. A my cieszymy się każdym darem, każdym ofiarnym gestem. Ostatnio bardzo wspierają nas Drogbud, Pressglas, U chłopaków, Dorota, U Matuli, Galeria Jurajska. Przewspaniały jest nasz kolejny anioł – pan Adam Kowalski z Akcji Katolickiej pomagał nam zorganizować tegoroczny Dzień Dziecka.

Dziękuję za rozmowę
URSZULA GIŻYŃSKA

Projekty zrealizowane przez Stowarzyszenie Hospicjum „Dar Serca” w latach 2015-2019

Rok 2015
„Lepsze życie” – wsparciem objęto 83 pacjentów, dofinansowanie z PFRON – 315.319,94 zł
„Nowe horyzonty seniora” – dla seniorów 60+, wsparciem objętych 30 osób, dofinansowanie z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej – 138.602 zł

Z dofinansowania Urzędu Miasta Częstochowy „Hospicjum jako niezwykłe miejsce” – w konferencji uczestniczyło 98 osób ; piknik „Edukacja zdrowotna w zakresie profilaktyki schorzeń onkologicznych”

Rok 2016
„Lepsze życie” – wsparciem objęto 99 pacjentów, dofinansowanie z PFRON – 382.102,73 zł
„Z niepełnosprawnością aktywnie przez życie” wsparciem objęto 36 pacjentów, dofinansowanie z PFRON – 134.660.05 zł
„Razem łatwiej” – szkolenia, dofinansowanie PFRON – 52.964,16 zł
„Wolontariat dla każdego i w każdym wieku” wsparcie 30 osób, dofinansowanie FIO z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej 97.176 zł
„Senior aktywny i zdrowy mistrz intelektu” – wsparciem objęto 50 seniorów, dofinansowanie z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej (ASOS) – 114.935,50 zł
Urząd Miasta Częstochowy – dofinansowanie do projektu „Medycyna Paliatywna”

Rok 2017
„Lepsze życie” – wsparciem objęto 137 pacjentów, dofinansowanie z PFRON – 328.931,55 zł
„Rozwinąć skrzydła” – uczestniczyło 50 osób, dofinansowanie z Unii Europejskiej – 964.669,82 zł
Dofinansowanie z Urzędu Miasta Częstochowy – „Medycyna paliatywna”, 107 osób; „Wczesna profilaktyka onkologiczna ze szczególnym uwzględnieniem raka piersi”; „Rak w rodzinie” – wsparcie dla dzieci osieroconych, grupa 28 dzieci; „Senior z pasją” – wyjazd integracyjny dla 20 seniorów.

Rok 2018
„Bezpłatny dostęp do rehabilitacji fizycznej i psychicznej” projekt dofinansowany z PFRON – 425.064,90 zł
„Rozwinąć skrzydła kontynuacja
„Bezpłatna wypożyczalnia sprzętu medycznego wraz z kompleksowa obsługą dla pacjentów Poradni medycyny paliatywnej powyżej 65 roku życia” – wsparciem objętych 100 pacjentów, dofinansowanie 934.854,21 zł
Dofinansowanie z Urzędu Miasta Częstochowy :Częstochowskie Dni Kobiet”, konferencja dla 81 osób

Rok 2019
„Kompleksowe wsparcie dla pacjentów – rehabilitacja, terapia zajęciowa” – dofinansowanie z PFRON – 438.414 zł (od 1 kwietnia 2019 do 31 marca 2020)
„Pomagamy – wspieramy – działamy” – szkolenia i warsztaty dla 24 osób, wolontariuszy dofinansowanie z Narodowego Instytutu Wolności (FIO), 102.372 zł

URSZULA GIŻYŃSKA

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *