Zagraniczne legendy ,,Lwów”. Joe Screen


Zapraszamy naszych Czytelników do nowego cyklu, w którym będziemy wspominać zagranicznych żużlowców częstochowskiego Włókniarza. Dzisiaj już się nie ścigają, ale z racji swoich osiągnięć na arenie krajowej i naszej, częstochowskiej, ciągle o nich pamiętamy. Bo to oni w znaczącym wymiarze przyczyniali się do sukcesów Włókniarza w latach 90. oraz XXI wieku. Na początek: Joe „Maszyna” Screen.


Przyszedł na świat 27 listopada 1972 w angielskim mieście Chesterfield (hrabstwo Derbyshire). Pierwszym jego klubem był Belle Vue Aces, dla którego punkty w lidze angielskiej zdobywał w latach 1989-1993, 1998 oraz 2004-2008. Rok po rozpoczęciu kariery zawodniczej wywalczył tytuł Indywidualnego Mistrza Juniorów Wielkiej Brytanii (sezon 1990). Oprócz słynnych „Asów” z Manchesteru, na angielskich torach, w najwyższej klasie rozgrywkowej (Elite League), jeździł dla: Bradford Dukes (1994-1997), Hull Vikings (1999), Eastbourne Eagles (2000-2003), Poole Pirates (2009), Wolverhampton Wolves (2010), Birmingham Brummies (2011-2012) i Coventry Bees (2013). Poza tym był jeźdźcem Glasgow Tigers (2010-2013), ekipy startującej w tamtym czasie poziom niżej (Premier League).

Skorzystał z propozycji jednego z największych brytyjskich żużlowców, Petera Collinsa (Indywidualnego Mistrza Świata z 1976 roku) i postanowił spróbować swoich sił w lidze polskiej. W 1992 r. wybrał Włókniarza Częstochowa, którego szybko stał się czołową postacią. Mało tego w tym samym sezonie zdobył swój pierwszy międzynarodowy osobisty sukces; brązowy medal Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Rok później, w tych rozgrywkach, uplasował się o dwie pozycje wyżej, osiągając złoto. Sezon 1993 spędził w Unii Tarnów. Po rocznym rozbracie powrócił do „Lwów”. „Biało-zielonych” barw bronił już nieprzerwanie do końca sezonu 1997. W dużej mierze – dzięki jego regularnej i skutecznej jeździe – Włókniarz zawdzięcza mu trzeci w historii klubu tytuł Drużynowego Mistrza Polski z 1996 r. W szczególności to popularny „Maszyna” stanowił wówczas o sile drużyny wespół ze Sławomirem Drabikiem. Praktycznie nie schodził poniżej normy wyniku dwucyfrowego.

Zasłynął widowiskową, brawurową jazdą. To przede wszystkim charakteryzowało Brytyjczyka w czasach gdy przywdziewał lwi plastron. Najlepiej ten fakt obrazuje piętnasty wyścig meczu Włókniarza Częstochowa ze Stalą Gorzów z 1995 roku na obiekcie przy Olsztyńskiej. Joe Screenowi w tej gonitwie partnerował niespełna 20-letni Sebastian Ułamek, a naprzeciw nim stanął duet Billy Hamill-Piotr Świst. Ze startu lepiej wyszli goście. Czteroosobową stawkę zamykał Ułamek. Z kolei żądny kolejnej „trójki” Screen ruszył natychmiast w pogoń za gorzowianami. Anglik nieustannie kąsał atakami rywali. Wreszcie na drugiej prostej ostatniego okrążenia, dosłownie, wjechał między dwójkę „stalowców”,  wyprzedzając ich za jednym zamachem. Częstochowski stadion aż zawrzał ze szczęścia. Tym niesamowitym pościgiem, zakończonym indywidualnym biegowym tryumfem, Brytyjczyk dał bowiem gospodarzom cenne zwycięstwo. Końcowy rezultat potyczki był jednak niecodzienny, gdyż brzmiał: 45,5:44,5.

Po roku 1997 nie powrócił już do Częstochowy jako zawodnik lwiego zespołu. Jednakże na zaproszenie działaczy Włókniarza na czele z prezesem Marianem Maślanką pod Jasną Górę znów zawitał w kwietniu 2008 roku. Wówczas rozegrany został turniej Złomrex Cup, połączony z 40. edycją  Memoriału im. Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego. Podczas prezentacji żużlowców  na cześć Anglika, na telebimie stadionu, odtworzone zostało nagranie, upamiętniające jego świetną szarżę w spotkaniu z gorzowską Stalą w sezonie 1995. Samego występu w zawodach Screen jednak nie zaliczył do zbytnio udanych (dwunaste miejsce z dorobkiem 5 punktów), lecz udowodnił, że nie zapomniał żużlowych tajników. Tym bardziej, że wygrał indywidualnie wyścig piętnasty w nie byle jakiej obsadzie. W pokonanym polu pozostawił Sławomira Drabika, Grega Hancocka i Jarosława Hampela.

W zmaganiach ligowych w kraju nad Wisłą reprezentował jeszcze barwy: Stali Rzeszów (1998-1999), Polonii Bydgoszcz (2000), Stali Gorzów (2002), Polonii Piła (2003), KM Ostrów Wielkopolski (2006-2007) oraz węgierskiego klubu, startującego z polską licencją, Speedway Miszkolc (2008). Za sobą ma także rozgrywki w Szwecji. Na półwyspie skandynawskim odnotował starty kolejno w: Getingarnie Sztokholm (1993-1994), Dackarnie Malilla (1996-2002), Valsarnie Hagfors (2003) i Vargarnie Norrkoping (2004).

1996-2002 startował w Speedway Grand Prix (Indywidualnych Mistrzostwach Świata). W tym cyklu najlepiej zaprezentował się w roku 1999, kiedy w końcowej klasyfikacji generalnej uplasował się na szóstej pozycji. Należy wspomnieć, że w sezonie 2001, choć był pełnoprawnym uczestnikiem rozgrywek, nie wystąpił w ani jednym turnieju. Powodem takiego stanu rzeczy była całoroczna kontuzja. W swojej kolekcji posiada medale Drużynowych Mistrzostw Świata; brązowy uzyskany w 1992 r., a także srebrny wywalczony osiem lat później. Dwukrotnie sięgnął po Indywidualne Mistrzostwo Wielkiej Brytanii (1996 i 2004).

Oprócz żużla klasycznego, uprawiał „jazdę w lewo” na długim torze. W okresie 1993-1994, a potem 2000, brał udział w Indywidualnych Mistrzostwach Świata w tej odmianie speedway’a, w których jednakże za wiele nie zwojował. Najwyższą  lokatę (jedenastą) zajął w 1993 r. w niemieckim Mühldorf am Inn.

W sierpniu 2013 r. po upadku w starciu brytyjskiej Premier League pomiędzy Redcar Bears a Glasgow Tigers, w efekcie którego nabawił się kontuzji ręki, zakończył starty w ówczesnym sezonie. Po tych wydarzeniach nie doczekaliśmy się ponownego wyjazdu Joe Screena na tor.

Norbert Giżyński

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.