Raków Częstochowa zremisował w Wielką Sobotę, 4 kwietnia br. przed własną publicznością z Widzewem Łódź, 1:1 w spotkaniu 27 Kolejki o mistrzostwo PKO Bank Polski Ekstraklasy. Obydwie bramki padły dopiero w…doliczonym czasie gry drugiej części spotkania. Najpierw prowadzenie łodzianom dał przepięknym strzałem Francisco Javier Álvarez Rodríguez (90+4′). Natomiast gola wyrównującego dla “Czerwono – niebieskich” uzyskał Strátos Svárnas (90+7′). Gra drużyny pod wodzą Łukasza Tomczyka po raz kolejny w tym sezonie bardzo mocno rozczarowała…

W pierwszej części sobotniej rywalizacji na zondacrypto Arenie niewiele się działo aż do 24 minuty. Wtedy też na dośrodkowanie w pole karne Rakowa zdecydował się Mariusz Fornalczyk. Jednak próba wychowanka Polonii Bytom zamieniła się w…strzał! Jednak przytomnie w bramce Rakowa zachował się Kacper Trelowski, który sparował to uderzenie na rzut rożny. W odpowiedzi po 240 sekundach na bramkę Bartłomieja Drągowskiego bez powodzenia uderzał najlepszy strzelec Rakowa, Jonatan Braut Brunes.
Od 36 minuty sytuacja gospodarzy na boisku się mocno skomplikowała. Drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną otrzymał Zoran Arsenić i decyzją arbitra głównego Pana Pawła Raczkowskiego z Warszawy musiał opuścić plac gry. Od tego momentu częstochowianie grali w “niedowadze”. Pierwszy żółty kartonik kapitan Rakowa ujrzał w 22 minucie gry.
Drużyna pod wodzą Aleksandara Vukovicia jeszcze przed przerwą zamierzała otworzyć wynik. W 39 minucie efektowny strzał “skorpionem” oddał Ricardo Visus Contreras. Po uderzeniu wychowanka UD Santa Marty piłka minimalnie minęła prawy słupek bramki strzeżonej przez Kacpra Trelowskiego. Mimo, że do regulaminowego czasu gry pierwszej części spotkania arbiter główny doliczył jeszcze trzy dodatkowe minuty, to żadnej ze stron nie udało się otworzyć wyniku.
W drugiej odsłonie znacznie lepiej na murawie zondacrypto Areny prezentowali się goście, ale brakowało im skuteczności. Swoje okazje mieli zarówno Samuel Kozlovský jak i Przemysław Wiśniewski. Jednak ich próby na szczęście Rakowa, mijały światło bramki. W 80 minucie doszło do dużej kontrowersji. Po odegraniu Sebastiana Bergiera, Francisco Javier Álvarez Rodríguez zagrał w okolice pola karnego do Ángela Baeny Péreza , który wpadł z futbolówką do szesnastki i upadł po walce z Jeanem Carlosem Silvą Rochą.
Arbiter główny Pan Paweł Raczkowski przerwał grę. Na prośbę Bartosza Frankowskiego siedzącego w wozie VAR udał się do monitora. Tam obejrzał wszystkie dostępne powtórki i..zdecydował o nie podyktowaniu “jedenastki” dla przyjezdnych. Na boisku zrobiło się nerwowo, czego efektem była żółta kartka dla trenera Widzewa Łódź, Aleksandara Vukovicia.
Najlepsze dla kibiców zostało na sam koniec. Najpierw w czwartej minucie doliczonego czasu gry drugiej części spotkania pięknym strzałem pod poprzeczkę popisał się Francisco Javier Álvarez Rodríguez, który wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Podrażniony tym faktem zespół Rakowa Częstochowa ruszył do odrabiania jednobramkowej straty. Po dośrodkowaniu Oskara Repki, Mohamed Lamine Diaby-Fadiga zagrał na przedpole do Strátosa Svárnasa a Grecki defensor w zamieszaniu pod bramką gości, z bliska zdobył wyrównującego gola! Dla obrońcy Rakowa było to dopiero drugie trafienie w tym sezonie!
Kilka minut później usłyszeliśmy gwizdek wieńczący zakończenie sobotniej rywalizacji w której Raków Częstochowa zremisował przed własną publicznością z Widzewem Łódź, 1:1. Częstochowianie po 27 seriach gier mają na swoim koncie 39 punktów. W drużynie Widzewa Łódź całe spotkanie na ławce rezerwowych spędził był zawodnik Rakowa, Szymon Czyż.
Teraz przed drużyną Rakowa Częstochowa walka o awans do Finału STS Piłkarskiego Pucharu Polski. Już w najbliższy czwartek, 9 kwietnia br. o godzinie 18:30 drużyna pod batutą Łukasza Tomczyka będzie podejmowała w spotkaniu półfinałowym – GKS Katowice. Spotkanie “na żywo” od godziny 17:35 pokaże TVP Sport. Mecz będzie można również oglądać w aplikacji mobilnej TVP Sport oraz na stronie internetowej www.sport.tvp.pl W drużynie ze Stolicy Górnego Śląska występuje czterech byłych zawodników Rakowa: Grzegorz Rogala, Bartosz Nowak, Mateusz Wdowiak i Ilya Siarhiejewicz Shkurin.
04.04.2026, g.14:45: Częstochowa (zondacrypto Arena):
RKS Raków Częstochowa – RTS Widzew Łódź 1:1, (0:0),
Bramki:
0:1: Francisco Javier Álvarez Rodríguez 90+4′
1:1: Svárnas 90+7′
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Arsenić 22′ (faul) – Visus 70′ (faul), Francisco Javier Álvarez Rodríguez 90+5′ (faul), Baena 90+10 (nie sportowe zachowanie), Drągowski 90+10′ (nie sportowe zachowanie). W 45 minucie żółtą kartką został napomniany kierownik Rakowa Częstochowa – Kamil Waskowski a w 82 minucie żółty kartonik ujrzał trener Widzewa Łódź, Aleksandar Vuković. Widzów: 5500.
RKS Raków Częstochowa: 1.Kacper Trelowski (67′ 48.Oliwier Zych) – 24.Zoran Arsenić (kpt), 25.Bogdan Racovitan, 27.Paweł Dawidowicz, 19.Michael Ameyaw, 23.Karol Struski (67′ 5.Marko Bulat), 6.Oskar Repka, 20.Jean Carlos Silva Rocha, 9.Patryk Makuch (84′ 80.Mohamed Lamine Diaby – Fadiga), 39.Isak Oliver Brusberg (38′ 4.Strátos Svárnas), 18.Jonatan Braut Brunes (84′ 17.Leonardo Miramar Rocha “Leonardo Rocha”).
Rezerwowi: 29.Wiktor Żołneczko – 2.Ariel Mosór, 7.Fran Tudor, 10.Ivi López, 21.Jerzy Napieraj, 35.Mitja Ilenić, 44.Bogdan Mirčetić.
Trener: Łukasz Tomczyk.
RTS Widzew Łódź: 1.Bartłomiej Drągowski – 3.Samuel Kozlovský, 4.Mateusz Żyro (kpt) (46′ 91.Marcel Krajewski), 6.Juljan Shehu (77′ 77.Ángel Baena Pérez), 7.Mariusz Fornalczyk (90′ 19.Bartłomiej Pawłowski), 8.Emil Nestved Kornvig, 9.Andi Avdi Zeqiri (66′ 99.Sebastian Bergier), 10.Francisco Javier Álvarez Rodríguez, 14.Ricardo Visus Contreras, 18.Lindon Selahi, 25.Przemysław Wiśniewski.
Rezerwowi: 30.Veljko Ilić, 98.Maciej Kikolski – 2.Carlos Isaac Muñoz Obejero, 5.Stélios Andréou, 55.Szymon Czyż.
Trener: Aleksandar Vuković.








Autor: Przemysław Pindor
Foto: Grzegorz Przygodziński
