Walcz z zapaleniem płuc – chorobą dziadków i wnuków


Rozmowa z prof. Jackiem Wysockim, pediatrą, specjalistą chorób zakaźnych, kierownikiem Katedry i Zakładu Profilaktyki Zdrowotnej Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, zastępcą przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Wakcynologii

 

Czy zapalenie płuc wciąż jest chorobą śmiertelnie groźną?

Tak. Choć przez ostatnie 50 lat realia się zmieniły i potrafimy wyleczyć coraz więcej chorych, jest to wciąż groźna choroba. Dotyka istotnego dla życia człowieka narządu, który odpowiada za wymianę gazową organizmu. Jeśli nasze płuca nie będą sprawne, we krwi nie znajdzie się tlen. Stąd każde ich niedomaganie może mieć poważne skutki dla każdego człowieka.

Jak dochodzi do zakażenia?

Zapalenia płuc można podzielić na dwie grupy: wywoływane przez wirusy i przez bakterie. Typowym przykładem infekcji wirusowej może być grypa, bo w pewnym odsetku zakażeń proces zapalny nie kończy się na gardle, tchawicy i krtani, ale schodzi do płuc. Z kolei do drugiego typu zakażenia dochodzi wtedy, gdy mechanizmy obronne człowieka nie są w stanie przeciwstawić się bakteriom. Najczęściej są to pneumokoki, które specyficznie atakują płuca.

Kto najczęściej choruje na zapalenie płuc o podłożu pneumokokowym?

Krzywa zachorowań przypomina literę „U”. Mamy dużo zachorowań w grupie dzieci do 5. roku życia, wśród ludzi w sile wieku odnotowuje się ich mniej, natomiast u osób powyżej 50. roku życia jest ich coraz więcej, a powyżej 65. zapadalność przewyższa tę u dzieci. Osoby starsze chorują gorzej. Biorąc pod uwagę wszystkie zakażenia pneumokokowe, nie tylko zapalenia płuc ale także tzw. Inwazyjną Chorobę Pneumokokową, kiedy to bakterie przenikają do krwi u dzieci mamy śmiertelność rzędu  5–10 procent,  a u osób powyżej 65. roku życia – do 50 procent. Te wskaźniki są więc dramatyczne.

Czy objawy zapalenia płuc u dzieci i osób starszych są podobne?

Częściowo. U najmłodszych dzieci patologia układu oddechowego nie jest tak widoczna jak u ludzi starszych. Te dzieci rzadko kaszlą, natomiast mają gorączkę, duszność i stwierdzane  osłuchowo zmiany nad płucami, gorzej też oddychają, a poziom wysycenia krwi tlenem (saturacja) jest mniejszy. U ludzi starszych odnotowujemy więcej patologii układu oddechowego – osoby te także gorączkują, ale ponadto kaszlą, mają słabszą wydolność, duszność, szybko się męczą, wysycenie krwi tlenem spada i ich stan się pogarsza.

Jak leczy się zapalenie płuc?

W przypadku zapalenia płuc o podłożu wirusowym nasze możliwości są ograniczone do leczenia  objawowego, bo nie mamy specyficznie działających leków. Wyjątkiem jest grypa, ponieważ dysponujemy dwoma lekami (na receptę), hamującymi namnażanie się wirusa. Jeśli chodzi o zapalenia bakteryjne, stosujemy antybiotyki. Najpierw jednak powinniśmy wiedzieć, jaka bakteria wywołała zapalenie płuc. Ustalenie tego nie jest proste (posiew krwi, badanie plwociny). W ponad połowie przypadków etiologia choroby pozostaje nieznana, domyślamy się jej jedynie.

Jakie jeszcze skutki może przynieść infekcja pneumokokowa?

Bakterie te mogą wywoływać zapalenie ograniczone do samych płuc, ale mogą też powodować inwazyjną chorobę pneumokokową. Wówczas przenikają do krwi, a wraz z nią do innych narządów, co może spowodować m.in. zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Inwazyjna choroba pneumokokowa jest znacznie cięższa niż pneumokokowe zapalenie płuc, a jej przebieg i rokowania są znacznie poważniejsze. Atakuje zwłaszcza dzieci do 5. roku życia, ale jest też bardzo groźna dla osób starszych.

Inną groźną bakterią jest też Haemophilus influenzae typu B (HiB). Co o niej wiemy?

Jest to powszechna bakteria, często wywołująca zapalenie gardła, ucha środkowego czy zatok. Typ b jest szczególnie groźny dla małych dzieci, bo powoduje posocznicę oraz ciężkie zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Jeszcze 20 lat temu dzieci, które wychodziły z tej choroby, nie były w pełni sprawne: miały wodogłowie, padaczkę, głuchotę itd. Zmiana przyszła wraz z pojawieniem się szczepionki. Powszechne szczepienia niemowląt zaczęły się w Polsce w 2007 roku i dziś praktycznie nie mamy zapaleń opon mózgowych i posocznic wywołanych przez Hib. Pojawia się tylko kilka zachorowań rocznie wśród dzieci. To jeden z mocnych dowodów na skuteczność szczepień.

Czy zagrożeniem dla układu oddechowego dzieci pozostaje wirus RSV?

Wirus RSV (respiratory syncytial virus) jest niebezpieczny szczególnie dla wcześniaków. Zdarza się, że z powodu trudności z oddychaniem trafiają one na  oddziały intensywnej opieki medycznej, gdzie walczymy o utrzymanie ich przy życiu. Nie ma jeszcze skutecznej szczepionki przeciwko temu wirusowi. Natomiast znaczną rolę odgrywają tu przeciwciała. Podawane dzieciom, chronią je przez miesiąc przed RSV. W wielu krajach, także w Polsce, realizowany jest program polegający na tym, że wcześniakom  w pierwszym w życiu sezonie jesienno-zimowym podaje się je co miesiąc. Metoda ta jest mniej wygodna niż szczepienia, ale też skuteczna.

Skoro więc są szczepionki przeciwko pneumokokom i bakteriom HiB, warto z nich korzystać?

Jak najbardziej. Szczepionki pneumokokowe znalazły się w kalendarzu szczepień obowiązkowych, a więc bezpłatnych, w styczniu 2017 roku, czyli stosunkowo niedawno. Po bieżących obserwacjach widać już, że zakażeń pneumokokowych jest coraz mniej, jednak pełniejszy obraz sytuacji da nam dopiero analiza badań prowadzonych przez dłuższy czas.

Przeciwko pneumokokom mogą się też szczepić osoby dorosłe (odpłatnie).

Czy RSV i koronawirus są podobne?

Jedynie o tyle, że oba atakują układ oddechowy. Są jednak zupełnie różne. Wirusy RSV atakują przede wszystkim wśród ludzi, a koronawirusy nie. Pewne ich typy występują u człowieka, dając łagodne przeziębienia, ale SARS-Cov-2 jest klasycznym przykładem tego, że przeniknął do nas wirus, który szerzył się wśród zwierząt. Jest więc dla nas czymś nowym. Nie mamy przeciwko niemu żadnej odporności, nawet krzyżowej – na pokrewne wirusy. Jesteśmy bezbronni: bez leku, bez szczepionki. Nie mamy innych narzędzi niż maseczka, dezynfekcja i trzymanie dystansu.

Czy w sytuacji pandemii należy realizować  kalendarz szczepień?

Nie należy przerywać szczepień przeciwko chorobom zakaźnym. Chodzi o to, żeby na poważną sytuację związaną z koronawirusem nie nałożyły się inne epidemie, np. grypy czy masowych zakażeń pneumokokowych, bo służba zdrowia tego nie udźwignie. Jest to główny powód zachęcania do szczepień przeciwko grypie i pneumokokom. Przy objawach takich jak kaszel i gorączka lekarz rodzinny na podstawie teleporady  nie jest w stanie ustalić, czy ma do czynienia z grypą, czy koronawirusem. Dlatego zależy nam, żeby osób z takimi objawami było jak najmniej, a to właśnie możemy uzyskać poprzez szczepienia.

Kiedy podaje się szczepienia przeciwko pneumokokom i grypie?

Szczepienia przeciwko pneumokokom zaczynamy podawać dzieciom w 2. miesiącu życia, gdy kończą 6 tygodni. W pierwszym roku życia otrzymują 2–3 dawki (w zależności od preparatu), a w drugim roku życia – jedną. Wczesne użycie tych szczepionek jest ważne, bo pneumokoki stanowią duże zagrożenie dla najmłodszych dzieci – niemowląt i dzieci w drugim roku życia.

Natomiast szczepionki przeciwko grypie można stosować u dzieci po 6. miesiącu życia.

Motto tegorocznych obchodów Światowego Dnia Zapalenia Płuc (12 listopada) brzmi „Walcz z zapaleniem płuc, ochroń dziecko”. Jest o co walczyć?

Jest, i nie chodzi tylko o dzieci. Inwazyjna choroba pneumokokowa nazywana jest chorobą dziadków i wnucząt, bo w tych grupach wiekowych jest szczególnie groźna. Masowe szczepienia dzieci na świecie pokazały, że mają pozytywny skutek także na zdrowie starszej generacji, bo zaszczepione dzieci już nie zarażają swoich dziadków.

Warto pamiętać, że wiele samorządów kupuje szczepionki dla swoich obywateli i  można zorientować się, czy w naszym rejonie jest realizowany taki program.

 

Autoryzowany wywiad prasowy przygotowany przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia w związku ze Światowym Dniem Zapalenia Płuc i zorganizowaną z tej okazji  XXIV edycją warsztatów Quo Vadis Medicina? pt. „Groźne zapalenia płuc w dobie pandemii koronawirusa”, listopad 2020.

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *