Co czeka nas w 2020 roku?


Miniony rok był także wyjątkowy i przełomowy pod względem odkłamywania zafałszowanych kart naszej historii powojennej. W szczególności chodzi tutaj o nadal słabo znane dzieje powojennego podziemia antykomunistycznego. Eksperci z IPN-u prowadzili dalsze prace w kraju i zagranicą. 

 

Szanowni Państwo,  Drodzy Czytelnicy!

Niedawno pożegnaliśmy 2019 rok. Jak każdy, przyniósł on momenty wzlotów i upadków, spełnionych lub niespełnionych planów, czy zamierzeń. Przeplatał się z chwilami smutku,  radości, rozczarowań, ale  był też  okazją do wielu refleksji i wniosków, szczególnie w sferze popełniania błędów, które są nieodzowną częścią życia. Wraz z początkiem Nowego 2020 Roku  pojawiły się kolejne cele, oczekiwania, nowe wyzwania i szanse.

Miniony rok był również okazją do bliższego poznawania różnych kart naszej historii.  W roku 2019 obchodziliśmy między innymi: 450. rocznicę zawarcia unii lubelskiej. Polski parlament szczególnie uhonorował także powstania śląskie. Honorowymi patronami roku 2019  byli:  Anna Walentynowicz, Gustaw Herling-  Grudziński, Stanisław Moniuszko oraz Maria Szymanowska.

Są takie wydarzenia w historii, których daty, przyczyny i konsekwencje  trzeba znać. W dziejach naszego kraju nie brakuje momentów  przełomowych i zwrotnych, które miały olbrzymie znaczenie dla wszystkich Polaków oraz dla wielu narodów Europy i świata. Trudna historia Polski jest także niezwykle istotną częścią historii światowej i europejskiej oraz kultury i tożsamości Starego Kontynentu. W sposób znaczny współtworzyła i kreowała dzieje świata i Europy. Miniony rok był także wyjątkowy i przełomowy pod względem odkłamywania zafałszowanych kart naszej historii powojennej. W szczególności chodzi tutaj o nadal słabo znane dzieje powojennego podziemia antykomunistycznego. Eksperci z IPN-u prowadzili dalsze prace w kraju i zagranicą.  Wszystko jest dziełem kierowanego przez prof. Krzysztofa Szwagrzyka specjalnego zespołu IPN – u. Tworzą go wybitni badacze, którzy bez względu na warunki pogodowe czy odległość od domu prowadzą poszukiwania, poświęcają się swojej misji i dzięki ich działaniom do społeczeństwa trafiają informacje o kolejnych nazwiskach zidentyfikowanych ofiar totalitaryzmów. Na początku lutego na specjalnej konferencji Instytutu Pamięci Narodowej poznaliśmy nazwiska kolejnych zidentyfikowanych w ostatnim czasie ofiar reżimu komunistycznego. Każdy odnaleziony jest bardzo ważny, jednak do świadomości społecznej chyba najbardziej przebiły się takie osoby, jak płk Łukasz Ciepliński, gen. August Fieldorf czy płk.  Witold Pilecki. W 2019 r. specjaliści Instytutu przebadali ponad 70 miejsc. Instytut Pamięci Narodowej ma też już plany poszukiwawcze na  aktualny  rok. W czerwcu ubiegłego   IPN ogłosił imiona i nazwiska 24 ofiar zbrodni komunistycznych, a także Ukraińskiej Powstańczej Armii. Do tej pory dzięki pracy zespołu prof. Krzysztofa Szwagrzyka udało się odnaleźć szczątki między innymi mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, a także ostatniego dowódcy NSZ ppłk. Stanisława Kasznicy. 3 grudnia Instytut Pamięci Narodowej ogłosił kolejne imiona i nazwiska ofiar zbrodni komunistycznych.  Wśród zidentyfikowanych znalazło się m.in. 7 żołnierzy Zgrupowania Narodowych Sił Zbrojnych kpt. Henryka Flamego, ps. Bartek, którzy w 1946 roku zostali podstępnie uwięzieni i zamordowani w ramach operacji UB/NKWD o kryptonimie „Lawina”.

Każde z tych wydarzeń było  okazją do głębszej refleksji nad przeszłością, ale i nad teraźniejszością i przyszłością.  Z nadziejami patrzymy na rok, który właśnie się zaczął. Co ważnego czeka w nim na nas? Jubileuszowych rocznic historycznych na pewno nie zabraknie, podobnie jak okazji do zadumy i refleksji nad bohaterskimi, ale też trudnymi dziejami naszego państwa. Bieżący  rok, podobnie jak ten, który minął, będzie okresem ważnych rocznic dla Polaków. To m.in. 100-lecie Bitwy Warszawskiej i urodzin Jana Pawła II. Uhonorowani zostali również  hetman Stanisław Żółkiewski, Roman Ingarden i Teodor Axentowicz. W uchwale nawiązującej do urodzin Jana Pawła II  napisano m.in., że papież „głosił cywilizację życia, przeciwstawiając ją cywilizacji śmierci” oraz, że „stał się orędownikiem dialogu między wyznawcami wszystkich religii”. 

 

Posłowie uchwalili też 2020 Rokiem Bitwy Warszawskiej, decydującego starcia wojny polsko-bolszewickiej. Bohaterskie Wojsko Polskie na czele z Marszałkiem Józefem Piłsudskim, wspieranym m.in. przez szefa sztabu generalnego – generała Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego, obroniło niepodległość Polski. „Zwycięstwo przekreśliło też plany rozszerzenia rewolucji bolszewickiej na Europę Zachodnią” – podkreślono w tekście dokumentu. Konfrontacja z bolszewikami z 1920 roku porównywana do zwycięstw pod Grunwaldem oraz Wiedniem, stanowi jedną z najbardziej chlubnych kart w dziejach oręża polskiego. Dramatyczna obrona Warszawy przed hordami bolszewickimi na trwałe wpisała się w narodową tradycję. Nazywana też „Cudem nad Wisłą”, odbyła  się  w dniach 13-15 sierpnia 1920 r. Rozegrana została zgodnie z planem operacyjnym, który na podstawie ogólnej koncepcji Marszałka Piłsudskiego opracował szef sztabu generalnego Wojska Polskiego –  Tadeusz Rozwadowski. Generał Rozwadowski to jedna z najbardziej zapomnianych, a jednocześnie niedocenionych postaci okresu walki o niepodległość, patrząc zarówno z perspektywy sukcesu Bitwy Warszawskiej z 1920 roku, jak przez pryzmat wkładu osób wojskowych w kreowaniu i budowie II Rzeczpospolitej.  Do historii przeszedł jako współautor strategii Bitwy Warszawskiej, a nawet – główny sprawca „cudu nad Wisłą”. O jego zapomnianych i marginalizowanych często dokonaniach będzie okazja przypomnieć.

To oczywiście tylko wybrane z ważniejszych rocznic, które będziemy obchodzić w tym roku.  Posiadając dobrą wiedzę, będziemy lepiej mogli przeciwstawić się różnego rodzaju manipulacjom. Liczne reklamy, audycje, wiadomości, czy natłok informacji, które docierają do nas z różnych przekazów medialnych, niosą bardzo często jakieś celowe niedopowiedzenia lub prezentują  uproszczony wątek rzeczywistości. Niestety nie wszyscy rozumieją, że to nie ilość, ale jakość posiadanej wiedzy i informacji powinna decydować o naszej przyszłości w pracy, czy codziennym życiu.

Poznając mechanizmy, które rządziły światem, Europą i Polską   do tej pory możemy próbować unikać zagrożeń w niedalekiej przyszłości. Obchodziło to zawsze ludzi rozsądnych, patriotów, rodziców i dziadków zatroskanych o los przyszłych pokoleń. Ludziom powierzchownym, kosmopolitom i egoistom wiedza ta nie jest do niczego potrzebna. Żyją dniem dzisiejszym koncentrując się na dobrach materialnych, zakupach w hipermarketach, czy telewizyjnych serialach. Tacy na ogół  jutro dopasują się do nowej sytuacji, do nowego porządku i do  nowego „zarządcy”. Wątek ten można byłoby opisać w osobnym socjologicznym eseju.. Nierzadko kosmopolityczne podejście polskich elit przywódczych jest bezwględnie wykorzystywane przez zachodnie kręgi polityczno – decyzyjne. Wizerunek Polski i Polaków jest w wielu krajach pochodną wybiórczego albo zmanipulowanego przekazu w tamtejszych podręcznikach historycznych. Na ogół brakuje w nich jakichkolwiek informacji o czasach świetności Polski przedrozbiorowej. Brak też informacji o rozbiorach Polski, nie ma informacji o udziale Polaków w II wojnie światowej i ich roli w wyzwalaniu innych państw. Tendencyjnie i nierzetelnie przedstawia się kwestię żydowską: przeważają informacje o antysemityzmie i donosicielstwie Polaków w czasie wojny. W najnowszej historii minimalizuje się  zasługi Polski w procesie upadku komunizmu. Nieznajomość własnej historii automatycznie stawia nas na poziomie niewolników. Uniemożliwia nam wzajemne zrozumienie i porozumienie. Zmienia nam i zubaża język, unieruchamia pojęcia i terminy. Dzieli nas na dzielnice pozaborowe, na bogatsze lub biedniejsze regiony – w imię jakiegoś wyimaginowanego lepszego dobrobytu mniejszości. Tu właśnie kłania się historia. Wszyscy mądrzy się jednoczą, a my podatni na propagandę i manipulacje zaczynamy się dzielić. Pozostaje mieć nadzieje, że z właściwymi wnioskami z minionego roku wejdziemy w rok następny, w którym okazji do zadumy i refleksji nad przeszłością na pewno nie zabraknie.

W poprzednim roku mieliście Państwo okazję zapoznać się z kilkoma moimi felietonami, w których poruszałem tematykę historyczną. Staram się przybliżyć ją nie tylko przez pryzmat istotnych rocznic, ale także przez przypominanie tematów lub wątków przemilczanych, trudnych, zafałszowanych lub po prostu nieznanych, tak by przekaz  napisanego w formie popularno – naukowej felietonu był jak  najbardziej prosty i zrozumiały, a informacje czerpać z najnowszych publikacji oraz badań i ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej, śledząc również regularnie  historyczną publicystykę, prasę oraz internetowe portale historyczne, a także poprzez bezpośrednie kontakty z historykami zajmującymi się różnymi watkami dziejów Polski, Europy i świata. W tym roku zapraszam do lektury kolejnych tekstów, które na łamach Gazety Częstochowskiej  będą pojawiać się  w formie cyklicznej.  Żywię nadzieję, że  poruszana w nich problematyka znajdzie zainteresowanych odbiorców..

 

Z wyrazami szacunku

Piotr Nicpoń

historyk, politolog

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code