
W Koninie obecne władze, z wójtem Adamem Jarugą, hucznie otwierały nowo wybudowaną salę gimnastyczną, na którą mieszkańcy czekali pół wieku. Inwestycję zrealizowano dzięki Polskiemu Ładowi, pieniądzom przyznanym przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, w ramach Programu Inwestycji Strategicznych. Gmina na ten cel otrzymała blisko 6,9 milionów złotych.
O inwestycję wnioskował poprzedni wójt Paweł Militowski, on też jeszcze w lutym 2024 roku, kiedy A. Jaruga śnił o byciu wójtem, ogłosił przetarg na rozbudowę szkoły i budowę hali sportowej. Śmietankę wypił Jaruga, choć miała ona nutkę goryczy…
Przypisywanie sobie zasług innych i dumne wypinanie piersi do pochwał to obecnie bardzo powszechne. Wszak nie na darmo mówi się, że sukces ma ojców wiele… A okazji do przyjmowania gratulacji za pracę innych jest wiele, bo co rusz w różnych gminach oddawane są do użytku liczne inwestycje wybudowane dzięki Polskiemu Ładowi. Do przecięcia wstęg ustawia się cały szereg notabli obecnej władzy – począwszy od najniższych szczebli samorządowych po wojewódzkie. Przepychając się łokciami i wystawiając z satysfakcją uśmiechnięte buźki do kamer.
Brakuje w tym wszystkim pokory i szacunku. Ten brak pokory wyjątkowo wybrzmiał w Koninie, gdzie z racji rozbudowy szkoły odsłonięto tablicę… ku pamięci Adama Jarugi – oczywiście za te jego wybitne zasługi dla gminy i miejscowej szkoły. Tablicę miała jednak poważny feler, który nadał całemu przedsięwzięciu element groteski. W pośpiechu nazwisko patronki szkoły Marii Konopnickiej wykuto z błędem. Wyszła „Konpnicka”. To jednak nie przeszkadzało wójtowi Jarudze dumnie się przed nią ustawiać do zdjęć.
Jak dobrze, że był rząd Prawa i Sprawiedliwości i Polski Ład, bo co by teraz otwierali obecni notable…

URSZULA GIŻYŃSKA
