POChP – diagnoza spóźniona o lata


Rozmowa z dr. hab. n. med. Piotrem Dąbrowieckim, alergologiem, specjalistą chorób wewnętrznych, przewodniczącym Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, członkiem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Alergologicznego

 

Czy przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) jest narastającym problemem zdrowotnym?

Zdecydowanie tak. Należy do najpoważniejszych chorób przewlekłych na świecie i jednocześnie pozostaje chorobą w dużym stopniu niedodiagnozowaną. W Polsce 1.300.000 chorych ma rozpoznanie, ale badania wskazują,żePOChP może dotykać nawet kilku milionów osób. Ludzie chorzy przez lata bagatelizują objawy, tłumacząc je wiekiem, brakiem kondycji albo skutkami palenia tytoniu.

Choroba ta jest też ogromnym obciążeniem dla systemu ochrony zdrowia. Należy do głównych przyczyn hospitalizacji pulmonologicznych, jest częstym powodem absencji zawodowej oraz przedwczesnej niepełnosprawności. Jest też jedną z najczęstszych przyczyn zgonów.

Czym jest POChP?

Chorobą układu oddechowego trwale ograniczającą przepływ powietrza przez drogi oddechowe. Ograniczenie to zwykle postępuje i jest związane z przewlekłym stanem zapalnym wywołanym przez dym tytoniowy i inne szkodliwe czynniki środowiskowe.W przebiegu choroby dochodzi do uszkodzenia oskrzeli oraz pęcherzyków płucnych. Płuca tracą elastyczność, pojawia się obturacja (zwężenie dróg oddechowych), pacjent zaczyna mieć trudności z oddychaniem. W przeciwieństwie do astmy, zmiany w POChP są w dużym stopniu nieodwracalne.

Jakie objawy powinny zwrócić uwagę?

Przede wszystkim te trzy: przewlekły kaszel, odkrztuszanie plwociny oraz duszność narastająca podczas wysiłku. Pierwszym powodem, który zwykle prowadzi do wizyty u lekarza, jest zaostrzenie choroby – infekcja przebiegająca z nasileniem duszności, kaszlu i pogorszeniem samopoczucia. Tymczasem POChP rozwija się zwykle przez wiele lat.Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej powinni więc zwracać szczególną uwagę na osoby po 40. roku życia, które palą lub paliły papierosy i zgłaszają problemy z oddychaniem – to grupa najwyższego ryzyka.

Główną przyczyną jest więc palenie?

Tak. Dotyczy to zarówno tradycyjnych papierosów, jak i innych form wdychania szkodliwych substancji. Dym tytoniowy wywołuje przewlekły stan zapalny w drogach oddechowych, prowadzi do uszkodzenia tkanki płucnej i stopniowego obniżenia rezerw wentylacyjnych płuc.POChP nie jest jednak wyłącznie chorobą palaczy. Coraz większe znaczenie mają również zanieczyszczenie powietrza, ekspozycja zawodowa na pyły i substancje chemiczne, spalanie biomasy w źle wentylowanych pomieszczeniach czy nawracające infekcje dróg oddechowych. W niektórych przypadkach znaczenie mają także predyspozycje genetyczne.Warto podkreślić, że bierne palenie również zwiększa ryzyko zachorowania.

 

POChP jest chorobą cywilizacyjną?

W dużym stopniu tak. Starzenie się społeczeństw, wieloletnia ekspozycja na zanieczyszczenia powietrza, styl życia oraz utrzymujące się rozpowszechnienie palenia sprawiają, że liczba chorych rośnie. Jednocześnie poprawa diagnostyki powoduje, że rozpoznajemy więcej przypadków niż dawniej.Gdyby udało się znacząco ograniczyć palenie tytoniu i poprawić jakość powietrza, liczba nowych zachorowań byłaby zdecydowanie mniejsza.

Jak wygląda diagnostyka?

Nie jest skomplikowana. Problemem jest raczej zbyt późne zgłaszanie się pacjentów oraz niedostateczne wykonywanie podstawowego badania, jakim jest spirometria. To szybkie, nieinwazyjne i stosunkowo tanie badanie pozwala ocenić funkcję płuc i wykryć obturację dróg oddechowych. Każda osoba z przewlekłym kaszlem, dusznością lub istotną ekspozycją na dym tytoniowy powinna mieć wykonaną spirometrię. Często spotykamy pacjentów, którzy przez lata byli leczeni objawowo, ale nikt nie skierował ich na to podstawowe badanie czynnościowe płuc.

Czy można skutecznie leczyć POChP?

 

Tak, choć trzeba jasno powiedzieć, że nie jesteśmy w stanie całkowicie odwrócić zmian, które już powstały w płucach. Możemy jednak znacząco poprawić jakość życia pacjenta, zmniejszyć liczbę zaostrzeń i spowolnić postęp choroby.Podstawą leczenia jest eliminacja czynników ryzyka, czyli przede wszystkim rzucenie palenia.  Jeśli chory nadal pali, to istotnie zmniejsza skuteczność leczenia.

Farmakoterapia stabilnej POChP opiera się na stosowaniu leków rozszerzających oskrzela, przy czym preferowane jest leczenie skojarzone długo działającymi agonistami receptorów β₂ (LABA) oraz antagonistami receptorów muskarynowych (LAMA). Wykazano, że terapia LABA/LAMA skuteczniej redukuje objawy oraz zmniejsza częstość zaostrzeń niż monoterapia, co znajduje odzwierciedlenie w aktualnych algorytmach terapeutycznych GOLD 2026. Eskalacja leczenia powinna być uzależniona od odpowiedzi klinicznej, a przejście do terapii trójlekowej (LABA/LAMA/ICS) jest wskazane przede wszystkim u chorych z zaostrzeniami (już po wystąpieniu jednego zaostrzenia) oraz cechami zapalenia eozynofilowegorozumianego jako obecność ezynocytów w rozmazie krwi obwodowej (≥300 kom./µl).Taka terapia zmniejsza istotnie ilość objawów choroby, zmniejsza ilość zaostrzeń i redukuje ryzyko zgonu.

POChP często współistnieje z chorobami sercowo‑naczyniowymi, cukrzycą, depresją czy osteoporozą. Dlatego leczenie powinno być wielodyscyplinarne i systemowe.

O co chodzi w podejściu systemowym?

Powinniśmydobierać leczenie adekwatne do stopnia nasilenia objawów. Jeśli kaszel lub duszność występują sporadycznie, czasem wystarcza jeden lek. Gdy objawy są codzienne i utrzymujące się, pacjent wymaga zwykle dwóch leków, najlepiej podawanych z jednego inhalatora. Natomiast po zaostrzeniach często konieczne jest leczenie trzema lekami. Ważne są też dodatkowe działania, takie jak rehabilitacja oddechowa, szczepienia ochronne czy edukacja dotycząca prawidłowego stosowania inhalatorów.Kompleksowe – systemowe podejście zmniejsza ilość zaostrzeń wśród chorych. A zaostrzenia POChP pozostają kluczowym elementem determinującym rokowanie. Zgodnie z definicją ERS/ATS są to epizody ostrego pogorszenia objawów oddechowych wymagające zmiany leczenia. Postępowanie obejmuje intensyfikację leczenia bronchodilatacyjnego z wykorzystaniem krótko działających leków rozszerzających oskrzela, krótkotrwałą terapię glikokortykosteroidami ogólnoustrojowymi oraz antybiotykoterapię w przypadku podejrzenia etiologii bakteryjnej. Szczególny nacisk kładzie się na okres po zaostrzeniu, w którym konieczna jest szybka kontrola ambulatoryjna (najlepiej w ciągu 1 miesiąca od wypisu) oraz optymalizacja leczenia przewlekłego do terapii trójlekowej (LAMA, LABA, wGKS). Chorzy mający częste zaostrzeniasą w grupie pacjentów kwalifikujących się do terapii biologicznej.

Kiedy terapie biologiczne mogą być potrzebne?

 

Chodzi o pacjentów, którzy są prawidłowo leczeni,stosują terapię trójlekową, a mimo to nadal mają częste zaostrzenia i stopniowo tracą wydolność oddechową. Terapie biologiczne stanowią nowy kierunek leczenia wybranych chorych na POChP z utrzymującymi się zaostrzeniami mimo optymalnej terapii wziewnej oraz cechami zapalenia typu 2, zwłaszcza eozynofilią krwi. Dupilumab, przeciwciało monoklonalne blokujące szlak IL-4 i IL-13,wykazał istotne zmniejszenie liczby umiarkowanych i ciężkich zaostrzeń, poprawę czynności płuc oraz jakości życia u pacjentów z przewlekłym zapaleniem oskrzeli i liczbą eozynofilów≥300 komórek/µl. Lek został uwzględniony w aktualizacji GOLD 2025 jako terapia dodatkowa u chorych z eozynofilowym fenotypem POChP. Mepolizumab, przeciwciało anty-IL-5 redukujące liczbę eozynofilów, również zmniejsza częstość zaostrzeń u pacjentów z eozynofilową POChP. Obecnie leczenie biologiczne postrzegane jest jako terapia precyzyjna dla wyselekcjonowanej grupy chorych z dominującym zapaleniem typu 2.

Jak wielu chorych ma zaawansowana postać POChP?

Niestety, wśród pacjentów hospitalizowanych z powodu zaostrzeń wielu ma ciężką postać POChP. Niektórzy rozwijają przewlekłą niewydolność oddechową. Na tym etapie choroby zastosowanie znajduje długoterminowa tlenoterapia domowa, która u pacjentówz przewlekłą hipoksemią wykazuje udokumentowany wpływ na przeżycie. Zgodnie z wytycznymi każdy chory z POChP, u którego w okresie stabilnym choroby zmierzymy SatO2 na poziomie 90% lub mniej (pomiar pulsoksymetrem z palca) powinien mieć wykonane badanie gazometryczne. Jeśli stężenie parcjalne tlenu jest poniżej 50 mmHg lub 55 (w obecności objawów serca płucnego) – powinno się rozważyć zastosowanie domowego leczenia tlenem. U wybranych chorych z niewydolnością oddychania i przewlekłą hiperkapnią rozważa się zastosowanie wentylacji nieinwazyjnej. W przypadkach szczególnie zaawansowanych możliwe jest leczenie interwencyjne, obejmujące zabiegi redukcji objętości płuc lub transplantację płuc.

Jaka jest rola szczepień u pacjentów z POChP?

Istotnym elementem postępowania niefarmakologicznego jest profilaktyka zakażeń. Aktualne rekomendacje rozszerzają zakres szczepień, obejmując szczepienia przeciwko grypie, pneumokokom, COVID-19, RSV oraz półpaścowi. Znaczenie tych interwencji wynika z faktu, że infekcje dróg oddechowych stanowią główny czynnik wyzwalający zaostrzenia POChP.Szczepienia zmniejszają ryzyko ciężkich infekcji, hospitalizacji oraz zgonu.Lekarz powinientraktować rozmowę o szczepieniach jako integralny element opieki nad pacjentem z POChP.

 

A co z aktywnością fizyczną?

Pacjenci jej unikają. Duszność powoduje u nich lęk przed wysiłkiem, ale ograniczanie aktywności prowadzi do błędnego koła – pogarsza się kondycja mięśniowa, spada wydolność organizmu i pacjent jeszcze gorzej toleruje wysiłek.Dlatego rehabilitacja pulmonologiczna jest tak ważna. Odpowiednio prowadzony trening poprawia wydolność, zmniejsza duszność i podnosi jakość życia. Ruch jest elementem terapii, a nie zagrożeniem. Aktywność musi być dostosowana do stanu chorego, ale całkowite unikanie wysiłku jest bardzo niekorzystne.

Jakie są dziś największe wyzwania związane z POChP w Polsce?

Po pierwsze – zbyt późna diagnostyka. Wciąż wielu pacjentów trafia do specjalisty dopiero wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana.Po drugie – niewystarczająca świadomość społeczna. Ludzie wiedzą, czym jest zawał serca czy udar mózgu, natomiast POChP pozostaje chorobą stosunkowo mało rozpoznawalną.Po trzecie – profilaktyka. Nadal mamy wysoki odsetek osób palących papierosy. Do tego dochodzą problemy środowiskowe, takie jak zanieczyszczenie powietrza.Kolejnym wyzwaniem jest dostęp do rehabilitacji pulmonologicznej oraz edukacji zdrowotnej.

Co powiedziałby Pan pacjentom, którzy lekceważą pierwsze objawy?

Nie czekajcie! Jeżeli pojawia się przewlekły kaszel, duszność przy wysiłku albo szybkie męczenie się – warto wykonać spirometrię. Wczesne rozpoznanie daje realną szansę na spowolnienie choroby.Druga kwestia to rzucenie palenia. Nigdy nie jest za późno, by przestać palić. Nawet u pacjentów z rozpoznaną chorobą zaprzestanie palenia znacząco poprawia rokowanie.I wreszcie – regularne leczenie oraz szczepienia ochronne. POChP to choroba przewlekła, ale przy odpowiedniej terapii pacjent może przez wiele lat prowadzić aktywne życie. Dobrze aby chorzy zapoznali się z naszym raportem „Moje życie z POCHP”,jest dostępny na stronie www.astma-alergia-pochp.pl

A jakie przesłanie skierowałby Pan do środowiska medycznego?

Musimy jeszcze mocniej postawić na wczesną diagnostykę i profilaktykę. Spirometria powinna być badaniem powszechnie dostępnym i częściej wykonywanym w podstawowej opiece zdrowotnej.Potrzebujemy również szerokiej edukacji dotyczącej szczepień ochronnych u dorosłych oraz lepszej koordynacji opieki nad pacjentami przewlekle chorymi.POChP nie jest wyrokiem, pod warunkiem, że chorobę rozpoznamy odpowiednio wcześnie i będziemy ją konsekwentnie leczyć. Największym błędem jest ignorowanie pierwszych sygnałów ostrzegawczych.

Autoryzowany wywiad prasowy przygotowany przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowiaw związku z konferencją pt. POChP w Polsce 2026: aktualne kierunki profilaktykii leczenia, WIOSNA 2026.

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *