Co powinno być widoczne z daleka na stoisku


Na targach pierwsze wrażenie powstaje jeszcze zanim ktokolwiek podejdzie do rozmowy.

Z daleka widać logo, kolory, światło i często pierwszy roll-up reklamowy ustawiony przy alejce. Wtedy odwiedzający decyduje, czy zwolni krok, czy pójdzie dalej.

Z dalszej odległości powinny być czytelne cztery rzeczy: marka, główny komunikat, rodzaj oferty i jeden mocny punkt przyciągający uwagę. Reszta działa dopiero wtedy, gdy ktoś już stanie przy stoisku. Jeśli z kilku metrów widać tylko chaos, tekst napisany drobną czcionką albo przypadkowy układ mebli, to nawet dobra oferta może zostać pominięta.

Logo i nazwa marki

Pierwszą rzeczą, którą odwiedzający powinien rozpoznać, jest marka. Logo nie może ginąć w tle ani wisieć zbyt nisko. Najlepiej, gdy jest umieszczone wysoko i widoczne z kilku kierunków. Nazwa firmy powinna pojawić się nad linią wzroku tłumu, a nie tylko na ladzie, ulotce czy ekranie stojącym w kącie.

Samo logo jednak nie wystarczy. Wiele stoisk pokazuje znak firmowy, ale nie daje żadnej podpowiedzi, czym firma się zajmuje. To błąd, bo nie każdy uczestnik targów zna markę wcześniej. Dobrze działa prosty dopisek pod logo lub obok niego, na przykład krótka nazwa kategorii, usługi albo grupy produktów. Taki komunikat powinien być zrozumiały nawet dla osoby, która widzi stoisko pierwszy raz w życiu.

Hasło

Druga sprawa to główny komunikat. Ludzie na targach rzadko zatrzymują się po to, by czytać długie opisy. Idą, patrzą i skanują wzrokiem najważniejsze punkty. Dlatego z daleka powinno być widoczne jedno zdanie, maksymalnie kilka słów, które od razu wyjaśnia sens stoiska. Nie katalog usług. Nie cała historia firmy. Jedna najważniejsza obietnica albo konkretny temat.

Najlepiej, gdy taki tekst odpowiada na pytanie co tu właściwie znajdę. Może mówić o efekcie, produkcie, specjalizacji albo problemie, który rozwiązujesz. Musi być krótki i napisany zwykłym językiem. Zbyt branżowe hasła często wyglądają profesjonalnie tylko dla osób z wewnątrz firmy. Im prostszy przekaz, tym większa szansa, że ktoś go zapamięta.

Kolor, kontrast i światło

Z daleka najpierw działa obraz, dopiero potem treść. Dlatego duże znaczenie mają kolory, kontrast i oświetlenie. Stoisko powinno wyróżniać się z alejki, ale nadal być spójne z identyfikacją marki. Ważniejsze jest to, żeby najważniejsze elementy odcinały się od tła i były czytelne w ruchu.

Dobrze zaprojektowane stoisko nie potrzebuje wielu ozdobników. Często lepszy efekt daje jeden mocny kolor przewodni niż pięć konkurujących ze sobą akcentów. Pomaga też wyraźne światło skierowane na logo, produkt albo strefę demonstracji. W ciemniejszej hali to właśnie światło potrafi zbudować punkt skupienia. Jeśli wszystko świeci jednakowo, nic naprawdę nie przyciąga wzroku.

Produkt albo demonstracja

Jeśli stoisko sprzedaje konkretny produkt, warto pokazać go z daleka. Nie w formie drobnej ekspozycji schowanej za ladą, tylko jako centralny punkt. Odwiedzający szybciej zrozumie ofertę, kiedy zobaczy realny przedmiot, większą próbkę, model, ekran z działaniem usługi albo krótką demonstrację. To szczególnie ważne wtedy, gdy nazwa firmy niewiele mówi osobie z zewnątrz.

Przy usługach sprawa wygląda podobnie. Zamiast ogólnego napisu o jakości czy innowacji lepiej pokazać, co dokładnie robisz. Może to być ekran z prostym demo, plansza przed i po, czytelna grafika procesu albo przykład efektu końcowego. Taki element nie powinien być przeładowany detalami. Z daleka ma tylko wzbudzić zrozumienie i ciekawość. Szczegóły można wyjaśnić już podczas rozmowy.

Ludzie są częścią obrazu stoiska

Bardzo często z daleka najlepiej widać nie ścianę graficzną, tylko ludzi. Zespół na stoisku też buduje pierwszy komunikat. Jeśli pracownicy stoją przodem, są aktywni i wyglądają spójnie, stoisko wydaje się gotowe na kontakt. Jeśli siedzą za stołem, patrzą w telefony albo rozmawiają tylko między sobą, wysyłają sygnał, że lepiej nie przeszkadzać.

Warto zadbać o prosty ubiór zgodny z marką, identyfikatory oraz krótkie przygotowanie całego zespołu do jednego komunikatu. Gdy każdy mówi o firmie inaczej, powstaje chaos, nawet jeśli grafika jest dopracowana. Z perspektywy odwiedzającego dobra obsługa jest częścią ekspozycji.

Czego nie warto eksponować z daleka

Nie wszystko powinno walczyć o uwagę już z alejki. Zły pomysł to długie bloki tekstu, zbyt małe litery, zbyt wiele ikon, nadmiar ulotek na wierzchu albo kilka równorzędnych haseł. Takie elementy nie porządkują przekazu. Przeciwnie, męczą wzrok i rozpraszają. Z daleka nie będą czytelne, a z bliska też często nie pomagają.

Słabo działają również przypadkowe gadżety ustawione bez myśli o całości. Upominki mają sens, ale nie powinny być głównym obrazem stoiska. Jeśli z daleka najlepiej widać miskę cukierków albo stos kubków, to oferta schodzi na drugi plan. Najpierw marka i komunikat, potem dodatki.

Na dobrze przygotowanym stoisku z daleka widać tylko to, co najważniejsze. Osoba przechodząca obok ma w kilka sekund zrozumieć, gdzie jest, co tu znajdzie i czy warto wejść. Jeśli stoisko daje jej tę odpowiedź bez wysiłku, pierwszy krok do dobrej rozmowy jest już zrobiony.

Fourzeros

Leszczyńska 4, 00-339 Warszawa, Polska

https://www.google.com/maps?cid=14376996309021132664

 

 

Artykuł Partnera

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *