- Gazeta Częstochowska - https://gazetacz.com.pl -

Sebastian Szostak: Nie ma słabych drużyn

Serdeczne gratulacje dla Waszego zespołu. Co prawda nie w PGE Ekstralidze, ale w końcu odnieśliście zwycięstwo w zawodach.

To są rozgrywki tak naprawdę szkoleniowe. W czasie tych zawodów każdy coś sobie sprawdza w ustawieniach i jeździ starając się rozwijać jak najmocniej. Na pewno te zawody były dla nas na plus.

Z pewnością na plus był również Twój występ. Pomijając ostatni bieg, w którym ostatecznie nie wystąpiłeś, zdobyłeś komplet 12-stu punktów.

Zgadza się. Były to bardzo dobre zawody. Wszystko fajnie się układało. Odpowiednio „siedziałem” na motorze, z czego też jestem zadowolony. W przypadku jazdy odpowiednie ułożenie ciała na motocyklu daje dużo pozytywów. Tym samym miałem dobry wynik, co mnie bardzo cieszy. Pracujemy dalej.

Kibiców w Częstochowie może nurtować pewna kwestia. W U24 Ekstralidze prezentujecie się bardzo dobrze. Te zmagania rozpoczęliście od dwóch drugich miejsc w rundach w Toruniu i Zielonej Górze. We wtorek natomiast u siebie triumfowaliście. Zdaje sobie sprawę, że może być to kłopotliwe pytanie. W każdym razie, jak myślisz? Co powinniście zrobić, aby dobrą dyspozycję z tych rozgrywek mogliście przełożyć na PGE Ekstraligę?

Ciężko powiedzieć, zwłaszcza, że są to całkowicie inne rozgrywki. W U24 Ekstralidze, jak sama nazwa wskazuje, jeżdżą zawodnicy wyłącznie do lat 24. W PGE Ekstralidze natomiast startują aktualny i byli mistrzowie świata, generalnie zawodnicy ze Speedway Grand Prix. Na pewno jazdę z U24 Ekstraligi trzeba będzie próbować przełożyć na ligę, dzięki czemu być może będziemy mieli lepsze wyniki w najważniejszych zmaganiach. Tak jak powiedziałem, pracujemy, żeby to wszystko szło w lepszą stronę. Na pewno takie zawody, jak te z wtorku, dają pozytywnego kopniaka do jeszcze cięższej pracy.

Twierdzisz, że w tych zmaganiach zazwyczaj jeżdżą zawodnicy, którzy raczej nie mają do czynienia z PGE Ekstraligą. Jednak przynajmniej kilka nazwisk się znajdzie…

Oczywiście. W U24 Ekstralidze też zawodnicy, którzy w PGE Ekstralidze startują na pozycji U24. W każdym razie tego typu zawody są stricte szkoleniowe. Każdy z nas coś sobie sprawdza i dąży do tego, aby poprawiać swoją jazdę i sylwetkę na torze.

Jeśli o przygotowanie toru na wtorkowe zawody, nie miałeś wrażenia, że był on inny niż podczas meczów ligowych? Wskazywały na to chociażby „wykręcane” czasy. W tegorocznych spotkaniach w ramach PGE Ekstralidze w Częstochowie przekraczały one nawet granicę 66 sekund. A we wtorek czasy zwycięzców biegów oscylowały w okolicach 62-64 s. Sam nawet uzyskałeś czas w wysokości 62,28 s. (najlepszy w zawodach – przyp. red.).

Tor był przyczepny. Nawet wiedzieliśmy, że taki będzie. Zrobiono ten owal tak, abyśmy pojeździli także w takich warunkach i poczuli się pewniej. Wiadomo bowiem, że w lidze nawierzchnia jest inna. We wtorek nawierzchnia była przygotowana w taki sposób też i po to, abyśmy mogli podszlifować swoje umiejętności na nieco cięższych torach.

Czy będą czynione starania, aby tor w czasie meczów ligowych był podobny do tego, jak we wtorek?

Na ligę jest przygotowywany inny tor niż na imprezy z cyklu U24 Ekstraligi. Tak więc na chwilę obecną takiego tematu nie ma.

Dopiero 29 maja rozegracie kolejny mecz w PGE Ekstralidze. Do Częstochowy przyjedzie Betard Sparta Wrocław. Rywal bardzo, bardzo wymagający. Według opinii niektórych fachowców to w dalszym ciągu jeden z faworytów nawet do złota. Pozostało jednak jeszcze dość sporo czasu, żebyście mogli przemyśleć wiele spraw i przygotować się jak najlepiej do tego spotkania.

Dokładnie tak. Nie ma słabych drużyn, co zresztą widać choćby po Stali Gorzów. Większość ekspertów twierdziła, że ekipa ta nie będzie za mocna i pozostanie jej tylko walka o utrzymanie. A jak jest? Wszyscy widzimy. Staramy się z każdym powalczyć, choć wiadomo, że na razie ciężko nam to idzie. Mamy zaplanowane kolejne treningi i będziemy jeszcze próbować szukać czegoś więcej w sprzęcie i prędkości. Każdy z nas wierzy, że w kolejnym meczu ligowym będzie lepszy wynik niż dotychczas.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dziękuję.

Rozmawiał: Norbert Giżyński

Foto.: Grzegorz Przygodziński

Podziel się: