W stawce uczestników najstarszych żużlowych zawodów w Polsce znalazło się dwóch przedstawicieli częstochowskich „Lwów” – Jakub Miśkowiak oraz Rohan Tungate. Dla pierwszego z wymienionych to nie będzie debiut w tymże turnieju. Brał bowiem udział w 71. edycji Łańcucha Herbowego trzy lata temu, gdy zresztą stanął na najwyższym stopniu podium.
Teraz „Misiek” z pewnością zamierza znów pokusić się o najwyższe laury. 25-latek stanowił wręcz o sile Włókniarza już pod koniec fazy zasadniczej ligowych zmagań. Od 12. kolejki praktycznie co mecz – niezależnie od miejsca rozgrywania zawodów – inkasował dwucyfrową zdobycz punktową. Tym samym zyskał miano lidera „Lwów”.
Były mistrz świata juniorów swoją fantastyczną formę z ostatniego etapu sezonu ligowego będzie chciał przełożyć na zawody w województwie wielkopolskim. A biorąc pod uwagę jego wynik w Łańcuchu Herbowym sprzed trzech sezonów, można śmiało przypuszczać, że znajomość ostrowskiego toru w żadnym stopniu nie jest mu obca.
W walkę o zwycięstwo na pewno włączy się Tungate, który również ma coś do udowodnienia. Australijczyk przed sezonem 2026 był typowany jako potencjalny lider częstochowskiego zespołu. Tymczasem jego rezultaty nie satysfakcjonowały w pełni kibiców speedwaya pod Jasną Górą. Świadczyć o tym może przede wszystkim fakt, że osiągnął dopiero trzecią średnią biegową w drużynie, a pod tym względem – poza Jakubem – wyprzedził go Mads Hansen, który w wyniku kontuzji żeber, obojczyka i łopatki z 22 lipca podczas spotkania ligi szwedzkiej musiał pauzować przez kilka tygodni, a do ścigania powrócił dopiero 13 września.
Rohan przedłużył współpracę z Włókniarzem na rok 2027. W przypadku uzyskania pozytywnego wyniku w ostrowskiej imprezie „Kangur” z pewnością da zrozumienia częstochowskim działaczom, że zasługuje na kolejną szansę, a w następnym sezonie może okazać się mocnym punktem ekipy w kontekście walki o powrót do krajowej elity.
Oprócz Miśkowiaka i Tungate’a na obiekcie przy ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego fani ujrzą jazdy w lewo: Jakuba Krawczyka, Tobiasza Musielaka, Mikkela Andersena, Nicolaia Heiselberga, Pawła Sitka, Nazara Parnickiego, Luke’a Beckera, Matiasa Nielsena, Antoniego Mencela, Patryka Wojdyło, czy Frederika Jakobsena. Na liście startowej widnieje także Villads Nagel, lecz z powodów zdrowotnych rajder ten postanowił nie startować już w żadnych zawodach w br., o czym poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Norbert Giżyński