- Gazeta Częstochowska - https://gazetacz.com.pl -

Michał Żuk: „Musimy podejść do każdego meczu jakby był najważniejszy”

Bojowe nastawienie w zespole Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa przed „Final Six” 2. Ligi z respektem do rywali.

Siatkarska 2. Liga wkroczyła w decydującą fazę. W dniach 28.04-02.05.2021 w Warszawie odbędzie się turniej finałowy rozgrywek o nazwie „Final Six”. W zawodach tych w akcji zobaczymy zespół Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa.

Droga do finału nie należała jednak do najprostszych. Już w pierwszym etapie rozgrywek podopieczni Wojciecha Pudo trafili do jednej z najsilniejszych grup (nr 5), w której za przeciwników mieli m.in. aspirujące do awansu na zaplecze PlusLigi: MKS Andrychów, UMKS Kęczanin Kęty, TKS Tychy czy WIE-DRUK MKS II Będzin. Częstochowianie stanęli na wysokości zadania. Awansowali do rundy play-off, gdzie z dalszej rywalizacji wyeliminowali ekipę z Kęt, uzyskując tym samym przepustkę do turnieju półfinałowego. – Naszym założeniem przed sezonem była gra w play-offach, trafiliśmy do bardzo silnej grupy, gdzie o awans walczyło aż pięć drużyn. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo. Udało nam się to osiągnąć, a następnie w rundzie play-off wygrać z wyżej notowaną drużyną – mówi przyjmujący Eco-Team AZS Stoelzle, Michał Żuk, po czym kontynuuje – Do samego końca była walka o miejsca premiowane grą w play-offach. Każdy zespół miał swoje gorsze chwile w sezonie zasadniczym, nam też się to przytrafiało. Najważniejsze, że po rundzie zasadniczej byliśmy w czołowej „czwórce”.

Zdawać się mogło, że już udział w fazie półfinałowej 2. Ligi, mającej miejsce w Chełmie (9-11 kwietnia), będzie dla siatkarzy AZS-u sporym wyzwaniem. Pewni jednak swych możliwości w pełni wykonali zadanie, wygrywając turniej z kompletem trzech zwycięstw. – Awansowaliśmy do półfinału z najsilniejszej grupy. Znamy swoją wartość na boisku i wiemy, że jeżeli zagramy na swoim poziomie, jesteśmy w stanie wygrać z każdym. Byliśmy dobrze przygotowani i wiedzieliśmy, co trzeba o naszych przeciwnikach. Zadbał o to nasz sztab szkoleniowy, gromadząc i analizując materiały – stwierdza popularny „Żuczek”.

Gracze zespołu spod Jasnej Góry odczuwali mimo wszystko pewne obawy w związku z występem w turnieju półfinałowym. Czym one były powodowane? – Turniej półfinałowy odbył się w Chełmie, jakieś 400 kilometrów od Częstochowy i tu był chyba  największy problem i obawa. Na szczęście udało nam się zapoznać z halą przed pierwszym meczem, co pomogło nam w grze. My na siebie presji nie nakładaliśmy, skupialiśmy się na każdej pojedynczej akcji i punkcie. Żeby wygrać pierwszy mecz, a potem następne. Udało nam się to, chociaż łatwo nie było – wyjaśnia przyjmujący AZS-u.

W częstochowskim obozie aktualnie trwają przygotowania do warszawskiego „Final Six”. Jednym z ich elementów był środowy (21 kwietnia) mecz towarzyski w Kędzierzynie-Koźlu z pierwszoligową ZAKSĄ Strzelce Opolskie, którą „biało-zieloni”, po zaciętym starciu, pokonali 3:2. W ogólnym jednakże zakresie tryb przygotowawczy się nie zmienił. – Generalnie przygotowujemy się tak samo jak do turnieju półfinałowego, sztab szkoleniowy zbiera oraz analizuje materiały i na pewno przekaże nam najważniejsze informacje o grze rywali. Będziemy odpowiednio przygotowani na wszystkie mecze – zapewnia Michał Żuk.

Zawodnicy Eco-Team AZS Stoelzle nie próżnowali również po zakończeniu rundy zasadniczej etapu grupowego rozgrywek. – Mieliśmy wówczas chwilę, żeby ostrzej popracować nad naszą kondycją i przygotowaniem fizycznym. Teraz robimy wszystko, żeby to podtrzymać i być w jak najlepszej dyspozycji na turniej finałowy – powiedział jeden z najbardziej doświadczonych siatkarzy częstochowskiej drużyny.

Gracze pod wodzą Wojciecha Pudo w finałowej części sezonu 2020/2021 znaleźli się w grupie „B”, w której ich oponentami będą: Legia Warszawa oraz Karpaty Krosno. Z drugą z wymienionych ekip częstochowianie mieli okazję zmierzyć się w wcześniejszej fazie. Choć „Akademicy” są obecnie na fali wznoszącej, nie lekceważą potencjału rywali. – Każda drużyna udowodniła, że potrafi grać na wysokim poziomie, awansując do turnieju finałowego. Wszystko będzie zależało tylko od nas, musimy skupić się na swojej grze i na tym, żeby do każdego meczu podejść jakby był najważniejszy. Każda z drużyn będzie walczyła o jak najlepszy wynik, musimy być na to gotowi – kończy Michał Żuk.

Norbert Giżyński

 

Autorem fotografii jest Patryk Kowalski.

Podziel się: