Piątkowy (4 września), rewanżowy mecz 1. rundy fazy play-down PGE Ekstraligi w Grudziądzu nie zakończył się niespodzianką. Tamtejszy Bayersystem GKM rozniósł Krono-Plast Włókniarz Częstochowa 56:34. Gospodarze tym samym zachowali ligowy byt na przyszły rok, zaś goście szansy na utrzymanie się będą musieli szukać w rywalizacji o siódmą lokatę w rozgrywkach.

Mecz rozpoczął się z poważnym opóźnieniem. Jeszcze na dzień przed spotkaniem, na grudziądzki tor rozłożono plandekę w związku z nienajlepszymi prognozami pogodowymi zarówno na czwartek, jak i piątek.
Na parę godzin przed planowanym rozpoczęciem zawodów nad stadionem przy ul. Generała Józefa Hallera spadł deszcz. W związku z tym godzinę otwarcia potyczki przesunięto na godz. 19:00. Później również pogoda organizatorom dawała w kość i rozpoczęcie meczu w dalszym ciągu się opóźniało.
O około godziny 19:20 na wniosek sędziego, Bartosza Ignaszewskiego, zaczęto zdejmować plandekę, po czym miała miejsce kosmetyka nawierzchni. Później przedstawiciele obu drużyn przeprowadzali tzw. obchód toru w celu sprawdzenia, czy ten nadawać się będzie do jazdy. Zawodnicy i członkowie sztabów szkoleniowych nie zgłaszali większych uwag co do owalu i wreszcie – przed godziną 20:00 – postanowiono rozegrać spotkanie.
Batalia od samego początku układała się po myśli miejscowych. Ci, już po pierwszej serii startów, prowadzili aż 19:5. Im bliżej końca meczu, tym pewniejsi triumfu byli Grudziądzanie. Zwycięstwo, jak również piątą pozycję w zmaganiach Ekstraligi oraz bezpośrednie utrzymanie się „Gołębie” zapewniły sobie już po gonitwie jedenastej, gdy na tablicy wyników widniało 45:21 na rzecz podopiecznych Roberta Kościechy.
Przez cały przebieg potyczki częstochowskim „Lwom” udało się odnieść wyłącznie jedną biegową wygraną. Miało to miejsce w trzynastej gonitwie, w której Rohan Tungate wespół z Jakubem Miśkowiakiem pokonali podwójnie 5:1 Beau Bailey’a i Bastiana Pedersena.
Widzowie, oglądający ostatni piątkowy mecz w mieście województwa kujawsko-pomorskiego, mogli odnieść wrażenie niejako „deja-vu”. Końcowy rezultat był bowiem identyczny, jak w przypadku starcia 6. kolejki fazy zasadniczej w Grudziądzu (15 maja). Wówczas GKM również rozgromił Włókniarza 56:34. Na dodatek, podobnie jak 15 maja, tak i 4 września – w wyniku opadów deszczu – zawody rozpoczęły się ze znacznym opóźnieniem.
„Biało-Zieloni” nie kończą jeszcze sezonu ligowego 2026. Przed ekipą pod wodzą Patricka Hansena rywalizacja o siódme miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej z Gezet Stalą Gorzów. Zwycięzca tego dwumeczu wystartuje następnie w barażu o PGEE na rok 2027 z drugim najlepszym zespołem tegorocznej edycji Metalkas 2. Ekstraligi. Pierwsze spotkanie w ostatniej rundzie etapu play-down pomiędzy Włókniarzem a gorzowską Stalą odbędzie się w niedzielę, 13 września o godzinie 13:00 w Częstochowie.
Bayersystem GKM Grudziądz:
9. Michael Jepsen Jensen 10+1 (3,3,2*,-,2)
10. Damian Miller 0 (-,-,-,-)
11. Maksym Drabik 6+1 (2*,2,1,1,-)
12. Max Fricke 6+1 (3,1*,-,2,0)
13. Wadim Tarasienko 6+2 (1,1*,1*,-,3)
14. Beau Bailey 10+2 (3,2*,2*,2,1)
15. Kevin Małkiewicz 13+1 (2*,3,2,3,3)
16. Bastian Pedersen 5+1 (3,1*,0,1)
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa:
1. Sebastian Szostak 0 (0,0,0,0,-)
2. Jaimon Lidsey 12 (2,3,3,1,2,1)
3. Paweł Caban 0 (-,-,-,-,0)
4. Jakub Miśkowiak 12+1 (1,0,3,3,2*,3)
5. Rohan Tungate 8 (0,1,2,3,2)
6. Dimitri Buch 0 (0,0,0,0)
7. Alan Ciurzyński 2 (1,1,0,w)
Bieg po biegu:
1. (65,80) Jepsen Jensen, Drabik, Ciurzyński, Szostak 5:1
2. (65,34) Bailey, Małkiewicz, Ciurzyński, Buch 5:1 (10:2)
3. (66,34) Fricke, Lidsey, Tarasienko, Tungate 4:2 (14:4)
4. (66,20) Małkiewicz, Bailey, Miśkowiak, Buch 5:1 (19:5)
5. (67,30) Lidsey, Drabik, Fricke, Miśkowiak 3:3 (22:8)
6. (67,09) Lidsey, Małkiewicz, Tarasienko, Szostak 3:3 (25:11)
7. (66,45) Jepsen Jensen, Bailey, Tungate, Ciurzyński 5:1 (30:12)
8. (66,39) Miśkowiak, Bailey, Tarasienko, Szostak 3:3 (33:15)
9. (66,49) Małkiewicz, Jepsen Jensen, Lidsey, Szostak 5:1 (38:16)
10. (66,73) Pedersen, Tungate, Drabik, Buch 4:2 (42:18)
11. (66,61) Miśkowiak, Fricke, Pedersen, Buch 3:3 (45:21)
12. (67,00) Małkiewicz, Lidsey, Drabik, Ciurzyński (w/u) 4:2 (49:23)
13. (66,94) Tungate, Miśkowiak, Bailey, Pedersen 1:5 (50:28)
14. (67,48) Tarasienko, Tungate, Pedersen, Caban 4:2 (54:30)
15. (66,77) Miśkowiak, Jepsen Jensen, Lidsey, Fricke 2:4 (56:34)
Norbert Giżyński
Foto.: Grzegorz Przygodziński
