Referendum przygotowała grupa mieszkańców Koniecpola, która nie była zadowolona z rządów obecnego burmistrza, twierdząc, że 19 lat panowania Józefa Kałuży to już zbyt dużo. Burmistrzowi Kałuże zarzucano głównie zmienność zdania i autorytarność, radnym z kolei – nadmierne posłuszeństwo włodarzowi i brak kierowania się dobrem wyborców.
Przeciwnicy burmistrza kampanię przeprowadzili w myśl hasła „władza to służba, a nie panowanie”, zwolennicy przekonywali natomiast, że lepiej zostać w domu, bo udział w referendum to ośmieszanie Koniecpola. W efekcie zagłosowało ponad 25 proc. dorosłych mieszkańców gminy. Było to jednak zbyt mało, bowiem o ważności referendum przesądziłaby ponad 31,1 proc frekwencja. Za odwołaniem Kałuży głosowały 2302 osoby, przeciw – 58. W przypadku rady za jej odwołaniem było 1973 wyborców, przeciwko – 102. Do odwołania burmistrza Józefa Kałuży zabrakło 512 głosów, do odwołania rady miejskiej – 508
Już przed kampanią referendalną Józef Kałuża zapowiadał, że nie będzie po raz kolejny kandydował na burmistrza. Wybory samorządowe odbędą się w 2014 roku.
GAW