Raków Częstochowa rozgromił w niedzielę, 30.listopada br. na wyjeździe beniaminka PKO Bank Polski Ekstraklasy – Arkę Gdynia aż 4:1 w spotkaniu ostatniej siedemnastej kolejki rundy jesiennej obecnego sezonu. Dubletem w tym meczu popisał się Jonatan Braut Brunes (45+2′, 56′) a po jednym trafieniu zanotowali w drużynie pod wodzą Marka Papszuna: Mohamed Lamine Diaby-Fadiga (10′) oraz Michael Ameyaw (45′). Honorową bramkę dla “Arkowców” zdobył w 71.minucie wychowanek CF Badalony, Marc Navarro Ceciliano. Niedzielne spotkanie z Arką Gdynia było 350. oficjalnym meczem trenera Marka Papszuna na ławce szkoleniowej “Czerwono – niebieskich”. Czy będą kolejne mecze i ten rekord będzie śrubowany? Tego nie wiadomo…Telenowela z przejściem Trenera Marka Papszuna do warszawskiej Legii, wydaje się nie mieć ostatniego odcinka…

Niedzielna rywalizacja w Trójmieście zapowiadała się wyjątkowo ciekawie pod względem dwóch szkoleniowców, czyli trenera gospodarzy – Dawida Szwargi i opiekuna Rakowa Częstochowa – Marka Papszuna. Było to też pierwsze, historyczne spotkanie podczas którego stanęli po dwóch stronach barykady obydwaj trenerzy.
Pierwszy szkoleniowiec “Arkowców” był asystentem Marka Papszuna w latach 2021-2023 oraz w drugiej połowie 2024 roku. Oprócz tego samodzielnie pełnił funkcję pierwszego trenera “Czerwono – niebieskich” w sezonie 2023/24 i doprowadził drużynę z Limanowskiego 83 do historycznego awansu do fazy grupowej Ligi Europy UEFA. W tym samym sezonie był też o krok od awansu do elitarnej Ligi Mistrzów UEFA.
Częstochowianie od samego początku niedzielnej potyczki na Stadionie Miejskim w Gdyni pokazali swoją moc. Już w 10.minucie gospodarze popełnili poważny błąd – piłkę posłaną w ich szesnasty metr boiska dość niedokładnie wybił Michał Marcjanik. Futbolówka trafiła prosto pod nogi Mohameda Diaby – Fadigi, który uderzył z powietrza. Piłka po uderzeniu zawodnika Rakowa zmierzała po ziemi w sam środek bramki, ale olbrzymi błąd przydarzył się bramkarzowi gospodarzy, Damianowi Węglarzowi, który teoretycznie prosty do obrony strzał puścił pod brzuchem…Była to pierwsza z czterech bramek zapisana w tym spotkaniu na konto zawodnika, który swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Gwieździe Bydgoszcz.
Po kwadransie gry piłkarze Rakowa byli bliscy podwyższenia prowadzenia, ale po strzale Adriano Amorima piłka odbiła się od poprzeczki, natomiast piłka po dobitce Oskara Repki trafiła w rozpaczliwie interweniującego Tornike Gaprindaszwiliego. W 28.minucie Sebastian Kerk był bardzo bliski zaskoczenia Oliwiera Zycha bezpośrednio z rzutu rożnego. Jednak w ostatniej chwili golkiper Rakowa zdołał trącić futbolówkę końcami palców i tym samym nie dopuścił aby to gospodarze za sprawą Niemieckiego pomocnika doprowadzili do wyrównania.
Od 40.minuty gdynianie grali w niedowadze. Dominick Lukasz Zator brutalnie, nogą postawną sfaulował Adriano Amorima i arbiter główny Pan Karol Arys jeszcze przy pomocy wozu VaR ukarał dotychczasowego, trzykrotnego Reprezentanta Kanady czerwoną kartką. W 45.minucie częstochowianie dość szybko wykorzystali grę w przewadze. Na centrostrzał z w kierunku dalszego słupka bramki Damiana Węglarza zdecydował się Michael Ameyaw. Piłka poszybowała ponad interweniującym golkiperem gospodarzy i wpadła do bramki.
Gdy wydawało się, że pierwsza część spotkania zakończy się dwubramkowym prowadzeniem drużyny pod wodzą Marka Papszuna, to po raz pierwszy w niedzielnej rywalizacji na listę strzelców wpisał się Jonatan Braut Brunes. Norweg płaskim strzałem podwyższył prowadzenie “Medalików”.
W drugiej odsłonie meczu piłkarze Rakowa Częstochowa zdołali pokonać Damian Węglarza jeszcze tylko raz. Po centrze z rzutu rożnego Michaela Ameyawa do piłki wyskoczył golkiper gospodarzy. Jednak zamiast piąstkować futbolówkę, ta trafiła wprost pod nogi Jonatana Brauta Brunesa. Norweg niczym rasowy snajper ze stoickim spokojem zdobył czwartego gola dla Rakowa a drugiego zapisując na swoje konto.
W 71.minucie gospodarze za sprawą Marca Navarro Ceciliano zdobyli jak się później okazało honorowe trafienie. Wychowanek CF Badalony “skopiował” trafienie z pierwszej części spotkania Michaela Ameyawa. W 74 oraz w 81.minucie spotkania swoje dwie szanse na zdobycie gola miał Ivi Lopez. Jednak obydwa strzały Hiszpana nie trafiły w światło bramki.
W samej końcówce meczu rozmiary porażki gospodarzy mógł zmniejszyć Diego Pertejo Canseco “Diego Percan”, jednak po strzale z bliskiej odległości zawodnika, który jeszcze ubiegłym sezonie był zawodnikiem FC Barcelony B – doskonale interweniował Oliwier Zych. Tym samym Raków Częstochowa pokonał w niedzielę, 30.listopada br. na wyjeździe Arkę Gdynia 4:1 w spotkaniu, ostatniej siedemnastej kolejki rundy jesiennej PKO Bank Polski Ekstraklasy. Częstochowianie mają na swoim koncie 26.punktów.
Teraz przed drużyną “Czerwono – niebieskich” rywalizacja w 1/8 Finału STS Piłkarskiego Pucharu Polski. Już w najbliższą środę, 3.grudnia br. Raków Częstochowa zmierzy się na wyjeździe z wrocławskim Śląskiem. Początek tego meczu o godzinie 17:30 na Tarczyński Arenie we Wrocławiu przy Alei Śląskiej 1. Spotkanie “na żywo” od godziny 17:25 pokaże ogólnodostępna stacja TVP Sport. Mecz będzie można również oglądać na stronie sport.tvp.pl oraz w aplikacji mobilnej TVP Sport.
W drużynie ze Stolicy Dolnego Śląska występuje były zawodnik Rakowa Częstochowa, 30-letni napastnik Damian Warchoł. Piłkarz ten w latach 2015-2017 rozegrał w “Czerwono – niebieskich” barwach 31. spotkań (28 występów w drugiej lidze i trzy w Piłkarskim Pucharze Polski) w których zdobył 14.bramek.
Do złotych annałów klubu z Limanowskiego wpisał się tym, że aż pięć trafień zanotował w jednym spotkaniu ligowym, wygranym meczu z Nadwiślanem Góra, 6:0 w 19.Kolejce o mistrzostwo drugiej ligi, 29.listopada 2015 roku w Częstochowie. W tym sezonie w drużynie ze Stolicy Dolnego Śląska wystąpił w osiemnastu spotkaniach, w których sześciokrotnie wpisał się na listę strzelców. Wrocławianie z dorobkiem 29.punktów plasują się na piątej pozycji w Betclic 1.Lidze.
30.11.2025, g.14:40: Gdynia (Stadion Miejski):
MGKS Arka Gdynia – RKS Raków Częstochowa 1:4, (0:3),
Bramki:
0:1: Lamine Diaby-Fadiga 10′
0:2: Ameyaw 45′
0:3: Brunes 45+2′
0:4: Brunes 56′
1:4: Navarro 71′
Sędziował: Karol Arys (Szczecin). Żółte kartki: Navarro 43′ (faul) – Baráth 26′ (faul), Konstantópoulos 33′ (faul), Repka 82′ (faul). Czerwona kartka: Zator 40′ ( za brutalny faul). Widzów: 8781.
MGKS Arka Gdynia: 77.Damian Węglarz – 2.Marc Navarro Ceciliano, 4.Dominick Lukasz Zator, 29.Michał Marcjanik, 94.Dawid Gojny (kpt), 9.Tornike Gaprindaszwili (46′ 17.Marcel Predenkiewicz), 31.Nazarij Orestowycz Rusyn (46′ 23.Enrique Gómez Hermoso), 8.Alassane Sidibé (83′ 6.Luis Perea Hernández), 35.Kamil Jakubczyk, 37.Sebastian Kerk (64′ 22.Diego Pertejo Canseco “Diego Percan”), 99.Eduardo David Espiau Hernández (64′ 21.Patryk Szysz).
Rezerwowi: 1.Jędrzej Grobelny – 33.Dawid Abramowicz, 27.João Pedro Abreu de Oliveira, 14.Hide Kengei Vitalucci.
Trener: Dawid Szwarga.
RKS Raków Częstochowa: 48.Oliwier Zych – 66.Apóstolos Konstantópoulos, 25.Bogdan Racovitan, 4.Strátos Svárnas (kpt), 19.Michael Ameyaw (70′ 99.Imad Rondić), 88.Péter Baráth, 6.Oskar Repka (83′ 5.Marko Bulat), 80.Mohamed Lamine Diaby-Fadiga (58′ 10.Ivi López), 9.Patryk Makuch (58′ 44.Bogdan Mirčetić), 11.Adriano Luis Amorim Santos “Adriano Amorim” (46′ 8.Tomasz Pieńko), 18.Jonatan Braut Brunes.
Rezerwowi: 1.Kacper Trelowski, 39.Jakub Mądrzyk – 23.Karol Struski, 97.Ibrahima Seck.
Trener: Marek Papszun.


Autor: Przemysław Pindor
Foto: Grzegorz Przygodziński
