Radni odrzucili projekt o referendum w sprawie odwołania prezydenta Częstochowy


W czwartkowe popołudnie (23 kwietnia 2026 roku) w Urzędzie Miasta Częstochowy miała miejsce Nadzwyczajna Sesja Rady Miasta. Tematem obrad było głosowanie nad projektem uchwały o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania Krzysztofa Matyjaszczyka ze stanowiska prezydenta miasta. Projekt, zgłoszony przez Klub Prawa i Sprawiedliwości, nie znalazł uznania wymaganych 3/5 większości oddanych głosów.

 

Powodem zorganizowania referendum odwoławczego miały być zarzuty o przyjęcie korzyści majątkowych, postawione prezydentowi Krzysztofowi Matyjaszczykowi przez prokuraturę. Z tego też powodu został on zawieszony w prawach pełnienia funkcji prezydenta, a tę – obecnie – tymczasowo sprawuje jego pierwszy zastępca Zdzisław Wolski.

 

Podczas obrad najbardziej aktywni byli radni PiS

– Sytuacja ta doprowadziła do głębokiego kryzysu wizerunkowego Częstochowy, a powiem szczerze, że wręcz upadku autorytetu władzy samorządowej. Bo przecież odbiła się ona negatywnie na wizerunku naszego miasta. Owocuje to upadkiem wartości, które powinny przyświecać służbie publicznej. Ta sytuacja to nie tylko stan problemów prawnych. Trzeba sobie zadać pytanie, czy miasto może być zarządzane przez osobę, na której ciążą tak poważne zarzuty? Czy mieszkańców może reprezentować ktoś, kto jak twierdzi prokuratura „za pieniądze” podejmował decyzje? – mówił na początku sesji przewodniczący klubu radnych PiS Paweł Ruksza.

– Chodzi o to, aby mieszkańcy zostali podmiotowo i poważnie przez Radę Miasta potraktowani. Żeby przywrócić im wiarę w to, że mogą powierzyć losy swojego miasta w godne ręce. Z dyskusji, które się prowadzi z szeroką opinią publiczną wynika jedno – fakt, że dzisiaj panuje wśród mieszkańców Częstochowy olbrzymie zniechęcenie do tego wszystkiego, co wiąże się z samorządem lokalnym w Częstochowie. Ludzie mówią o złodziejstwie, korupcji, oszustwach łapówkach, osobach uprzywilejowanych w naszym mieście, które za pieniądze potrafiły załatwiać sobie dobre dla nich decyzje. Ponadto ci ludzie mogli inwestować i rozwijać się zawodowo, a inni byli skazani na – za przeproszeniem – tzw. „swoistą wegetację” – dodał kolejny z radnych PiS Artur Warzocha.

 

Zaskoczenia w głosowaniach?

Po około trzygodzinnych burzliwych rozmowach przystąpiono do głosowań. Najpierw głosowano o przerwę w sesji do 30 kwietnia br. Wniosek ten został zgłoszony przez radnych Koalicji Obywatelskiej w związku z faktem, że w poniedziałek (27 kwietnia) sąd w Katowicach ma ostatecznie rozpatrzyć zażalenie obrońców Krzysztofa Matyjaszczyka na zastosowane wobec niego środki zapobiegawcze, m.in. zakaz pełnienia obowiązków prezydenta miasta. Jednak wniosek ten został odrzucony głosami PiS i Lewicy (łącznie 16 głosów przeciw przeniesieniu sesji), natomiast za było 7 radnych KO, a jeden wstrzymał się od głosu.

Zatem punktem kulminacyjnym było głosowanie projektu o „podjęcie uchwały w sprawie przeprowadzenia referendum gminnego w sprawie odwołania Prezydenta Miasta Częstochowy przed upływem kadencji”. Mimo poparcia wszystkich, dziewięciu radnych PiS oraz jednej radnej KO i jednego niezrzeszonego, projekt nie przeszedł. Przeciwko zagłosowało siedmiu radnych z Lewicy, a sześciu z KO wstrzymało się od głosu. Tak jak w przypadku wcześniejszego głosowania, jeden z radnych był nieobecny.

 

Co dalej z referendum

Jak zapowiadają radni PiS decyzja o odrzuceniu referendum nie jest ostateczna. Po pierwsze może ponownie ruszyć projekt obywatelski; przypomnijmy, że pierwszy zorganizowany przez częstochowianina, działacza sportowego Dariusza Goliszka, przy poparciu PiS – oficjalne stanowisko w tej sprawie wydała prezes okręgu częstochowskiego PiS, poseł Lidia Burzyńska – oraz Konfederacji, nie został zrealizowany, bowiem nie zebrano wystarczającej liczby podpisów mieszkańców Częstochowy. Radny Ruksza przypomniał, że referendum może odbyć się także w sytuacji nieudzielenia prezydentowi absolutorium. Wówczas w tej sprawie obowiązywałyby procedury ustawowe.

Przypomnijmy także, że początek aferze korupcyjnej w Częstochowie dał oskarżony o nią prominentny działacz Platformy Obywatelskiej – były wicemarszałek Województwa Śląskiego i wiceprezydent Częstochowy Bartłomiej S. –  23 października 2024 roku zatrzymało go Centralne Biuro Antykorupcyjne, na polecenie Prokuratury w Katowicach, Potem w październiku 2025 roku zarzuty usłyszał kolejny ważny członek częstochowskiej PO – kandydat na prezydenta Częstochowy i ostatecznie przewodniczący Rady Miasta Częstochowy Łukasz B. Obaj byli aresztowani przez prokuraturę i osadzeni w areszcie, z którego wyszli za kaucją.

 

Afera zatoczyła szerokie kręgi

W sprawę korupcyjną w Częstochowie  status podejrzanych na ponad 20 osób. Łącznie przedstawiono im pond 30 zarzutów – głównie dotyczące przyjmowania i udzielania korzyści majątkowych oraz prania pieniędzy pochodzących z przestępstw. Jedna z zatrzymanych osób ma także odpowiadać za udzielenie korzyści majątkowej Bartłomiejowi S. w zamian za przychylność i wprowadzenie zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.

 

Norbert Giżyński

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *