Przegrana w Jastrzębiu-Zdroju po walce


W dalszym ciągu niestety trwa zła seria Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa w aktualnych zmaganiach PlusLigi. W poniedziałek (1 grudnia) ekipa z „Dziewiątką” w herbie tym razem uległa w Jastrzębiu-Zdroju tamtejszemu JSW Jastrzębskiemu Węgłowi 2:3. Podopieczni Ljubomira Travicy jednakże pokazali charakter i wolę walki.

Goście rozpoczęli od mocnego uderzenia, prowadząc dwoma punktami (2:0, 3:1 oraz 4:2) w pierwszym secie. W początkowej fazie partii skutecznością wykazywali się Sebastian Adamczyk, Patrik Indra oraz Bartłomiej Lipiński. Gospodarze doprowadzili do wyrównania (4:4). Przez kilka chwil wynik oscylował w okolicach remisu. Do głosu znów doszli częstochowianie odskakując rywalom na trzy „oczka” (10:7 i 14:11). Prym w ataku wiódł dalej Lipiński. Swoje też dokładali Indra, a także Milad Ebadipour. Tym samym przewaga Norwida urosła już do 6 „oczek” (21:15). Jastrzębianie nie dawali jednak za wygraną, bo odrobili część strat (21:18 dla Steam Hemarpol Politechniki). Chwilowa zadyszka „Błękitno-Granatowych” nie zdekoncentrowała ich i koniec końców dzięki atakom Indry, a także asowi Lipińskiego mogli cieszyć się zwycięstwa 25:20.

Druga odsłona od pierwszych momentów układała się po myśli miejscowych (3:1, 4:2 i 5:3). Po chwili na tablicy widniał remis (5:5). Jednak Jastrzębski Węgiel ponownie objął prowadzenie (8:5). Wówczas zareagował trener częstochowskiej drużyny, Ljubomir Travica, prosząc o czas dla swoich podopiecznych. Wydawało się, że przerwa wzięta przez Chorwata przyniosła pozytywne skutki, gdyż częstochowianie kilkakrotnie zbliżyli się do oponentów na jeden punkt (9:8, 11:10 i 14:13). „Pomarańczowi” jednak znowu zaczęli kontrolować przebieg wydarzeń na parkiecie, powiększając przewagę (16:13). Norwid pełen woli walki i ambicji kontynuował swój pościg i po kilku kolejnych minutach gry mieliśmy remis po 17. Potem zgromadzeni widzowie w hali Jastrzębiu-Zdroju obserwowali wymianę ciosów po obu stronach barykady. Pod koniec partii udaną grę w bloku pokazali jastrzębianie, w związku z czym triumfowali 25:22.

Po zaciętej rywalizacji na początku trzeciego seta, zespół pod wodzą Andrzeja Kowala wypracował sobie prowadzenie 8:5. Zmotywowani takim obrotem spraw gracze pod wodzą trenera Travicy natychmiastowo doprowadzili do remisu (8:8). Później znowu byliśmy świadkami twardego boju pomiędzy obydwiema ekipami, a żadna z nich przez dłuższy czas nie potrafiła zbudować sobie przewagi większej niż dwa „oczka”. W końcu jastrzębska drużyna zaczęła prowadzić 21:18. Wówczas o przerwę dla swojego zespołu znów poprosił Ljubomir Travica. Na nic jednak to się zdało, gdyż ofensywę nadal przeprowadzali brązowi medaliści Ligi Mistrzów z poprzedniego sezonu. Gospodarze zdołali powiększyć przewagę (23:19), czym zmuszono szkoleniowca Norwida do wzięcia kolejnego czasu. Potem serią skutecznych zagrywek popisał się Bartłomiej Lipiński, a do tego piłki kończył Samuel Jeanlyss. Oznaczało to na tablicy świetlnej rezultat 24:24. W końcówce miała miejsce gra na przewagi, z której korzystniej wyszli miejscowi, ogrywając przyjezdnych 26:24.

We wstępnej fazie czwartej partii było już nawet 5:3, 11:9 oraz 12:10 na rzecz Steam Hemarpol Politechniki. Jednak za sprawą serwisów Jordana Zaleszczyka na tablicy wyników pojawił się remis 12:12. „Błękitno-Granatowi” w żadnym wypadku nie zamierzali odpuszczać. W wyniku serwisów Lipińskiego i ataku Jakuba Kiedosa częstochowianie znów mieli po swojej stronie prowadzenie (17:14). Zawodnicy z miasta spod Jasnogórskiego Klasztoru już nie zmarnowali swojej szansy i pokonali pewnie przeciwników 25:19. W częstochowskim teamie dobrze funkcjonowały przede wszystkim blok oraz atak.

W tie-breaku prowadzenie graczy z południowej części województwa śląskiego wynosiło już  6:2. Wyglądało na to, że „Pomarańczowi” pójdą za ciosem i rozbiją w tej części batalii rywali z Częstochowy. Tymczasem goście wzięli się za odrabianie strat. Dyspozycja Lipińskiego i Jeanlys’a spowodowała, że było już „tylko” 6:5 na korzyść jastrzębian. Ci jednak zdobyli następnie dwa punkty pod rząd i przed zmianą stron prowadzili 8:5. Do kontrofensywy starali się przejść częstochowianie, lecz na zbyt wiele nie pozwolili im już reprezentanci czwartego zespołu PlusLigi w sezonie 2024/2025, zwyciężając w piątej odsłonie 15:12.

JSW Jastrzębski Węgiel – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:2 (20:25, 25:22, 26:24, 19:25, 15:12)

Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Kujundzić, Kufka, Gieżot, Usowicz, Granieczny (libero) oraz Lorenc, Zaleszczyk, Tuaniga i Staszewski

Norwid: Lipiński, Popiela, Ebadipour, De Cecco, Indra, Adamczyk, Makoś (libero) oraz Jeanlys, Kowalski i Kiedos

Norbert Giżyński

Foto.: Grzegorz Przygodziński

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *