Grupa dwunastu muzyków zebrała się wokół idei odtworzenia scenicznego wokalnego i instrumentalnego brzmienia oraz atmosfery koncertów legendarnego członka rockowej grupy Genesis. – To nie jest zwykły projekt coverowy. Chcemy oddać jego charyzmę i osobowość – zapowiada lider i wokalista formacji The Phil Collins Tribute Show Zbigniew Gładysz. – Chcemy publiczności dać szansę poczuć się jak na jego koncercie – dodaje puzonistka Marlena Skoczylas. Inauguracyjny koncert grupy już 22 listopada o godzinie 19:00 w Art City Centrum Konferencyjne w Częstochowie przy ul. Przemysłowej 9. Bilety można nabyć na kupBilecik.pl.

Zbigniew Gładysz jest pomysłodawcą przedsięwzięcia i na jego zaproszenie formacja powstała. Poznawali się przy okazji różnych wydarzeń, np. spotkań jazzowych w Rudnikach. Razem uczestniczą w jam sesions w Restauracji Klimaty i próbują w Gminnym Ośrodku Kultury w Mstowie dzięki gościnności dyrektora Krzysztofa Dryndy. Przygotowują program od półtora roku. – Nigdy nie tworzyłem projektu na tak dużą skalę. Dwanaście osób i każda z nich ma swoją rolę, odpowiada za konkretne zadania, jest pomocna. Ten zespół mogę w tej chwili nazwać swoją rodziną, podobnie swoje formacje budował Phil Collins – mówi wokalista.
Lider The Phil Collins Tribute Show jest muzykiem – podobnie jak Collins perkusistą i wokalistą – pedagogiem. Działa w branż od wielu lat. Był laureatem programu „Szansa na sukces” w odcinku z piosenkami Andrzeja Sobczaka. Jego atutem jest wokal i umiejętność imitowania innych śpiewaków. – Założeniem jest, aby odbiorcy usłyszeli Phila Collinsa. Śledzę przebieg jego kariery, jego wypowiedzi, akcent, jak pracuje głosem, żeby jak najbardziej zbliżyć się do oryginału. Otrzymuję sygnały, że to się udaje. Moja naturalna barwa bliższa jest do Krzysztofa Cugowskiego, Ryszarda Riedla czy Grzegorza Markowskiego z Perfectu – przyznaje Zbigniew Gładysz.
Artyści wzorują się na ostatnim koncercie Phila Collinsa w Paryżu w 2017 roku. – Myślę, że to będzie występ, jakiego w takiej wersji jeszcze nie było. Chcemy oddać ducha tej muzycznej uczty, przedstawić w pełni wieloaspektowość instrumentalną, jaka charakteryzowała jego repertuar. Phil Collins tworząc, nawiązywał do swojego życia, właściwie każdy utwór można by opatrzyć jakąś anegdotą. Na pewno można się spodziewać niespodzianek w trakcie koncertu w Art City Centrum Konferencyjne – zachęca wokalista.
Muzycy mają jasno wytyczony cel. Chcą ze swoją propozycją zaistnieć nie tylko w Częstochowie, ale i na scenach w całej Polsce, może i dalej. – Chciałam się sprawdzić w repertuarze rozrywkowym, zawsze chętnie podejmuję wyzwania, przekraczam kolejne strefy komfortu. Postawiliśmy na Phila Collinsa, ponieważ nie ma drugiego zespołu w kraju, który promowałby jego twórczość w taki stopniu. Jako muzyk cenię własny wkład twórczy. W tym przypadku mamy inne założenie. Wiele osób lubi słuchać utwory, które bardzo dobrze zna, wersje oryginalne są dla nich najlepsze. Raczej już nie będą miały możliwości pojechać na jego koncert, my chcemy dać im możliwość, żeby się poczuli, jakby na nim byli – komentuje Marlena Skoczylas, członek sekcji puzonów w Orkiestrze Symfonicznej Filharmonii Częstochowskiej.
W skład The Phil Collins Tribute Show wchodzą: Zbigniew Gładysz (vocal główny), Jakub Będkowski (instrumenty klawiszowe i aranżacje), Michał Lewandowski (perkusja), Marcin Wolski (perkusjonalia), Grzegorz Kowalczyk (gitara basowa), Michał Bielawski i Bartosz Kuras (gitary elektryczne), sekcja dęta: Marlena Skoczylas (puzon), Kamil Cisowski (trąbka), Krzysztof Srokosz (saksofon) oraz Klaudia Załoga i Paulina Rudzka (vocal, chórki).
Grupa prowadzi profil na Facebooku, na którym na bieżąco zamieszcza informacje o swoich członkach oraz przygotowaniach do premierowego występu.
A my zachęcamy do śledzenia konta naszego tygodnika na FB, gdzie już wkrótce do wygrania będą dwie wejściówki na koncert The Phil Collins Tribute Show.
ŁUKASZ GIŻYŃSKI

foto 1: Wokalista i lider formacji Zbigniew Gładysz

foto 2: Próba zespołu. Na zdjęciu formacja dęta w składzie (od lewej): Krzysztof Srokosz, Marlena Skoczylas i Kamil Cisowski
Źródło: Archiwum Zespołu