Częstochowa w latach trzydziestych – sierpień 1935 r.


Największe święto maryjne, Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny (Matki Boskiej Zielnej), nie upłynęło spokojnie. Już w środę, 14 sierpnia po parnym dniu padać zaczął najpierw drobny deszcz, który przerodził się w ulewę, dając się dotkliwie we znaki licznym rzeszom pątników przybyłych na Jasną Górę. Poważniejsze zdarzenia miały miejsce w innych częściach kraju.

 

 

Sierpniowa pogoda

Największe święto maryjne, Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny (Matki Boskiej Zielnej), nie upłynęło spokojnie. Już w środę, 14 sierpnia po parnym dniu padać zaczął najpierw drobny deszcz, który przerodził się w ulewę, dając się dotkliwie we znaki licznym rzeszom pątników przybyłych na Jasną Górę. Poważniejsze zdarzenia miały miejsce w innych częściach kraju. Katastrofalne wprost rozmiary przybrała burza połączona z gradem i wichurą wyrywającą wiele drzew w Krakowie. Oprócz tego wiatr uszkodził wiele budynków w mieście, zniszczył trybuny klubów sportowych, przerwał przewody tramwajowe i przewracał słupy wysokiego napięcia, został obalony nawet komin fabryczny.

Cały sierpień był gorący. „Fala upałów, która przeszła w ostatnich dniach niemal nad całym krajem, zaczęła poważnie zagrażać roślinom okopowym i sadom. Szczególnie ucierpiały kartofle. To samo można również powiedzieć o dalszych okolicach Częstochowy, gdzie rolnicy, wyglądając z dnia na dzień deszczu nie mogli przystąpić do zaorywania roli pod oziminy. Ogólnie biorąc, groziła nam klęska nieurodzajów. Wreszcie w czwartek, 29 sierpnia spadł upragniony deszcz, który z przerwami padał niemal całą noc. Obfitsze opady miały miejsce 30 sierpnia do południa, a zachmurzone silnie niebo zdaje się wróżyć dalsze opady”.

 

Zjazd Legionistów

Jednym z ważnych świąt państwowych był coroczny Zjazd Legionistów w Krakowie. 6 sierpnia 1935 roku odbyła się jego 13. edycja. Po raz pierwszy przemawiał Generalny Inspektor Sił Zbrojnych gen. dyw. Edward Rydz-Śmigły, jeden z najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego. To jemu ostatniego dnia życia umierający Wódz powierzył swoją armię. Wtedy też, 11 maja 1935 roku, Marszałek spotkał się z ministrem spraw zagranicznych, pułk. Józefem Beckiem, ten otrzymał zadanie stać na straży polskiej dyplomacji, a przede wszystkim międzynarodowych sojuszy Polski.

Generał zakończył przemówienie następującymi słowami: „Jeżeli ktoś liczy na słabość wewnętrzną, to jeszcze raz się przeliczy, a jeżeli ktoś z zewnątrz na tę okazję kalkuluje, to niech wie: po cudze rąk nie wyciągamy, ale swojego nie damy. Nie damy nie tylko sukni całej, ale nawet najmniejszego jej guzika i niech wie jeszcze jedno – że to jest decyzja całego narodu”.

Przyszłość zweryfikowała i wodza, i jego słowa.

 

Obchody święta  Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny

Najważniejszym świętem kościelnym sierpnia jest Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny zwanym powszechnie Matki Boskiej Zielnej, obchodzonym 15 dnia miesiąca. „Goniec Częstochowski” relacjonował obchody w numerze z 17 sierpnia 1935 roku.

„Tegoroczny obchód święta Wniebowzięcia  Najświętszej Marii Panny mimo niższej frekwencji niż w inne lata i mimo niezbyt przychylnej pogody wypadł wspaniale i uroczyście.

W wigilię święta (14 sierpnia) od wczesnego ranka począwszy, nieprzerwaną falą ciągnęli przez miasto ze śpiewem i przy dźwiękach muzyki pielgrzymi z najdalszych zakątków naszego kraju. Napływ pątników mimo fatalnej pogody trwał prawie do południa w czwartek. Przybyły tłumy w luźnych grupach i koleją liczne wycieczki, tak iż ogółem uruchomionych było kilkanaście pociągów nadzwyczajnych.

Częstochowa jak rokrocznie przywdziała szaty odświętne. Niektóre domy w dzielnicy jasnogórskiej były udekorowane, a wieczorem oświetlone. Rzęsiście też iluminowany był fronton szczytu. Ogółem na uroczystości jasnogórskie przybyło około 20 000 ludzi.

W środę wieczorem o godzinie 19:00 pomimo deszczu wyszła z Bazyliki uroczysta i wspaniała procesja z Najświętszym Sakramentem przed szczyt. Ze względu na fatalną pogodę wróciła i odbyła się wewnątrz Bazyliki. W procesji wzięły udział wszystkie organizacje religijne z miejscowych parafii i wielkie tłumy pątników. Po uroczystym nabożeństwie o. rektor Bonawentura Kadeja, pijar z Krakowa wygłosił długie kazanie, po czym rozpoczęła się również na Wielkim Kościele całonocna adoracja Najświętszego Sakramentu. W adoracji przed wspaniale oświetlonym ołtarzem gromadziły się rozmodlone i rozśpiewane rzesze wiernych. O północy podniosłe kazanie wygłosił o. Ambroży Mendera, następnie odbyły się godzinki o Najświętszej Marii Pannie z kazaniem ks. Kazimierza Znamirowskiego, proboszcza parafii pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Garnku.

W czwartek (15 sierpnia) nabożeństwa rozpoczęły się w kaplicy o godzinie 6:00 rano prymarią, kazanie zaś wygłosił o. rektor Bonawentura Kadeja. O godzinie 10:00 na Wielkim Kościele uroczystą mszę pontyfikalną celebrował ks. biskup Paweł Kubicki, sufragan sandomierski, z udziałem licznego duchowieństwa, a podniosłe kazanie wygłosił ks. biskup Karol Niemira, sufragan z Pińska. O godzinie 15:00 odbyła się droga krzyżowa z kazaniem o. Ambrożego Mendery, w Kaplicy zaś uroczyste nieszpory, w czasie których kazanie wygłosił ks. prałat Stanisław Żelazowski, proboszcz parafii pod wezwaniem św. Antoniego z Warszawy. Liczne msze święte odbywały się przy wszystkich ołtarzach bez przerwy, przybyło bowiem na doroczne święto Matki Boskiej mnóstwo księży, którzy też słuchali spowiedzi świętych w spowiednicy i krużgankach klasztornych.

O godzinie 17:00 w Kaplicy Matki Boskiej zostało odprawione uroczyste nabożeństwo na pamiątkę „Cudu nad Wisłą”, na które przybyły pod wodzą duchowieństwa procesje ze wszystkich miejscowych parafii. Przepiękne kazanie wygłosił ks. kanonik Franciszek Garncarek, proboszcz parafii pod wezwaniem św. Augustyna z Warszawy, po czym o godzinie 19:30 odbyła się procesja, a po niej kazanie wygłosił St. Stoch, gwardian O. O. Reformatów z Krakowa. Po kazaniu ks. bp. Karol Niemira udzielił wiernym błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem, po czym wielkim chórem rzesze pielgrzymów odśpiewały kilka pieśni.

Po wzniosłych tych uroczystościach część pątników, szczególnie tych, którzy odjeżdżali pociągami, udała się na dworzec, pozostali zaś mimo niesprzyjającej pogody w dalszym ciągu zanosili korne modły do Matki Najświętszej i o zdrowie dla siebie, swych najbliższych, i o lepsze jutro.”

 

Przeniesienie Rynku w Częstochowie

Najważniejszym wydarzeniem, które rzutowało na życie codzienne mieszkańców Częstochowy było przeniesienie od 13 sierpnia 1935 roku Rynku z placu naprzeciwko kościoła św. Zygmunta na Zawodzie, gdzie stworzono Rynek Narutowicza.

16 sierpnia Zarząd Miejski dokonał lustracji handlu w nowym miejscu, przy czym zapoznał się z faktycznym stanem rzeczy przedstawionym przez kupców. Stwierdzono pobudowanie trzynastu stałych budek. Równocześnie członkowie gremium przyjrzeli się, w jakim stanie są ulice Strażacka i Olsztyńska, którymi odbywał się ruch kupujących.

Ostateczną decyzję co do handlu w tej lokalizacji planowano podjąć w sobotę, 17 sierpnia, po wysłuchaniu postulatów przedstawionych przez kupców. Podczas posiedzenia Rady Miejskiej zaznajomiono się z memoriałem straganiarzy złożonym jeszcze w lipcu, z podaniem przedstawicieli branży rybnej oraz dodatkowymi postulatami sprzedawców wszystkich branż. Wysłuchano wywodów zainteresowanych zaproszonych na specjalną konferencję w Ratuszu. Co ciekawe kupcy branży rybnej swoje stanowiska handlowe mieli najbliżej drzwi wejściowych kościoła pod wezwaniem św. Zygmunta, toteż często w czasie mszy, wobec drzwi otwartych, szczególnie latem, podczas podnoszenia Najświętszego Sakramentu, dawały się słyszeć ich długie tyrady zachwalające asortyment.

Po długiej dyskusji przeszedł wniosek prezydenta miasta Jana Mackiewicza: 1. Utrzymać uchwałę co do skupienia handlu na Rynku Narutowicza na Zawodziu; 2. Przyjąć, że Stary Rynek będzie przebudowany, jednak pierwszeństwo do uzyskania handlu na Starym Rynku będzie miał ten kupiec, który przejdzie ze Starego Rynku na Nowy Rynek; 3. Zarząd Miejski uczyni wszystko, aby Rynek Narutowicza stał się możliwym do handlu pod względem udogodnień i bezpieczeństwa.

Tymczasem w sobotę, 17 sierpnia po południu pojawiła się informacja, że podczas wykonywania robót kanalizacyjnych na Nowym Rynku natrafiono na ciężki krzyż złoty, dwa srebrne lichtarze, pierścienie złote z drogocennymi kamieniami oraz trumnę. Ponadto całą masę kości. Przedmioty te miały pochodzić z grobowca znajdującego się pół metra pod powierzchnią ziemi. Niestety wiadomości okazały się fałszywe. Znaleziono co prawda szczątki, które pochodziły z byłego cmentarza, lecz jeden z robotników odkrył tylko srebrny krzyżyk z łańcuszkiem, jaki zwykle nosi się na szyi. W plotce urósł do wagi 750 kg złota.

O tym, że Rynek Narutowicza rozwijał się bardzo prężnie, świadczyło, że kupcy żydowscy za wszelką cenę próbowali zająć pozycję monopolisty. Namawiali właścicieli parcel na darmowe odstąpienie budynków na handel w zmian za zbudowanie darmowego domu bądź namawiając kupców polskich na sprzedaż żydowskim towarów poniżej ich ceny motywując, że i tak nie utrzymają się na targowisku.

 

Obchody święta Matki Boskiej Częstochowskiej

Znacznie więcej ludzi przybyło w drugie sierpniowe maryjne święto. Świadczył o tym tytuł artykułu w „Gońcu Częstochowskim” z 27 sierpnia 1935 roku. „Tysięczne rzesze na Jasnej Górze. 300 000 wiernych zanosi modły do Matki Miłosierdzia”: „Tegoroczne uroczystości ku czci Matki Boskiej Częstochowskiej na Jasnej Górze, przypadające w tym roku na poniedziałek, ściągnęły olbrzymie rzesze wiernych. Jak donosiliśmy, już od piątku wieczora począwszy nieprzerwaną falą ciągnęły przez miasto pielgrzymki ze śpiewem pieśni religijnych i przy dźwiękach orkiestr. W sobotę, 24 sierpnia przybyło kilkadziesiąt pielgrzymek, niektóre z nich liczące ponad 1000 osób. Między innymi przybyły kompanie z Warszawy, Łodzi, Lublina, Poznania, Radomia, Kielc, Płocka, Sieradza, Bydgoszczy, Katowic, Skierniewic.

Napływ kompanii trwał przez całą niedzielę. Na wyróżnienie zasługuje przybyła 25 sierpnia o godzinie 11:00 dość liczna kompania z Kłobucka, która przyniosła w ofierze Matce Najświętszej pamiątkowe wotum w postaci złotego żetonu VI Kongresu Eucharystycznego odbytego w tym mieście.

Przybyły też tłumy pielgrzymów w luźnych, niezorganizowanych grupach koleją, tak iż ogółem uruchomionych było 32 pociągi specjalne. To też olbrzymie, około trzystutysięczne rzesze pątników z całego niemal kraju wypełniły wnętrze Bazyliki i oblegały Klasztor Jasnogórski, gromadząc się na uroczystych nabożeństwach przed szczytem. Cała dzielnica Jasnogórska była zatłoczona. Tysiące wozów wiejskich zaległo pola za Klasztorem tworząc obozowiska. Prócz tego mnóstwo rozlokowało się na podwórzach prywatnych w całym mieście.

Dawno nienotowany tak olbrzymi napływ pątników na uroczystości Matki Boskiej Jasnogórskiej tłumaczyć należy tym, że w dniu 8 września odbyć się mają wybory do Sejmu, więc ci wszyscy, którzy rokrocznie w tym dniu przyjeżdżali na doroczny odpust Narodzenia, przybyli w tym roku na dzień Matki Boskiej Jasnogórskiej.

W niedzielę rano, 25 sierpnia o godzinie 5:00 rozpoczęły się nabożeństwa: w Kaplicy przed Cudownym Obrazem, na Wielkim Kościele i jednocześnie przy ołtarzu na szczycie. Wszystkie Msze Święte zostały odprawione z godzinkami i kazaniami. Uroczystą sumę w wielkim kościele celebrował ks. Augustyn Kańtoch, proboszcz parafii pod wezwaniem Jana Chrzciciela w Choroniu, kazanie zaś wygłosił o. Bonawentura. Po południu o godzinie 15:00 odbyła się po wałach Droga Krzyżowa z udziałem licznego duchowieństwa i pobożnego tłumu, następnie tłum przeszedł do Bazyliki celem wzięcia udziału w nieszporach i różańcu przed Cudownym Obrazem. Ba zakończenie niedzielnych uroczystości odbyła się procesja mariańska z Bazyliki po wałach.

W poniedziałek, 26 sierpnia po całonocnych licznych nabożeństwach odbyła się procesja mariańska, którą celebrował ks. prałat Dominik Ściskała, proboszcz parafii pod wezwaniem Opieki Najświętszej Marii Panny w Radomiu z udziałem licznego duchowieństwa i olbrzymich mas pątniczych. Podniosłe kazanie przez megafony wygłosił ks. prałat Adam Wyrębowski, proboszcz parafii pod wezwaniem św. Katarzyny na Służewie w Warszawie.

We wtorek, 27 sierpnia o godzinie 5:00 nabożeństwa rozpoczęły się odsłonięciem Cudownego Obrazu i cichą Mszą Świętą z kazaniem o. generała Piusa Przeździeckiego, a o godzinie 10:30 na zakończenie odpustu w Wielkim Kościele odprawiona została uroczysta suma, którą celebrował o. Wiktor, kazanie zaś wygłosił przeor Klasztoru Jasnogórskiego, o. Norbert Motylewski.

Po sumie większość uczestników wspaniałych uroczystości pokrzepionych na duchu opuściła gościnne mury klasztoru. Pielgrzymki bez przerwy ze śpiewem pieśni nabożnych przy dźwiękach orkiestr przeciągnęły przez ulice miasta udając się w powrotną drogę do swoich domów.

Przez cały czas trwania uroczystości szczyt klasztoru był rzęsiście iluminowany kolorowymi żarówkami, a całe przedjasnogórze przepełnione rzeszami rozmodlonego ludu przedstawiało obraz imponującego hołdu dla ukochanej Matki – Maryi Częstochowskiej w dniach jej uroczystych świąt.”

Robert Sikorski

 

Zdjęcie pochodzi z albumu Zbigniewa S. Biernackiego “Częstochowa na dawnej pocztówce”. Dziękujemy

Podziel się:

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *