Z WOKANDY / CZĘSTOCHOWA. Sprawa autobusów hybrydowych ciągle w Prokuraturze


Od 2017 roku Prokuratura Okręgowa w Częstochowie prowadzi śledztwo w sprawie zakupu przez częstochowskie MPK 40 autobusów o napędzie hybrydowym – na gaz ziemny i elektryczność.

– Najpierw postępowanie dotyczyło pożaru autobusu hybrydowego, który spłonął 28 kwietnia 2017 roku. Następnie zakres postępowania został rozszerzony o kwestie badania świadectw homologacji tych autobusów. A jeszcze w późniejszym okresie postępowanie zostało rozszerzone o kwestie dotyczące wyrządzenia szkody przez MPK w wysokości około 81 milionów złotych, w związku z zakupem 40 sztuk autobusów od firmy Lider Tradic – mówi rzecznik prasowy Prokuratury w Częstochowie, prokurator Tomasz Ozimek.
Jak wyjaśnia prokurator Ozimek, w toku śledztwa pozyskano opinie biegłych z wydziału samochodów Politechniki Warszawskiej. – Biegli w swych opiniach zakwestionowali parametry dotyczące hałasu, który wytwarzał spalony samochód. Ponadto uzyskano ekspertyzę prywatną, którą zamówiło MPK w Częstochowie. Teraz Prokuratora dokonuje analizy tej ekspertyzy. Badamy też kwestie, dlaczego Zarząd MPK w Gdyni, który planował zakup autobusów tego samego typu jak MPK w Częstochowie, zrezygnował z tej transakcji. Badana jest też kwestia sytuacji prawno-finansowej producenta tych autobusów, trzeba podkreślić, że firma ta została już zlikwidowana. Sprawdzamy, czy zakup autobusów obejmuje ubezpieczenie oraz na jakich warunkach została udzielona dotacja Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i jakie są konsekwencje niewywiązania się z jej prawidłowej realizacji – dodaje prokurator Tomasz Ozimek. Czynności wyjaśniające były prowadzone do końca lutego br. Zebrane dowody policja przedstawiła Prokuraturze, ale obecnie sprawę przejęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Na chwilę obecną nie ma postawionych jeszcze zarzutów, postępowanie nadal toczy się w sprawie – podkreśla prokurator Ozimek.

Przypomnijmy. Miasto Częstochowa zamówiło 40 autobusów o napędzie gazowo-elektrycznym z końcem 2014 r. Z koordynowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej programu „Gazela” (umowa międzynarodowa między rządami Polski i Hiszpanii) MPK dostało na ten cel blisko 66 mln zł. Samochody spółka zakupiła od nieistniejącej już firmy Lider Tradic. W tym czasie MPK zarządzali: prezes Roman Bolczyk (obecnie na emeryturze) i wiceprezes Robert Madej (nadal pełni tę funkcję).
Niestety, już na przełomie 2015 i 2016 r. eksploatacji w autobusach ujawniły się liczne konstrukcyjne problemy. Ludzie skarżyli się na hałas i swąd wydobywający się z systemu napędowego. Wreszcie, 28 kwietnia 2017 roku jeden z autobusów całkowicie spłonął. Mimo szybkiej ratowniczej akcji strażaków samochodu nie udało się uratować, na szczęście nikt w tym wypadku nie ucierpiał. Po tym zdarzeniu wszystkie zakupione z tej transakcji pojazdy MPK wycofało z eksploatacji, a Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.
We wrześniu 2018 roku wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Artur Michalski, przebywając w Częstochowie zapowiedział, że Fundusz będzie domagał się od miejskiej spółki z Częstochowy zwrotu środków przeznaczonych na zakup hybrydowych autobusów wraz z odsetkami. Łącznie może to być nawet około 100 milionów złotych. – Jesteśmy stroną finansującą i oczekujemy osiągnięcia efektu ekologicznego, a ten nie został zrealizowany, ponieważ autobusy hybrydowe nie jeżdżą. Nasze środki można przeznaczać wyłącznie na przedsięwzięcia związane z ochroną środowiska – mówił wiceprezes, zapowiadając, że formalne żądanie zwrotu środków zostanie skierowane do miejskiej spółki i władz miasta prawdopodobnie w najbliższym czasie. Jak ocenił, odpowiedzialność za zakup wadliwych autobusów ponosi miejska spółka. – Stroną umowy o zakup tych autobusów jest miasto Częstochowa, a właściwie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, a drugą stroną umowy jest wykonawca, czyli wytwórca autobusów. Zatem samorząd jest stroną umowy i, jako strona, bierze pełną odpowiedzialność za to, co podpisał – dodał wiceprezes Funduszu.
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne ewentualne roszczenia Funduszu o zwrot środków uważa za niezrozumiałe. Zarząd w ubiegłym roku w swym oświadczeniu wyjaśniał, że wybór wykonawcy hybryd nastąpił na podstawie obowiązujących przepisów prawa zamówień publicznych, a w toku postępowania przetargowego nie było żadnych odwołań, ani protestów. Firma złożyła komplet dokumentów wymaganych prawem i zgodnych z zapisami specyfikacji istotnych warunków, a autobusy dostarczone częstochowskiemu MPK miały taką homologację.
O to, czy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej będzie się domagać od MPK w Częstochowie zwrotu dotacji, przeznaczonej na zakup 40 hybrydowych autobusów, które po serii awarii zostały wycofane z eksploatacji, zapytaliśmy rzecznika Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Dyrektor, Rzecznik prasowy Sławomir Kmiecik poinformował na, że stan sprawy (dane z lutego 2019 r.) nie zmienił się. – To znaczy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie zażądał dotychczas zwrotu dotacji od beneficjenta, czyli MPK w Częstochowie. Kwestia ta w NFOŚiGW jest nadal w fazie procedowania. Być może na jednym z najbliższych posiedzeń Zarząd NFOŚiGW zapozna się z informacją Departamentu Ekomobilności w sprawie podjętych czynności dotyczących umowy z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym w Częstochowie. Na obecnym etapie – siłą rzeczy – nie można określić, jakie będą decyzje Zarządu oraz ewentualne dalsze działania związane ze wspomnianą wyżej umową – stwierdził rzecznik Sławomir Kmiecik.

URSZULA GIŻYŃSKA

Urszula Giżyńska

Redaktor Naczelny Gazety Częstochowskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code