- Gazeta Częstochowska - http://gazetacz.com.pl -

SZTUKA ŻYCIA

tworzenia jest przekazywanie
czegoś drugiemu człowiekowi.

Wojciech Kilar

Jedynym sensem tworzenia jest przekazywanie
czegoś drugiemu człowiekowi.

Wojciech Kilar

25 sierpnia 2016 roku w Lublinie w wieku 87 lat zmarł Henryk Czarniawski, psycholog, nauczyciel akademicki, krytyk muzyczny, felietonista. Śmierć przyszła za wcześnie mimo bardzo dojrzałego wieku. Pan Henryk nigdy nie szczędził czasu i sił na pracę. Był człowiekiem wyjątkowo aktywnym. Przepełniała Go pasja przekazywania swojej wiedzy
i wrażliwości innym. Często podkreślał, iż „w życiu należy kierować się dobrem
i systematycznie pracować nad sobą”. Mimo pogarszającego się stanu zdrowia, do końca realizował swoje plany twórcze i odważnie stawiał czoła chorobie, czym udowodnił siłę charakteru.
Państwa Czarniawskich poznałam ponad dwadzieścia lat temu w Częstochowie na spotkaniu autorskim. Bohaterką pamiętnego wydarzenia była Elżbieta Cichla-Czarniawska, znakomita poetka, powieściopisarka, żona Pana Henryka. To w tamten czerwcowy dzień, przed laty, zawiązała się między nami trwała znajomość. Spotkania, wymiana korespondencji, rozmowy telefoniczne dawały okazję do atencji i wzajemnej życzliwości.
Henryk Czarniawski był wilnianinem. W 1946 roku wraz z rodziną został przesiedlony do Białegostoku, gdzie ukończył Liceum Humanistyczne. Ciekawość świata
i ludzi skłoniła Go do podjęcia studiów filozoficzno-psychologicznych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Natomiast tytuł doktora nauk humanistycznych otrzymał na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Ważnym etapem w życiu i pracy zawodowej państwa Czarniawskich były lata spędzone w Częstochowie. Pan Henryk pracował tu jako nauczyciel śpiewu i rysunku oraz psycholog poradni wychowawczo-zawodowej. W 1967 roku zorganizował Ośrodek Psychologii i Socjologii Pracy (później Ośrodek Humanizacji Pracy) Zjednoczenia Przemysłu Materiałów Ogniotrwałych, którym kierował przez piętnaście lat. Współpracował również
z „Gazetą Częstochowską”. Dał się wówczas poznać jako świetny recenzent i felietonista muzyczny. Na łamach „Gazety” oraz miesięcznika „Nad Wartą” opublikował sto czterdzieści osiem sprawozdań, które zawierały się w cyklach: „Z sali koncertowej”, „Notatnik muzyczny” oraz „Temat – muzyka”. W 1982 roku rodzina Czarniawskich pożegnała Częstochowę i zamieszkała w Lublinie, gdzie Pan Henryk pracował jako adiunkt w Instytucie Pedagogiki Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej oraz na Politechnice Lubelskiej. Każdą wolną chwilę poświęcał twórczości pisarskiej. Napisał wiele artykułów naukowych
i popularnonaukowych. Odnaleźć je można w: „Gazecie Częstochowskiej”, „Kurierze Lubelskim”, „Ruchu Muzycznym”, „Poloniście”, „Życiu Literackim”, „Wiadomościach Kulturalnych” oraz w wielu wydawnictwach zbiorowych. Opublikował także kilkanaście książek psychospołecznych, wspomnieniowych i satyrycznych, m.in.: „O wartości pracy człowieka” (1998), „Współdziałanie – potrzebą czasu” (2002), „Ze szkolnej ławki
i z katedry” (2004), „Muzyka w moim życiu” ( 2007) oraz trzy tomiki fraszek.
Ostatnia książka Henryka Czarniawskiego, to obszerny zbiór myśli, sentencji
i aforyzmów pt.: „Lekko uchyl drzwi”. Tom ten został wydany pośmiertnie, a przygotowany przez żonę autora, Elżbietę Cichlę-Czarniawską. Pracę udało się opublikować ze zgromadzonych notatek, zapisków i manuskryptów, które systematycznie przez kilkadziesiąt lat prowadził Pan Henryk. „(…) Wykonał ogromną pracę, wybierając i systematyzując kilka tysięcy cytatów, obdarzając zebranym przez siebie bogatym plonem mądrości pokoleń. Przy czym ogromna większość tych „złotych myśli” nie ma charakteru celowo stworzonego aforyzmu lub odrębnej sentencji. To raczej perły wyłowione przez Henryka Czarniawskiego z oceanu przemyśleń zawartych w esejach, rozprawach naukowych, refleksjach duchowych,
w literaturze pięknej. (…)” – napisał w posłowiu Piotr Sanetra (s. 381).
Na koniec zostawiłam istotną konstatację. Henryk Czarniawski oddziaływał na wszystkich sposobem bycia i elokwencją. Psychologia, muzyka i literatura stanowiły przedmiot Jego zainteresowań i uczuć. Swoją uwagę i miłość skupiał na rodzinie i pracy.

Foto 1. Henryk Czarniawski. Archiwum rodzinne.
Foto 2. Czarniawski H., Lekko uchyl drzwi. Norbertinum. Lublin 2018, s.406.

Barbara Szymańska