- Gazeta Częstochowska - http://gazetacz.com.pl -

Panie prezydencie Częstochowy to nieprawda

– Prezydent Krzysztof Matyjaszczyk zarzucił rządowi Prawa i Sprawiedliwości, że wskutek jego działań zmniejszania podatków i reformy oświaty miasto będzie miało 125 milionów deficytu w budżecie. To są nierzetelne, a nawet nieprawdziwe wyliczenia. Co więcej, prezydent Matyjaszczyk nie uwzględnił w nich 116 milionów złotych, które dzięki rządowi Prawa i Sprawiedliwość w ciągu ostatnich trzech lat dodatkowo zasiliły budżet miasta – tak senator RP Artur Warzocha ocenił kalkulację prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka, mającą zdezawuować programy wprowadzane dla społeczeństwa przez rząd Mateusza Morawieckiego.

14 sierpnia senatorowie Artur Warzocha i Ryszard Majer podczas konferencji prasowej odnieśli się do wyliczeń służb prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, w których przedstawiono, że budżet miasta w wyniku prorodzinnej i progospodarczej polityki rządu PiS straci 125 milionów złotych. Miałoby się to stać w wyniku wprowadzenia przez rząd, między innymi, podatku PIT-0 dla osób do 26. roku życia oraz podwyższenia kosztów uzyskania przychodów – w tym obszarze miasto miałoby stracić prawie 68 milionów złotych. Z kolei z powodu reformy oświaty i podwyżki wynagrodzeń nauczycieli koszty miasta – jak wylicza prezydent Matyjaszczyk – mają wzrosnąć o ponad 57 milionów złotych. Summa summarum strat dla miasta wyliczono na ponad 125 milionów złotych.
Senator Artur Warzocha, oceniając prognostykę służb Krzysztofa Matyjaszczyka, stwierdził, że jest ona nierzetelna, a nawet nieprawdziwa. Zauważył, że za czasów rządów Matyjaszczyka wszelkie podatki, szczególnie dla przedsiębiorców, są podnoszone. Tak było z podatkiem od środków transportu, podatkiem od nieruchomości czy ostatnio z podatkiem śmieciowym, który dla firm wzrósł ponad 400 procent. – Te podatki wyśrubowane są do maksymalnych kwot. A to zamiast zysku przynosi stratę dla miasta. Przedsiębiorcy, widząc bowiem taką politykę władz, która przynosi im niekorzystny wpływ dla ich budżetów, wycofują się z Częstochowy i osadzają poza miastem, gdzie podatki są dla nich bardziej przyjazne – mówił senator Warzocha.
Senator stwierdził, że zdecydowanie przeszacowane są wyliczenia straty 6,7 miliona złotych z powodu zwolnienia z podatku dochodowego osób do 26. roku życia. – Prezydent przedstawił je w ujęciu całorocznym, a przecież ta ulga wejdzie dopiero pod koniec roku i kwota z pewnością będzie zdecydowanie niższa. To samo dotyczy innych pozycji ulg podatkowym, na przykład obniżenia podatku z 18 do 17 procent – mówił Warzocha. Jak podkreślił, tak samo jest z oświatą. – Informacja prezydenta Matyjaszczyka o podwyżkach dla nauczycieli na ten rok jest w stosunku do rządu nieprawdziwa i nieuczciwa w stosunku do obywateli. Przypomnę, że rząd PiS i Parlament zagwarantowali w budżecie kwotę miliarda złotych na ten cel – około 700 milionów złotych trafi do gmin, a 300 milionów złotych do powiatów. Stosowna kwota zostanie przekazana także do samorządu częstochowskiego. Wszystkie podwyżki dla nauczycieli będą miały swoje odzwierciedlenie w budżecie państwa i będą zgodne z ustawą – mówił Warzocha.
Podczas konferencji omówiono także zarzuty władz miasta wobec rządu w sprawie podwyżki cen energii. – Nie wiem kto dostarcza prąd do miasta i jakie są faktury, tego pan prezydent nie przedstawił. Wiem jedynie, że Tauron, który pobiera opłatę przesyłową, zagwarantował, że jej wzrost jest bardzo minimalny. Pragnę przy tym zauważyć, że ceny energii kształtowane są przez różne czynnik, na przykład CO2, na które ani rząd, ani nikt z nas nie ma wpływu. Natomiast nie zmieniła się opata dystrybucyjna, więc tu kosztów nie będzie – zauważył.
Senator Warzocha odniósł się jednocześnie do newralgicznego problemu: wyludniania Częstochowy. – Według danych GUS wciąż w naszym mieście odnotowuje się depopulację. W ciągu ostatnich czterech lat ubyło kolejnych 10 tysięcy mieszkańców. Spadliśmy zatem do poziomu poniżej 210 tysięcy mieszkańców. A pomimo to udział samorządu terytorialnego w podatku od osób fizycznych jak i prawnych się zwiększa, to znaczy, że polityka fiskalna państwa idzie w dobrym kierunku, bo walczy się z różnymi nieuczciwościami, nawet patologami, które miały miejsce do roku 2015 – mówi senator. Jak dodał, wzrost dochodów samorządów terytorialnych w skali trzech Ministerstwo Finansów oszacowało na poziomie 26 miliardów złotych. – Ta kwota zasiliła kasy samorządów, także i częstochowskiego, dlatego należy zadać pytanie władzom miast, co z tymi środkami zrobiły? Rekordzistą jest Warszawa, ale Częstochowa wśród byłych miast wojewódzkich znajduje się na trzeciej pozycji, za Płockiem i Bielsko-Białą. To znaczy, że w przypadku miasta Częstochowy, tak słabo zarządzanego przez obecną władzę, ten strumień pieniędzy w sposób znaczący zasilił budżet naszego miasta – mówił Warzocha.
– Porażający jest poziom hipokryzji niektórych współpracowników pana prezydenta Matyjaszczyka i samego pana prezydenta, który z taką łatwością miota oskarżenia wobec rządu, tymczasem właśnie dzięki polityce rządu pan prezydent może myśleć spokojnie o stronie dochodowej miasta, bo strumień pieniędzy ze strony rządu płynie niezależnie od niego. Trzeba zauważyć, że prezydent Matyjaszczyk ma własne instrumenty kreowania polityki finansowej, na przykład spółki miejskie, funkcjonujące pod auspicjami samorządu – dodał senator Warzocha.
Senator Ryszard Majer podkreślił, ze samorządy nie są państwem w państwie, a władza centralna stanowi prawo, zgodnie z którym układa funkcjonowanie kraju. – Jesteśmy państwem unitarnym, w związku z tym samorząd musi zachować pewną elastyczność działań i odnosić je także do współpracy z rządem. Jeśli występują zmiany prawne samorząd musi się do tego przystosować i nie może z tego powodu budować awantury politycznej, bo nie do tego on służy. Tak jak parlamentarzyści i rząd działają na rzecz społeczeństwa, tak samo samorząd w swojej skali służy mieszkańcom. Przykład samorządu częstochowskiego jest mocno odosobniony, na terenie powiatów otaczających Częstochowę nie spotykam się z taką narracją, która ubierałaby rząd Prawa i Sprawiedliwości w winę za załamywanie ich budżetów. Filozofia rządu Prawa i Sprawiedliwości jest taka, aby dać jak najwięcej obywatelom, stąd są prorodzinne i progospodarcze programy: PIT-0, trzynasta emerytura czy 500 Plus. A to sprawia, że mieszkańcy Częstochowy, Blachowni czy Koniecpola mają więcej pieniędzy i na większe wydatki mogą sobie pozwolić. Nie uszczuplamy władztwa prezydentów, burmistrzów i wójtów, wręcz przeciwnie – dajemy im moc instrumentów do rozwoju. Chętnie spotkałbym się z prezydentem Matyjaszczykiem i rozmawiał o rozwoju miasta, tak jak to dzieje się w powiatach. Nie budujmy konfliktów, a działajmy na zasadzie porozumienia, budujmy silny region częstochowski, z miastem Częstochowa jako metropolią – stwierdził senator Ryszard Majer.

Artur Warzocha podkreślił, że oskarżenia władz Częstochowy miotane wobec rządu Prawa i Sprawiedliwości są przerzucaniem własnej odpowiedzialności za błędne zarządzanie finansami miasta i straszeniem mieszkańców. W tej sytuacji Najwyższa Izba Kontroli powinna dokładnie, kompleksowo przyjrzeć się jak przez ostatnie cztery lata, po stronie dochodowej i wydatkowej, przedstawiało się zarządzanie budżetem miasta Częstochowy. – Prezydent Matyjaszczyk stwierdził, że za 125 milionów złotych mógłby wyremontować 166 km dróg osiedlowych, wybudować 720 nowych mieszkań, 10 basenów przyszkolnych lub 250 km ścieżek rowerowych. Przypomnę, że w latach 2016, 2017 i 2018 nastąpił znaczny wzrost dochodu miasta Częstochowy, w wyniku działań rządu, z uszczelnienia podatku PIT i CIT. Ministerstwo Finansów oszacowało ten przychód na 116 milionów złotych dla Częstochowy. Na co wydał te pieniądze prezydent Matyjaszczyk? A za te pieniądze można było wyremontować 160 km dróg osiedlowych, wybudować 700 nowych mieszkań, 9 basenów przyszkolnych lub 240 km ścieżek rowerowych. Nie mówiąc o tym, że można było wybudować dwa stadiony piłkarskie, na przykład dla Rakowa i Skry. Zatem panie prezydencie Matyjaszczyk – do roboty – spuentował senator Artur Warzocha.

URSZULA GIŻYŃSKA