OSTATNIA PRACA HERKULESA


„Herkules” zmienia swój image. Nowa elewacja, nowe okna, podłogi, i co tam jeszcze. Studenci z zachwytem od kilku miesięcy obserwują remontowe przemiany swojego akademika. Dziennikarze spekulują o kosztach i o tym, czy na pewno studenci powinni żyć w takim luksusie. Moim zdaniem – nie zaszkodzi im wcale…
Budynek jest prawie skończony; wystarczy tylko zdjąć resztki rusztowania i uporządkować korytarz na parterze. Studenci zasiedlili już świeżutkie pokoje. Tymczasem, na głównej ścianie domu zawisło białe prześcieradło i wcale nie na znak… sukcesu. Przynajmniej sukcesu wykonawców.
„Walczymy o nasze pieniądze”
– brzmi hasło wywieszone na elewacji. Głównym wykonawcą całego przedsięwzięcia jest firma „Interkarpol-2” s.c. A. i J. Karkusiński z siedzibą w Sosnowcu. Po wygraniu przetargu, ogłoszonego przez inwestora, czyli Politechnikę Częstochowską „Interkarpol” wziął „Herkulesa” w swoje ręce. Z tym, że ręce nie należały do spółki, tylko do innych firm budowlano – instalacyjnych, zwanych dalej podwykonawcami. Nie ma w tym niczego niezwykłego – tak to się zazwyczaj dzieje.
Problem pojawił się dopiero kilka tygodni temu. Okazało się bowiem, że konta podwykonawców są puste. Nikt im nie płaci. Politechnika, owszem, przekazała pieniądze „Interkarpolowi”, ten jednak zapomniał jakby przekazać dalej. Taki przerwany łańcuszek szczęścia.

„Herkules” zmienia swój image. Nowa elewacja, nowe okna, podłogi, i co tam jeszcze. Studenci z zachwytem od kilku miesięcy obserwują remontowe przemiany swojego akademika. Dziennikarze spekulują o kosztach i o tym, czy na pewno studenci powinni żyć w takim luksusie. Moim zdaniem – nie zaszkodzi im wcale…
Budynek jest prawie skończony; wystarczy tylko zdjąć resztki rusztowania i uporządkować korytarz na parterze. Studenci zasiedlili już świeżutkie pokoje. Tymczasem, na głównej ścianie domu zawisło białe prześcieradło i wcale nie na znak… sukcesu. Przynajmniej sukcesu wykonawców.
„Walczymy o nasze pieniądze”
– brzmi hasło wywieszone na elewacji. Głównym wykonawcą całego przedsięwzięcia jest firma „Interkarpol-2” s.c. A. i J. Karkusiński z siedzibą w Sosnowcu. Po wygraniu przetargu, ogłoszonego przez inwestora, czyli Politechnikę Częstochowską „Interkarpol” wziął „Herkulesa” w swoje ręce. Z tym, że ręce nie należały do spółki, tylko do innych firm budowlano – instalacyjnych, zwanych dalej podwykonawcami. Nie ma w tym niczego niezwykłego – tak to się zazwyczaj dzieje.
Problem pojawił się dopiero kilka tygodni temu. Okazało się bowiem, że konta podwykonawców są puste. Nikt im nie płaci. Politechnika, owszem, przekazała pieniądze „Interkarpolowi”, ten jednak zapomniał jakby przekazać dalej. Taki przerwany łańcuszek szczęścia.
Około 150 osób, malarzy, płytkarzy, instalatorów nie ma pensji; hurtowniom, które wyposażyły budowle, we wszystkie niezbędne produkty nikt za nie nie zapłacił. Firmy mają już poważne długi w urzędach skarbowych i ZUS-ie. Podpisane faktury, którymi dysponują, są zobowiązaniem do płacenia VAT-u; urzędu nie interesuje, że nikt nie dostał za wykonaną robotę złamanego grosza. – Obiekt jest w 95% wykonany – mówi przedstawiciel spółki „Titanlux”, jednego z czterech głównych podwykonawców. – „Interkarpol” winny nam jest wszystkim ponad 1 mln złotych. Sami wzięli ponad 2 mln za wykonane prace, ich udział w remoncie, to niewiele, jakieś 20%.
Dla „Interkarpolu” takie zachowanie to nie novum. Niestety, ich współpracownicy z „Herkulesa” dowiedzieli się o tym zbyt późno.
19 lipca br. w Sądzie Rejonowym w Katowicach wszczęto postępowanie układowe (Syg. Akt.X Ukł 74/01/1). Stronami w nim są „Interkarpol i… 121 firm, którym spółka „wisi’ jakieś 2 miliony złotych.
„Interkarpol” wystąpił o redukcję swojego zadłużenia o 40%, rezygnację przez wierzycieli z odsetek; natomiast pozostałe 60% długów spółka chciałaby spłacić w 20 kwartalnych ratach. – Gdyby doszło do takiej ugody, to my jesteśmy ugotowani – twierdzą przedstawiciele podwykonawców „Herkulesa”. „Titanlux” ma niezapłacone, właściwie już przeterminowane faktury na 332780 złotych, „Finalbud” na 266 tys. zł; „Techniserv” na 70 tys. – Na instalację azartową, która jest już zrobiona, nie mamy do dzisiaj nawet zlecenia – skarżą się panowie z „Techniserva”. Wszystko to przypomina efekt domina.
Jeżeli „Interkarpol” nie płaci swoim podwykonawcom, to oni nie płacą swoim pracownikom i firmom, które są z kolei ich podwykonawcami itd., itd. Ci z „końca kolejki” zaczynają już zakładać sprawy w sądach. Każdy walczy o byt.
Z prezesem „Interkarpolu” nie można się skontaktować. Permanentnie bywa w terenie… Hurtownie i firmy budowlano – instalacyjne z rejonu częstochowskiego i ze Śląska, które mają swój udział w remoncie „Herkulesa” zawiązały nieformalną koalicję i próbują wspólnie walczyć o swoje pieniądze. Strajkują. Nie dokończą robót, dopóki na ich kontach nie pojawią się środki. Chcą, by została przeprowadzona cesja i, by ich głównym płatnikiem stała się Politechnika.
Jeżeli tak się nie stanie, jeżeli dojdzie do ugody, na takich warunkach, jakich życzy sobie sosnowiecka firma, to ok. 100 osób pójdzie na zasiłek i do sądu. – To jest nasze być albo nie być – mówią podwykonawcy. Nie możemy sobie pozwolić na takie ugody, nie stać nas na takie prezenty.
Panuje opinia, że w Polsce się za długi nie siedzi. Zarządzania a’la „Interkarpol” nie są może powszechne, ale nie należą do rzadkości. Spółka płaci regularnie wszelkie należności do urzędu skarbowego, ZUS-u i banków, instytucjonalnie jest więc nie do ruszenia i tak naprawdę nikt się jej nie czepia. Dzięki temu wygrywa przetargi, nikt nie wciąga jej na czarną listę. Co i raz trafia kolejnych naiwnych, którzy wykonają za nią robotę. Ona tylko zbiera kasę. Jeżeli tylko ktoś poda ją do sądu rozpoczną się długoletnie pertraktacje. Wszyscy wiemy, jak pracują u nas sądy, ile ciągną się sprawy, które w dodatku mogą skończyć się ugodą. Winni nie zostają ukarani, a niewinnych nikt nie nagradza. W międzyczasie, ci ostatni bankrutują i lądują na zielonej trawce. Dzieje się to wtedy, gdy ci pierwsi odpoczywają na Bermudach.

SYLWIA BIELECKA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code