O hybrydach ciąg dalszy. MPK wyjaśnia


CZĘSTOCHOWIANIE O MPK – w liście do redakcji

CZĘSTOCHOWIANIE O MPK – w liście do redakcji

„O „sukcesie” częstochowskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, słyszał kilka lat wstecz chyba każdy miłośnik motoryzacji w Polsce, a na pewno w Częstochowie.
Rozdmuchany medialnie zakup autobusów hybrydowych miał być jaskółką nowoczesności i innowacji w kraju, a okazał się ciągnąc ornitologicznie „nielotem” i to zdechłym przed wylotem. Oczywiście nie obyło się bez zaszczytów, premii, tytułów i nagród w postaci „Prezesa czy Menadżera Roku”, itp.
Bardzo szybko okazało się, że najlepiej co tym eufemistycznie nazwanym hybrydami, pojazdom wychodzi, oprócz nieznośnego hałasu i awaryjności to szybkie spalanie się podczas jazdy. Ostatnio kierowca nie zdążył podobno zabrać ubrania z dokumentami.
Na uwagi kierowców o złym stanie technicznym autobusów odpowiadano że autobusy są dobre ,tylko kierowcy jeździć nimi nie potrafią – niektórzy z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem w kraju i za granicą, tak na marginesie.
Po ostatnim „całopaleniu” wszystkie hybrydy uziemione stoją w zajezdni i jak wiewiórki, a raczej kuny, które podobno w nich zamieszkały i zasmakowały w oprzyrządowaniu, donoszą, stać będą biorąc pod uwagę opinie zawarte w ekspertyzach zrobionych po incydentach.
Żeby było śmieszniej, MPK w Częstochowie chce wykupić na nie polisy autocasco, według różnych danych na około 700-900 tysięcy złotych. Nie, to nie żart już po pierwszym kwietnia, nie licząc wyrzuconych w błoto milionów za same autobusy, rozbudowy infrastruktury gazowej na terenie zajezdni, oraz gazu za który podobno według umowy „Take or pay” przewoźnik płaci obojętnie czy te wynalazki jeżdżą czy nie.
Pozostaje pytanie kiedy i czy kiedykolwiek ktoś odpowie karnie za zmarnowanie tylu milionów publicznych pieniędzy, bo jak na razie komedia w MPK trwa nadal, miasto udaje że problemu nie widzi.
Kadra i zarząd miejskiego przewoźnika, odpowiedzialny za fatalne decyzje, ma się dobrze, nikt nie poniósł odpowiedzialności ani karnej, materialnej czy wreszcie dyscyplinarnej.
Jak można się domyślać za karygodne błędy decydentów częstochowskiego MPK, zapłacą podatnicy, oraz szeregowi pracownicy spółki.
Już od lipca zostaną odebrane „pakiety medyczne” PZU, dzięki którym mogli umawiać się bezpłatnie na wizyty do lekarzy specjalistów. Podobno ze względu na złą kondycję spółki. Tak oto w czasie podwyżek w innych firmach w całej Polsce, MPK w Częstochowie zafundowało swoim pracownikom obniżki.
Dziwi tylko że biorąc pod uwagę trudną sytuację finansową przedsiębiorstwa nie redukuje się zbędnych biurowych etatów, które za ostatnich dwóch prezesów, przekroczyły nie tylko rekordy zdrowego rozsądku ale i śmieszności.
Pracownicy opowiadają, że z braku wolnych już pokoi w biurowcu firmy, dobudowuje się pokoiki na poszczególnych wydziałach. I tak kierowcy mają podobno już trzech kierowników, tylko nie wiedzą po co i od czego? Ale kto bogatemu zabroni.”

Dane osobowe do wiadomości redakcji

Do rzecznik MPK skierowaliśmy zapytania o wyjaśnienie nowych spraw. Czekamy na odpowiedzi. Poniżej zapis pytać.

Czy prawdą jest, że MPK w Częstochowie chce wykupić polisy autocasco na unieruchomione hybrydy? Czy prawdą jest, że ma to być na kwotę na około 700 – 900 tysięcy złotych? Jeśli nie, to jaka to kwota?

Przeprowadzenie postępowania przetargowego w sprawie zakupu ubezpieczenia dla autobusów hybrydowych wynika z obowiązków przewoźnika zapisanych w umowie o dofinansowanie. Projekt wciąż jest aktywny, dlatego MPK jest zobowiązane wywiązywać się z tych zapisów. Niemniej nie jest to jednoznaczne, z tym, że ubezpieczenie zostanie wykupione, bo jest zapis mówiący, że zamawiający nie będzie musiał zrealizować przedmiotu zamówienia jeśli taka konieczność nie wystąpi. Słowem – jeśli autobusy hybrydowe w wyniku decyzji podmiotów niezależnych od MPK, nie będą mogły w perspektywie czasu wyjechać na trasy, to wykupienie takiego ubezpieczenia nie będzie konieczne, a MPK będzie mogło odstąpić od rzeczonego postępowania bez ponoszenia kosztów unieważniając przetarg. Do czasu wyłonienia potencjalnego kontrahenta (ubezpieczyciela) nie można informować o ewentualnych kosztach.
Ich poniesienie zresztą będzie ostateczne w przypadku podpisania umowy, a to nie jest przesądzone, jak informowałem wyżej. Tok postępowań przetargowych na ich poszczególnych etapach można śledzić za pośrednictwem publikatora na stronie www.mpk.czest.pl.

Czy prawdą jest, że od lipca br. zostaną odebrane „pakiety medyczne” PZU, dzięki którym pracownicy MPK mogli umawiać się bezpłatnie na wizyty do lekarzy specjalistów? Jeśli tak, to dlaczego?
Nie jest prawdą informacja o rezygnacji z „pakietów medycznych” PZU dla pracowników MPK. Po wygaśnięciu terminów poprzedniej, negocjowana jest nowa umowa na tego rodzaju usługę stąd trudno powiedzieć jaką ostatecznie przybierze formę, ale nie ma mowy o braku kontynuacji formuły.

Ilu pracowników biurowych zatrudnia MPK? Ilu z nich ma stanowiska kierownicze?
W strukturach MPK jest aktualnie łącznie zatrudnionych 836 osób. Spośród załogi 106 osób to tzw. pracownicy umysłowi, których specyfika pracy ma charakter biurowy, nie fizyczny. 30 osób sprawuje funkcje kierownicze (odpowiedzialność za dany wydział) bądź kierujące (specjaliści odpowiedzialni za określone projekty). Wśród kadry kierowniczej są m.in. osoby odpowiedzialne za dyspozytornię, działy tramwajowe, autobusowe itd.

Czy zostały wyciągnięte konsekwencje wobec osób, które naraziły spółkę i miasto na stratę blisko 100 milionów złotych z powodu zakupu wadliwych hybryd?
Pragnę przypomnieć, że w postępowaniu wyjaśniającym okoliczności incydentu, do którego doszło z udziałem jednego z autobusów hybrydowych z końcem kwietnia 2017 roku, MPK zostało uznane jako strona poszkodowana. Wady fabryczne, które wystąpiły w części autobusów hybrydowych w wyniku eksploatacji, nie pojawiły się z powodu wadliwych decyzji czy działań kogokolwiek z MPK. Wycofanie z użycia pojazdów do czasu zakończenia wszelkiego rodzaju ustaleń było podyktowane profilaktyczną decyzją MPK w celu dochowania wszelkich zasad bezpieczeństwa wobec pasażerów. Przypominam także, że okoliczności aplikacji do programu Gazela były wielokrotnie przybliżane opinii publicznej. Przedsiębiorstwo starannie dopełniło wszelkich procedur na etapie: wnioskowania o stuprocentowe dofinansowanie, przeprowadzenia procesu aplikacyjnego, wyłonienia wykonawcy (wraz z uprzednią kontrolą Urzędu Zamówień Publicznych) i podpisania umowy.
Propozycja zmiany ujętego w założeniach programu napędu nowoczesnych autobusów – z prototypowego na bardziej standardowy nie spotkała się wówczas z aprobatą NFOŚiGW. Wyjaśnienia okoliczności sprawy, jak i szczegółów projektu dotyczą działania wszystkich podmiotów zaangażowanych w sprawę.
Aktualnie postępowanie toczy się w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach. MPK czeka na ostateczne decyzje organów śledczych, jak i instytucji koordynującej program Gazela czyli NFOŚiGW by móc podjąć dalsze, stosowne działania techniczne , jak i prawne. Mając na uwadze powyższe nie ma podstaw by w obliczu tego, jak przedstawiają się sprawy, uznać kogokolwiek ze strony MPK za osobę, która jest winna narażenia przedsiębiorstwa czy miasta na straty. Taka sytuacja bowiem nie miała miejsca. Nieuzasadnione i bezpodstawne więc byłoby wyciąganie wobec kogokolwiek konsekwencji.

Pozdrawiam serdecznie

Maciej Hasik
rzecznik prasowy
MZDiT i MPK w Częstochowie

Wcześniej, przy pisaniu naszego artykułu na temat hybryd skierowaliśmy też zapytania do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który przekazywał dotację na zakup autobusów. Na pytania, po miesiącu od ukazania się artykułu, odpowiedział nam Dyrektor Sławomir Kmiecik Rzecznik prasowy Departamentu Promocji i Komunikacji Społecznej Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. A o co pytaliśmy – poniżej.

Jaka jest aktualna sytuacja w tej sprawie? Czy NFOŚiGW podjął już konkretne decyzje, co do zwrotu tych środków wraz z odsetkami – łącznie mówiono o kwocie ok. 100 mln zł? Jeśli nie, to czy zrezygnuje ze swoich roszczeń wobec MPK w Częstochowie?

W związku z nieosiągnięciem przez MPK Częstochowa efektu ekologicznego, zgodnie z warunkami umowy o dofinansowanie, zachodzi przesłanka do rozwiązania umowy z beneficjentem. W myśl umowy o dofinansowanie, jej rozwiązanie może skutkować zwrotem środków wraz z odsetkami naliczonymi jak od zaległości podatkowych. Jednak – jak wyżej już wspomniałem do chwili obecnej Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie zażądał zwrotu dotacji.

Czy w ramach projektu „Gazela” pieniądze na zakup autobusów otrzymało tylko MPK w Częstochowie? Jeśli dotację otrzymały też inne podmioty, to czy nie doszło tam do sytuacji takich jak w MPK w Częstochowie?

W ramach naboru wniosków zostały zawarte dwie umowy o dofinansowanie z MPK w Częstochowie oraz z Gminą Miasta Gdynia. W ramach umowy z Gminą Miasta Gdynia środki nie zostały wypłacone beneficjentowi, a umowa została rozwiązana za porozumieniem stron w 2017 r.

Czy NFOŚiGW miał wpływ na wybór firmy produkującej autobusy, które MPK w Częstochowie zakupiło dzięki dotacji?

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie ingeruje w wybór wykonawcy dofinansowywanych zadań. Wybór ten musi być przeprowadzony zgodnie z wymogami prawa, w szczególności przepisami ustawy Prawo zamówień publicznych.

Czy NFOŚiGW podjął jakieś kroki, aby w przyszłości nie dochodziło do tak nietrafionych transakcji i marnotrawienia pieniędzy publicznych?

Każdy przypadek niezrealizowanej umowy o dofinansowanie jest analizowany przez NFOŚiGW i wnioski tej analizy są wykorzystywane do poprawy jakości działania Narodowego Funduszu.

URSZULA GIŻYŃSKA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code