ELŻBIETA KRASIŃSKA (1820 – 1876)


Przebywali w Częstochowie

Hrabianka, córka Władysława hrabiego Branickiego, wnuczka hetmana W. Kor. Franciszka Ksawerego Branickiego, zdrajcy targowickiego, przez matkę Różę z Potockich – wnuczka Stanisława Szczęsnego Potockiego, nazywana w domu Elizą. Natura obdarzyła ją niepospolitą urodą, a rodzice olbrzymim posagiem. Pannę tę upatrzył sobie na synową wierny carowi gen. Wincenty hrabia Krasiński, ojciec Zygmunta. Synowi, o osiem lat młodsza od niego Eliza, nie przypadła do gustu z wiadomych przyczyn. Serce miał zajęte Delfiną Potocką. Z listu Krasińskiego do płk. A. Sołtana: „W Warszawie nie mogłem ani jednego słowa przemówić do panny pięknej i słodkiej i wdzięku pełnej… Trzy razy ją widziałem… ale jej piękność żadnej żądzy nie obudziła we mnie”. Ojciec był zrozpaczony tą postawą i rozchorował się. To skłoniło syna w 1843 do spotkania z Elizą, która przyjęła oświadczyny. Matka Elizy wyraziła zgodę, ojciec Zygmunta z radości się rozpłakał i w nagrodę ofiarował synowi dobra knyszyńskie. Uzyskano też zgodę cara na ślub, bowiem panna była damą dworu petersburskiego. Ślub odbył się 26.07.1843 w jednym z kościołów w Dreźnie. „Kurier Warszawski” wyliczył na swych łamach wszystkie „familie hrabiowskie jako też innych panów” uczestniczących w uroczystości. Pan młody nie mógł się zdobyć na noc poślubną przez długie miesiące, a do małżonki zwracał się per „pani”. Demonstrował niechęć do żony i wypominał, że do aktu tego został zmuszony przez ojca. 10.08.1843 państwo młodzi opuszczają Drezno kierując się do Królestwa. Trasę przejazdu dokumentował Krasiński listami do Delfiny. Począwszy od Torunia, za sprawą gen. Krasińskiego, państwo młodzi są entuzjastycznie witani przez wojsko, duchowieństwo, grupy mieszane i poddanych chłopów. 19.08.1843 Eliza i Zygmunt, w myśl obowiązujących przepisów stawili się przed opinogórskim proboszczem w celu spisania dokumentu o odbytym za granicą ślubie. W dniu następnym odbył się w Opinogórze wielki festyn powitalny. Krasiński źle się czuł w roli małżonka, toteż pod różnymi pretekstami od 1829 opuszczał kraj, aby dostać się do miejscowości, w której przebywała uwielbiana Delfina. Po dłuższym pobycie na Zachodzie wrócił do Warszawy 28.09.1844 w dwa dni po przyjściu na świat pierworodnego syna Władysława. Takt, talent, inteligencja i niezwykła cierpliwość Elizy uzupełniona daleko idącą wyrozumiałością sprawiły, że przyjęła taktykę niesprzeciwiania się nieodpowiedzialnemu mężowi. Na życzenie Elizy zaistniał osobisty kontakt z kochanką męża, która ofiarowała jej pierścień otrzymany wcześniej od Zygmunta. W czerwcu 1846 urodził się drugi syn, któremu dano imiona Zygmunt, Jerzy, August. W listopadzie 1847 rodzina Krasińskich udała się na badania lekarskie do Heidelbergu. Wyniki były przygnębiające: poeta otrzymał leki przeciw „womitom” i opresją wyniszczającymi „piersi”. U żony lekarz stwierdził, iż „nerwy ma do najwyższego stopnia strzaskane i wycieńczone”. Boże Narodzenie 1847 rodzina spędziła w Genui. 16.02.1848 Eliza z siostrą zostały przyjęte w Rzymie przez papieża Piusa IX. Wiosnę Ludów przeczekano w niemieckim Baden. Eliza Krasińska urodziła jeszcze dwie córki: 24.07.1850 Marię Beatrix i 23.08.1853 Elżbietę. 21.01.1856 E.Z. Krasińscy byli potajemnie w Paryżu na pogrzebie A. Mickiewicza. W lipcu 1857 rodzina przybyła do Potoka Złotego, kupionego przez generała wyłącznie dla nich. Tu zmarła ich najmłodsza córka. Wkrótce opuścili to miejsce. Krasiński udał się do Paryża. Stan jego zdrowia pogorszył się do tego stopnia, że 19.02. dokonał spowiedzi, a 23.02.1859 zmarł w obecności żony i niektórych przyjaciół. Zwłoki pochowano w Opinogórze. 40-letnia wdowa wyszła ponownie za mąż za 27-letniego dalekiego kuzyna Ludwika Krasińskiego. Była z nim szczęśliwa. Zmarła w Krakowie w 1876. W testamencie cały majątek zapisała mężowi. Bardzo wzburzyła rodzinę powtórnym zamążpójściem, treścią testamentu i tym, że została „Ludwikową”. Pobyt Krasińskich w Częstochowie. Byli dwa dni 11 i 12 października 1849. Towarzyszył im gen. W. Krasiński. Obecność udokumentowana wpisem do książki pamiątkowej. Źródło: m.in. „Krasiński” Zbigniewa Sudolskiego.

ROMAN WINIAREK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code