Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 32 (1379) z 2018-08-09, dział : GMINY I POWIATY

KONIECPOL. Pałac Potockich – co dalej dzieje się w tej sprawie?

Tyle się ostatnio dzieje w Koniecpolu jeśli chodzi o nowe inwestycje i remonty. A co z istniejącymi obiektami i to tymi najcenniejszymi? Zwróciliśmy się do burmistrza Ryszarda Suligi z pytaniem, czy podjęto już kolejne kroki w sprawie Pałacu Potockich.


W czerwcu odbyła debata publiczna dotycząca dalszych losów Pałacu Potockich. Ogłoszono wyniki tego sondażu. Poznał Pan opinię mieszkańców Koniecpola i nie tylko, bo osoby z zewnątrz też wypowiadały swoje zdanie. Wróćmy jeszcze raz do tego tematu. Obiekt należy do prywatnego właściciela i popada w ruinę. Od wielu lat na terenie Zespołu Pałacowo- Parkowego żadne prace renowacyjne i zabezpieczające nie były realizowane, a więc następuje powolna, ale nieodwracalna degradacja tego cennego obiektu, obejmująca nie tylko centralny element zespołu jakim jest pałac z basztą, ale również oficyny pałacowe i przyległy park z muszlą koncertową oraz basen z otoczeniem rekreacyjno – sportowym i małym hotelem. Wcześniej, splot niefortunnych wydarzeń i decyzji pozbawił gminę wpływu na ten zabytek, o czym pisaliśmy już na forum portalu. Dlaczego teraz nastąpiła taka cisza?
W tej sprawie dzieje się ostatnio bardzo dużo. Nie mogę nazwać tego ciszą. Po ogłoszeniu wyników naszych konsultacji z mieszkańcami i uzyskaniu przeze mnie przyzwolenia na dalsze prowadzenie tego tematu, rozmawiałem z Radą Miejską na sesji w dniu 14 czerwca br. Przedstawiłem swoje stanowisko, iż zrobię wszystko, aby obiekt zaczął żyć na nowo. Stwierdziłem, że wygospodaruję środki na zakup lub będę rozmawiał z obecnym właścicielem, aby zajął się sprzedażą tej nieruchomości, ale osobie lub firmie, która ma doświadczenie przy prowadzeniu tego typu obiektów. Debata z mieszkańcami, rozmowa z radnymi była dla mnie podstawą do kontaktu i rozmów z obecnym właścicielem Pałacu.
Podkreślę też, że na sesji stwierdziliśmy wszyscy, iż ważne jest to, iż mieszkańcy bardzo licznie wypowiedzieli się na ten temat. Ponad tysiąc ankiet to bardzo duża liczba zainteresowanych. Wszystkie uwagi zostały zebrane oraz przeczytane, nawet te bardzo negatywne i kierujemy się nimi przy podejmowaniu dalszych działań, bo mieszkańcy zaufali nam i potraktowali bardzo poważnie, dając, poprzez liczną obecność w debacie, wyraz zainteresowania sprawami gminy.
Zespół Pałacowo-Parkowy nie jest własnością gminy, co właściciel parę miesięcy temu bardzo dobitnie podkreślił, ogradzając swoją nieruchomość i pisząc na tablicy, iż wstęp na teren prywatny jest zabroniony. Tak naprawdę to gmina powinna być w tej sprawie tylko obserwatorem. W debacie pytano nie tylko o to, czy jest potrzeba prowadzenia przez gminę Koniecpol spraw związanych z ochroną niszczejącego zabytku, ale również o to, czy należy podjąć negocjacje z obecnym właścicielem. Jakie efekty przyniosły te rozmowy, bo jak rozumiem, kontaktował się Pan z właścicielem?
Rozgłos przy debacie i zainteresowanie mediów spowodowały, iż wielu inwestorów zaczęło interesować się Koniecpolem oraz Pałacem. O konsultacjach z mieszkańcami było tak głośno, że Właściciel podjął rozmowy i wyraził chęć zbycia tej nieruchomości jak najszybciej. Prowadzi obecnie negocjacje z potencjalnymi nabywcami. Zainteresowane zakupem osoby, znając całą sytuację i rolę mieszkańców w tej sprawie, również kontaktowały się z gminą i przedstawiały wstępne plany zagospodarowania. Ostateczna decyzja należy jednak do właściciela tej nieruchomości, bo to jest w dalszym ciągu prywatny majątek i o tym nie zapominajmy.
Na tym rozgłosie - w pozytywnym tego słowa znaczeniu - zyskał też niespodziewanie teren po byłych KZPP, bo pojawili się inwestorzy, którzy chcą zakupić razem „Płyty” i Pałac, jak i tacy, którzy chcą nabyć sam Pałac. Chciałbym jednak przypomnieć, że nieruchomość po KZPP S.A. też nie jest gminy, a obecnie pozostaje w dyspozycji Skarbu Państwa i komornik sądowy musi ten teren zbyć poprzez ogłoszenie licytacji.
Debata publiczna, artykuły w prasie, audycje radiowe i telewizyjne bardzo pomogły sprawie Pałacu oraz „Płyt” i na pewno przyspieszyły proces podejmowania decyzji o sprzedaży przez obecnego właściciela. Muszę też przypomnieć, iż problemem zainteresowali się również politycy i niektóre urzędy, które obserwują na bieżąco dalsze losy tej sprawy.
W debacie publicznej zadano pytanie, czy gmina powinna nabyć Pałac Potockich? Jak mieszkańcy odnieśli się do tego?
Na pytanie, czy gmina powinna nabyć Pałac przeważająca część osób wypowiedziała się na „tak”. Część respondentów jednak przy odpowiedzi na „tak” zwracała słusznie uwagę na fakt, iż kwota nabycia nieruchomości może być w miarę niska, ale późniejsze nakłady na rewitalizację tego obiektu mogą przekraczać możliwości finansowe gminy. Budzi to obawy mieszkańców, co bierzemy pod uwagę. Tak jak już powiedziałem wcześniej, ostateczna decyzja należy do właściciela, który pozostaje w kontakcie.
Czy sytuacja nie powtórzy się jeśli Zespół Pałacowo-Parkowy będzie miał kolejnego prywatnego właściciela?
Potencjalni nabywcy znają sytuację i sami mówią, że mają świadomość dużej presji publicznej i społecznej oraz tego, iż ten obiekt wymaga natychmiastowych prac renowacyjnych i zabezpieczających, wymagających wydatkowania przy tym dużych nakładów finansowych. Znają stosunek mieszkańców do tego obiektu i wiedzą, iż każde działanie będzie monitorowane przez opinię publiczną. Zdają sobie sprawę, iż Koniecpolanie są bardzo zainteresowani przywróceniem do życia tego obiektu i w tej kwestii występuje prawie jednomyślność w gminie. Wstępnie potencjalni nabywcy przedstawili koncepcję przeznaczenia tego obiektu na cele lecznicze i społeczne oraz zaprezentowali doświadczenie w prowadzeniu takich przedsięwzięć. Mam nadzieję, że sprawa rozwiąże się w najbliższym czasie. O każdej nowej wiadomości na ten temat będę informował mieszkańców na bieżąco. Myślę, że podjęte działania, przeprowadzona w czerwcu debata, stanowczy głos mieszkańców i zainteresowanie tą sprawą już przyniosły efekty.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała: Liliana Bielas-Kostyra



Liliana Bielas-Kostyra

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone