Znajdź:
  
Jedyny tygodnik regionalny z tradycjami. Rok założenia 1909.
Zaloguj się
Nowe konto
Piątek, 24 listopada 2017
Jana i Flory
kultura   aktualności   historia   ekologia   medycyna   turystyka   sport   felieton   wizytówki firm   archiwum(450-479)   sprawy społeczne   zdrowie   gospodarka   edukacja   wiadomości   informacje   publicystyka   GMINY I POWIATY   polityka   wywiady   INFORMACJE CZĘSTOCHOWA   INFORMACJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   WYDARZENIA CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   finanse   ubezpieczenia   Rolnictwo   Budownictwo   MOTORYZACJA   ROLNICTWO   Z WOKANDY   Gazeta Częstochowa   

  Nr 47 (1342) 2017-11-23
  W NUMERZE:
» CZĘSTOCHOWSKI MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI – 2017
» Stanowisko Rady Miasta to zbyt mało
» Czy radny Zbigniew Mizgalski to TW „Stach”?
» INTERWENCJA EKOLOGICZNA. Czy prezydent pozwoli na całkowite zniszczenie Grabówki?
» EKOGMINA
» CZĘSTOCHOWA ECO-MIASTEM
» W Rędzinach uczcili 99. rocznicę odzyskania niepodległości
» WIELKI SHOW W CZĘSTOCHOWIE
» Bożonarodzeniowy Jarmark w Kłomnicach
» POD PATRONATEM „GAZETY CZĘSTOCHOWSKIEJ”. 38. Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Haliny Poświatowskiej
» POD PATRONATEM „GAZETY CZĘSTOCHOWSKIEJ”. Wieczornica „Jesteśmy... Pamiętamy!!!"
» Film o Biegańskim
» PREMIERA W TEATRZE. „Stopklatka”
» WYSTAWA. Malarstwo - Krzysztof Mazoń
» Światło, kolor, kompozycja
» „Pożyczone”
» 11 Listopada 1918 - Dzień Zmartwychwstania Niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej w Częstochowie
» Zniesienie 4 listopada 1918 roku przez Wojsko Polskie okupacji austriackiej Enklawy Jasna Góra
»  CZĘSTOCHOWSKIE POLA CHWAŁY. Gen. Gustaw Orlicz-Dreszer – częstochowski bojownik Niepodległości
»  BOHATEROWIE CZĘSTOCHOWY. Józef Parczyński (14.02.1897 – 4.11.1965)
» KALENDARIUM LISTOPADA
» Ratujemy Częstochowski Browar
» CO SIĘ STAŁO NA ULICY BOCIANIEJ?. Zabójstwo „Kmicica”
»  CZĘSTOCHOWSKIE POMNIKI JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO
» PUBLIKACJE CZĘSTOCHOWIAN
»  Podniebne szlify pilotów i ich maszyn
»  LELÓW. Jubilaci świętowali
» Remis na trudnym terenie
» Skra Częstochowa mistrzem jesieni
»  WRĘCZYCA WIELKA. Tradycja idzie przez pokolenia
» Z policyjnej raportówki


r e k l a m a


chemeks rek_in.jpg

Autozamki-2013-11(1x1).jpg

Kulas-internet-2017-3.jpg

autokarowe.jpg

Konstal-2016-01-net.jpg

Kris Sublimacja.jpg

MaxBramy-net.jpg

UmarzanieDlugow.jpg

tartak-int

inter.jpg

styks.jpg

RFG Logo 3 Ainter.jpg

chemex.jpg

wagner.jpg

Robotex-net.jpg

PKS_INTE.jpeg

polontex 2016-04 265x351.jpg

Karol-prawoJazdy-int.jpg







r e k l a m a
kultura
WYDAWNICTWO MARGINESY:
  wersja do druku            wyślij link znajomemu            inne artykuły tego autora
Od dwóch tygodni w księgarniach książka Beaty Kost „Kobiety ze Lwowa”. Burzliwa historia Lwowa sprawiła, że niewiele wiadomo o wspaniałych kobietach, które współtworzyły to miasto. Ludzie zapomnieli o swoich literatkach, przebrzmiała sława aktorek, poszły w niepamięć skandalizujące romanse femmes fatales, a praca kresowych siłaczek może budzić dziś politowanie. Poza nielicznymi wyjątkami nie są patronkami ulic, nie mają pomników ani tablic pamiątkowych. Ich codzienne sprawy, dorobek i osiągnięcia wciąż pozostają w cieniu. Pozostają nieznane zarówno bohaterki haseł w encyklopediach, jak i „dziunie” opiewane w lwowskich piosenkach. A przecież były wśród nich wybitne aktorki i wielkie śpiewaczki, ideowe nauczycielki i zasobne arystokratki, dzielne feministki i uduchowione muzy, pełne poświęcenia żołnierki i wybitni naukowcy. Autorka opowiada o nich tak, że nie można przestać czytać
































Wybitne aktorki i wielkie śpiewaczki, ideowe nauczycielki i zasobne arystokratki, dzielne feministki i uduchowione muzy, pełne poświęcenia żołnierki i wybitne naukowczynie.

Burzliwa historia Lwowa sprawiła, że niewiele wiadomo o wspaniałych kobietach, które współtworzyły to miasto. Ludzie zapomnieli o swoich literatkach, przebrzmiała sława aktorek, poszły w niepamięć skandalizujące romanse femmes fatales, a praca kresowych siłaczek może budzić dziś politowanie. Poza nielicznymi wyjątkami nie są patronkami ulic, nie mają pomników ani tablic pamiątkowych. Ich codzienne sprawy, dorobek i osiągnięcia wciąż pozostają w cieniu. Pozostają nieznane zarówno bohaterki haseł w encyklopediach, jak i „dziunie” opiewane w lwowskich piosenkach.

Muzy artystów. Wanda Monne narzeczona Artura Grottgera (matka poetki Maryli Wolskiej). Pianistka Leonia z Maciejowskich Wildowa nazywana przez badaczy „zapomnianą lwowską Beatrycze”. Pierwsza żona Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego śpiewaczka Stefania Długoszowska.

Nauczycielki. Felicja Boberska-Wasilewska, która wykształciła całe pokolenia nauczycielek , założyła Komitet Niewiast, zachęcała kobiety do aktywności zawodowej, co pozwoliło na rozwój ruchu kobiecego i doprowadziło powstania w 1930 roku Muzeum Zasłużonych Polek.
Arystokratki. Zasłużyły się jako organizatorki życia kulturalnego, przygotowując odczyty, koncerty, spotkania . Katarzyna Kossakowska, Jadwiga Sapieżyna, Krystyna Potocka, Wanda Caboga itd. Teofila Sobieska matka króla Jana III Sobieskiego, fundatorka kościołów. Ciotka króla – niezwykle wykształcona kobieta Dorota Magdalena Daniłowicz – ksieni klasztoru benedyktynek we Lwowie. Regina Żółkiewska, prababka Sobieskiego, która pod nieobecność męża, hetmana St. Żółkiewskiego w zasadzie sama buduje pod Lwowem renesansowe miasto. W taki sposób powstaje wzorowana na Zamościu Żółkiew.
Feministki. Łączyły swoje zaangażowanie społeczne z działalnością niepodległościową. Ikona ruchu kobiecego Maria Dulębianka umiera w okresie obrony Lwowa: podczas wojny polsko-ukraińskiej - jako sanitariuszka polskiego Czerwonego Krzyża odwiedzała polskich żołnierzy przetrzymywanych w niewoli i w jednym z obozów zaraziła się tyfusem.
Oto historie lwowianek, które mieszkały tu przez całe życie albo tylko chwilę. To próba odpowiedzi na pytanie, jakie były one same i jaki był „ich Lwów”.
Od urodzenia we Lwowie, aż do przymusowego jego opuszczenia, najważniejszą lwowianką była dla mnie moja mama. Pamiętam jakieś ciotki, kuzynki, koleżanki, ale nie było jeszcze ani legendarnych pięknych i wesołych panien lwowskich, ani tym bardziej tych, które zapisały się w historii mojego miasta. Dopiero Beata Kost – ze swoim darem wynajdywania i talentem opisywania – pokazała mi niezwykłą plejadę kobiet związanych z dziejami tego jedynego miasta na świecie. To fascynująca lektura, polecam.




Beata Kost – polska dziennikarka ze Lwowa, zawodowo wiązana z „Kurierem Galicyjskim". Od wielu lat pisze artykuły dotyczące historii miasta i dawnych województw Rzeczypospolitej. Autorka książki Album lwowski, na którą pomysł zrodził się wraz z akcją „Światełko pamięci dla cmentarza Łyczakowskiego”. W ramach popularyzowania tematów lwowskich prowadzi strony na portalu społecznościowym „Cmentarz Łyczakowski” oraz „Damski Lwów”. Inicjatorka i współinicjatorka projektów promujących kulturę polska we Lwowie.


Janusz Majewski


 Komentarze:
brak komentarzy
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze do artykułów

o gazecie | redakcja | archiwum | forum | reklama
"Gazeta Częstochowska" - Tygodnik Regionalny. Wydawca: Gazeta Częstochowska sp. z o. o.
Adres redakcji: ul. Równoległa 68, 42-200 Częstochowa tel. (0-34) 366-37-11, fax. 324-65-73,
e-mail: redakcja@gazetacz.com.pl, WWW: http://www.gazetacz.com.pl